W nocy z niedzieli na poniedziałek kilka zastępów strażaków walczyło z pożarem w Podjazdach (gmina Sulęczyno). Ogień pojawił się tam w domku letniskowym. Trwa wyjaśnianie okoliczności i przyczyny powstania pożaru.
Zgłoszenie o pożarze dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta PSP w Kartuzach otrzymał dziesięć minut po północy. Po przybyciu na miejsce okazało się, że pożarem objęty jest domek letniskowy. Spaleniu uległa ściana frontowa oraz częściowo ściany boczne, pierwsza kondygnacja obiektu wraz z wyposażeniem. Straty wstępnie oszacowano na około 50.000 zł.
W momencie wybuchu pożaru właściciela budynku nie było na miejscu.
Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.
Działania strażaków trwały dwie godziny. W akcji gaśniczej wzięły udział cztery zastępów straży pożarnej, w tym trzy z OSP Sulęczyno i jeden z JRG Kartuzy.
Zdjęcia i film: Ochotnicza Straż Pożarna w Sulęczynie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Podjazach nie w Podjazdach
Jacy ci strazacy mondrzy. Nie zwarcie tylko przeciążenie lub uzywanie do ogrzewania jakiegos urzadzenia nie majacego nalezytego zabezpieczenia. To nie musi byc wina instalacji zwlaszcza ze ten domek nie wyglada na 20 letni a na mlodszy. Prawdopodobnie lelktryk nie ma sobie nic do zarzucenia. Ale jak nie wiadomo co to instalacja elektryczna. Jest pizar to i kable sie spala to naturalne
W Podjazach nie w Podjazdach
Jacy ci strazacy mondrzy. Nie zwarcie tylko przeciążenie lub uzywanie do ogrzewania jakiegos urzadzenia nie majacego nalezytego zabezpieczenia. To nie musi byc wina instalacji zwlaszcza ze ten domek nie wyglada na 20 letni a na mlodszy. Prawdopodobnie lelktryk nie ma sobie nic do zarzucenia. Ale jak nie wiadomo co to instalacja elektryczna. Jest pizar to i kable sie spala to naturalne