Reklama

Pojechał na przejażdżkę motocyklem i już nie wrócił do domu. Tata trojga dzieci walczy o życie

Był 1 maja. Daniel wybrał się na przejażdżkę motocyklem, z której do domu nie powrócił do dziś. Jego motocykl zderzył się czołowo z innym pojazdem. 38-latek cudem przeżył. Walczył i dalej walczy o życie. Przez liczne złamania nie może się poruszać. Czeka go długa i kosztowna rehabilitacja. Stąd prośba o pomoc. W domu czekają na niego najbliżsi - żona i trójka dzieci.

Daniel ma 38 lat. Mieszka w Kiełpinie. Jest mężem i ojcem trojga dzieci. 1 maja wybrał się na przejażdżkę motocyklową. To miał być krótki wypad, a zakończył się walką o życie. 

- Pamiętam ten dzień, tę chwilę, gdy serce biło jak szalone, a oczy niemal natychmiast napełniły się łzami. Pamiętam telefon, słowa lekarza, po których nie mogłam się otrząsnąć – “Pani mąż miał wypadek. Jego stan jest poważny. Zabieramy go do szpitala”. Czułam, jakbym w jednym momencie straciła wszystko - pisze pani Małgorzata, żona Daniela. 

Reklama

- To był 1 maja. Upragniony czas przez wielu z nas. Daniel pojechał na przejażdżkę motocyklem, z której jak dotąd nie wrócił do domu. Nie wiemy, co dokładnie spowodowało, że stracił panowanie. Wiemy, że zderzył się czołowo z nadjeżdżającym samochodem i cudem przeżył. Z dnia na dzień jego stan się pogarszał. Lekarze robili wszystko, co w ich mocy. Pierwsze noce były kluczowe, usłyszałam – “Proszę być gotowym, że to może być ostatnia noc męża. Proszę się z nim pożegnać.” Moje serce rozpadło się na milion kawałków - kontynuuje. 

Daniel żyje, jednak długa droga przed nimi, aby odzyskać sprawność. Czeka go długa i bardzo kosztowna rehabilitacja. 

Reklama

- Nie mogłam uwierzyć, że na moich oczach rozgrywa się taka tragedia. Obok w sali leżał mój ukochany mąż, tata trójki dzieci, który walczy o życie. Prosiłam, by nas nie zostawiał. Prosiłam, by walczył z całych sił. W domu czekają na niego nasze dzieci. Udało się. Po kilku dniach lekarze wybudzili go ze śpiączki. Przeżył. Jednak w wyniku wypadku Daniel doznał wielu rozległych obrażeń m.in. złamania miednicy, nosa, szczęki, obu rąk, nogi, żeber i kręgosłupa. Przeszedł wiele skomplikowanych operacji. Mają one pomóc przygotować go na długą i kosztowną rehabilitację - przyznaje żona 38-latka

Daniel, to człowiek, który zawsze gotowy był do pomocy. Lubi ćwiczyć, kocha motoryzacje. Uwielbia spędzać czas z nami i miał wiele planów na nasze wspólne wyjazdy. Wierzymy, że Daniel do nas wróci, to silny i mądry chłopak!  

Reklama

- Z utęsknieniem czekamy na niego w domu razem z naszymi dziećmi – 12-letnim niepełnosprawnym Robertem, z 10-letnim Filipkiem i z małą 2-letnią Hanią. Przed mężem jeszcze długa droga. Przez liczne złamania nie może się poruszać. Jest osobą leżącą. Czekają go jeszcze dodatkowe operacje. Po zakończonym leczeniu będzie potrzebował specjalistycznej rehabilitacji. Niestety już teraz wiemy, że jej koszty są na tyle duże, że sami nie będziemy w stanie ich pokryć z własnej kieszeni, dlatego potrzebujemy Waszej pomocy! Bez Was, nasze marzenia o powrocie do zdrowia mojego ukochanego męża i wspaniałego tatusia nie mają szans się spełnić...- apeluje pani Małgorzata wraz z dziećmi. 

Pomóc Daniela w walce o sprawność można za pośrednictwem platformy siepomaga.pl.

TRAGEDIA na drodze❗️Tata trójki dzieci walczy o życie❗️

Wspierasz zbiórki i akcje charytatywne?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości