Wraca temat makabrycznego znaleziska w Jeziorze Klasztornym z maja tego roku, kiedy to przypadkowy przechodzień natrafił na zawinięty w siatkę ludzki płód. Prowadzące postępowanie w tej sprawie policja i prokuratura liczą, że nowe światło na dochodzenie rzucić będą w stanie ewentualni świadkowie.
Przypomnijmy, że historię dramatycznego znaleziska nad Jeziorem Klasztornym ujawniliśmy w drugiej połowie maja. Przechadzająca się brzegiem akwenu kobieta zauważyła wówczas w wodzie podejrzane zawiniątko, przypominające szczątki dziecka. O swoich obawach powiadomiła policję. Przeprowadzone badania niestety potwierdziły, że w siatce znajdują się szczątki 6-miesięcznego ludzkiego płodu.
W toku prowadzonych czynności wyjaśniających organom ścigania udało się dotrzeć do 18-letniej Lucyny K. z Szarłaty, która choć z tą sprawą nie miała nic wspólnego, opowiedziała inna, przerażającą historię. W 2011 i 2012 roku miała ona urodzić w lesie i porzucić dwoje swoich dzieci. Młoda kobieta przyznała się do winy i została aresztowana pod zarzutem zabójstwa.
Tajemnicą w dalszym ciągu owiana jest jednak historia dziecka znalezionego w kartuskim jeziorze. Śledczy nadal usiłują ustalić jego pochodzenie i dotrzeć do matki. Z tego też względu liczą, że pomocni okazać mogą się ewentualni świadkowie.
- Zwracamy się z prośbą do wszystkich osób, które mogą wiedzieć cokolwiek na temat tego zdarzenia o kontakt z Policją. Nawet najdrobniejsza, z pozoru błaha informacja może mieć wpływ na ustalenie biologicznej matki oraz okoliczności zdarzenia - zaznacza Jarosława Krefta z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Świadkowie zgłaszać mogą się do siedziby kartuskiej policji przy ul. Sambora, bądź dzwoniąc na jeden z podanych numerów telefonu: 58 685 22 22, 997 lub 112.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze