Kartuska drogówka każdego dnia czuwa nad bezpieczeństwem uczestników ruchu drogowego. W piątek do tego zadania policjanci używają drona. Wykorzystując nowoczesny statek obserwują zachowania kierowców i pieszych, także z nieba. Dzięki temu jeszcze skuteczniej mundurowi mogą zwalczać drogowych piratów i zapewniają bezpieczeństwo podróżnym na terenie powiatu.
W piątek na terenie powiatu kartuskiego prowadzone są działania przy użyciu policyjnego drona, w których wspomagają nas mundurowi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
- Bezzałogowy statek powietrzny jest wykorzystywany w działaniach na rzecz poprawy bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego, a także do rejestracji wykroczeń popełnianych przez kierujących. Urządzenie pozwala na rejestrowanie zachowań uczestników ruchu drogowego z dużej odległości. Do obsługi niezbędnych jest dwóch funkcjonariuszy. Jeden z nich odpowiada za sterowanie dronem, a drugi kamerą urządzenia. W momencie ujawnienia wykroczenia z powietrza, operator drona przekazuje informację do najbliższego patrolu ruchu drogowego, który niezwłocznie podejmuje interwencję wobec kierującego łamiącego prawo drogowe - informuje sierż. Aldona Domaszk, rzecznik kartuskiej policji.
Reklama
- Policjanci apelują o zachowanie ostrożności na drodze, stosowanie się do przepisów ruchu drogowego i już teraz zapowiadają kolejne podobne akcje - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wsadźcie że nam już te kamery do domostw i podłączcie do AI, a nie gotujcie bez sensu żaby. Dzisiaj drony z kamerami, jutro z ostrą amunicją. Smerfy stracą pracę i cyk - witamy w świecie Orwella. A tak na poważnie, zastanawiam się jak to jest, że pod przykrywką bezpieczeństwa, bez konsultacji społecznej, wprowadza się takie rzeczy. Prości ludzie nie widzą i nie chcą widzieć dokąd to zmierza.
To ja mówię sprawdzam! Czy policjant sterujący dronem był w widocznym miejscu, posiadał kamizelkę z napisem operator, posiadał uprawnienia do latania dronem (przypominam że według prawa aby latać nad ludźmi/drogami/pojazdami potrzebne są specjalne uprawnienia), czy dron był zarejestrowany, czy był oznaczona pozycja gdzie wykonywane były czynności w droneradar by ostrzec innych operatorów? Jeśli nie to mogą sobie swoje pomiary wsadzić, bo w każdym sądzie wygrana.
To teraz czekamy na atak dronów podwodnych. Wszak zbliża się sezon i ludzie wylegną na łono natury.
Wsadźcie że nam już te kamery do domostw i podłączcie do AI, a nie gotujcie bez sensu żaby. Dzisiaj drony z kamerami, jutro z ostrą amunicją. Smerfy stracą pracę i cyk - witamy w świecie Orwella. A tak na poważnie, zastanawiam się jak to jest, że pod przykrywką bezpieczeństwa, bez konsultacji społecznej, wprowadza się takie rzeczy. Prości ludzie nie widzą i nie chcą widzieć dokąd to zmierza.
To ja mówię sprawdzam! Czy policjant sterujący dronem był w widocznym miejscu, posiadał kamizelkę z napisem operator, posiadał uprawnienia do latania dronem (przypominam że według prawa aby latać nad ludźmi/drogami/pojazdami potrzebne są specjalne uprawnienia), czy dron był zarejestrowany, czy był oznaczona pozycja gdzie wykonywane były czynności w droneradar by ostrzec innych operatorów? Jeśli nie to mogą sobie swoje pomiary wsadzić, bo w każdym sądzie wygrana.
To teraz czekamy na atak dronów podwodnych. Wszak zbliża się sezon i ludzie wylegną na łono natury.