Reklama

Półmetek kadencji: powiat kartuski. Minione dwa lata pracy samorządu ocenia starosta Janina Kwiecień

05/12/2008 14:35
Publikujemy kolejny artykuł oceniający dokonania władz samorządowych obecnej kadencji. Zapytaliśmy wszystkich włodarzy powiatu kartuskiego między innymi o ocenę minionych dwóch lat, realizowane w tym czasie inwestycje, pozyskane środki zewnętrzne oraz o współpracę z opozycją. Dzisiaj na nasze pytania odpowiada Janina Kwiecień, starosta powiatu kartuskiego.

Jak Pani ocenia minione dwa lata tej kadencji?

Ta kadencja jest dosyć trudna między innymi ze względu definitywnych rozwiązań dotyczących szpitala i jego dostosowywania do wymogów unijnych. Do tego dochodzi też pisanie projektów. Poprzednia kadencja polegała na przygotowywaniu dokumentacji i aktualizacji strategii i na tej podstawie opracowywano projekty. Byliśmy przygotowani do konkursów. Liczyliśmy na większe możliwości finansowe. Okazało się jednak, że nie ma tylu pieniędzy, a konkurencja jest bardzo duża.

Przez minione dwa lata część inwestycji nie udało się zrealizować. Zostały one przesunięte na późniejszy termin. Wynika to z zmiany terminów konkursów i coraz to nowszych wymogów unijnych.

Które z dotychczas zrealizowanych przedsięwzięć (w tym inwestycje) uważa Pani za najważniejsze dla mieszkańców powiatu?

Bardzo istotną inwestycją z naszego punktu widzenia jest zakończenie drogi Kiełpino - Pikarnia, ponieważ mieliśmy duże problemy z pozyskaniem gruntów, aby poszerzyć jezdnię lub inaczej ją poprowadzić. Teraz widzimy, że ten skrót omijający Kartuzy jest bardzo dobry.

Udało nam się też wybudować w szpitalu OION i uruchomić pracownię tomokomputerową, co jest bardzo ważne.

Wybudowaliśmy też sale gimnastyczne, między innymi przy najstarszym Liceum Ogólnokształcącym w Kartuzach. Ponadto rozbudowaliśmy szkołę w Sierakowicach, która miała najtrudniejsze warunki lokalowe.

Dużym osiągnięciem powiatu jest wypracowanie współpracy z gminami, którą prowadzimy już od trzech lat. Realizujemy wspólne inwestycje, które często nie jesteśmy w stanie sami wykonać. Ponadto przy układaniu Wieloletniego Planu Inwestycyjnego doszliśmy z gminami do porozumienia, aby nie wchodzić sobie w drogę.

Na jakie przedsięwzięcia i ile pieniędzy powiat pozyskał ze środków unijnych?

Jaki procent inwestycji (kwotowo) prowadzonych przez powiat było finansowanych ze środków własnych (w tym kredyty), unijnych i z innych źródeł zewnętrznych?


W czasie mijającej kadencji udało się nam zrealizować przebudowę mostu w ciągu drogi powiatowej przez rzekę Słupię w Sulęczynie. Koszt inwestycji to prawie 690 tys. zł, z czego prawie 550 tys. zł pochodzi z dofinansowania. Udało się nam zakończyć budowę drogi Kiełpino - Pikarnia za ponad 4,2 mln zł, z czego prawie 2 mln zł to dofinansowanie.

Wybudowaliśmy boisko wielofunkcyjne w Przodkowie za prawie 390 tys. zł. Na to zadanie otrzymaliśmy 183 tys. zł z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. Ponadto wspólnie z gminą Żukowo wybudowaliśmy boisko wielofunkcyjne w Żukowie za prawie 600 tys. zł. W Sierakowicach postawiono salę gimnastyczną za prawie 4 mln zł (powiat kartuski - prawie 2,4 mln zł, gmina Sierakowice - 300 tys. zł, dofinansowanie z FRKF - 1,3 mln zł), zaś przy ZSO w Kartuzach wybudowano halę sportowo-widowiskową za 2,8 mln zł. Na to zadanie otrzymaliśmy 800 tys. zł ze środków zewnętrznych.

Rozbudowie poddaliśmy też Dom Pomocy Społecznej w Kobysewie wraz z budową kotłowni ekologicznej za 3 mln zł. 45 proc. kosztów pochodzi z dofinansowania.

Wyłącznie ze środków własnych powiat wykonał łącznik przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Sierakowicach na kwotę prawie 2,3 mln zł, zmodernizowano Oddział Intensywnej Terapii oraz utworzono pracownię tomografii komputerowej w Szpitalu Powiatowym w Kartuzach za prawie 2,8 mln zł, wybudowano łącznik budynku głównego szpitala z laboratorium diagnostycznym za 460 tys. zł, a także wybudowano łącznik przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Somoninie za ponad 866 tys. zł. Ponadto w szpitalu kończy się remont sal pooperacyjnych.

Złożyliśmy też do ministerstwa zdrowia projekty na karetki pogotowia z wyposażeniem. Oczekujemy na ich rozstrzygnięcie.

Ponadto w ramach zadań drogowych zrealizowanych ze środków własnych powiatu przy udziale finansowym gmin udało się wybudować ponad 7,6 km chodników za ponad 2,5 mln zł oraz zmodernizować 13 km dróg powiatowych za 10,5 mln zł.

W ramach pierwszego konkursu RPO WP powiat kartuski otrzymał decyzje o dofinansowaniu przebudowy drogi Kobysewo - Żukowo. Wartość inwestycji to 15 mln zł, z czego 11,25 mln zł będzie pochodzić z dofinansowania.

W wyniku pozytywnej oceny wykonalności wniosku dotyczącego przebudowy drogi powiatowej na odcinku Lniska - Przyjaźń - Łapino w ramach konkursu RPO WP powiat kartuski oczekuje na ocenę grupy strategicznej. Rozstrzygnięcie konkursu zaplanowano na koniec grudnia br. Wartość projektu to blisko 10 mln zł, a dofinansowanie to 3,5 mln zł.

W odpowiedzi na konkurs ogłoszony w ramach "Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych 2008-2011" (tzw. schetynówki) powiat kartuski złożył wniosek o dofinansowanie projektu polegającego na przebudowie drogi Miszewo - Banino - Rębiechowo. Łączna wartość zadania to prawie 3,2 mln zł. Źródła finansowe to: 1,6 mln z budżetu państwa, 500 tys. zł - gmina Żukowo oraz prawie 1,1 mln zł - powiat kartuski.

Od 2008 realizujemy też wiele projektów na łączną kwotę ponad 1,3 mln zł.

Czy wiadomo już, które z zaplanowanych na początku kadencji zamierzeń, nie uda się zrealizować i dlaczego?

Trudno powiedzieć, bo zależy to od tego, które z naszych projektów otrzymają dofinansowanie. Na pewno będą braki w drogach. Wiele z nich nie ma odwodnień i podbudowy, przez co musimy wkładać w ich remont ogromne fundusze.

Do końca tej kadencji pozostały jeszcze dwa lata. Czy w tym czasie zrealizuje Pani wszystkie swoje przedwyborcze zobowiązania?

Z zobowiązaniami jestem zawsze bardzo ostrożna, bo obiecywać można wiele, a życie pokazuje swoje i po prostu trzeba realnie patrzeć na możliwości finansowe. Na pewno priorytety, które ustaliliśmy, to są głównie drogi, a tym samym poprawy bezpieczeństwa. Ponadto modernizacja budynków oświatowych. Udało nam się bardzo dużo zrobić w szkołach - przeprowadziliśmy wiele remontów czy wymieniliśmy systemy grzewcze. Jednak cały czas są potrzeby, np. obecnie Somonino oczekuje na salę gimnastyczną i to jest dla nas teraz najważniejsze. Następne będzie Przodkowo, które nie ma sali gimnastycznej i korzysta z hali przy gimnazjum.

W Żukowie szkoła, którą prowadzi powiat, mieści się w budynku urzędu gminy. Przydałby się tam osobny budynek dla licealistów, ale niestety nie dość, że nie dysponujemy tam żadnym gruntem, to ponadto jest to ogromna inwestycja.

Szpital ciągle będzie wymagał remontów i modernizacji. Musi być zrobiona termomodernizacja całego budynku, pozostało część okien do wymiany oraz remont pawilonu B, który jest w opłakanym stanie.

Tych potrzeb jest bardzo dużo. Jest niemożliwym, abyśmy wykonali to wszystko w jednej kadencji, bo po prostu nie będzie na to funduszy.

Jak Pani ocenia bieżącą kadencję w stosunku do poprzedniej?

Moim takim osobistym niepowodzeniem jest to, że nie udało się w ciągu tego roku uruchomić niepublicznego szpitala. To jednak nie wynika z faktu, że coś nie zostało dopracowane. Po prostu pierwsze przesunięcia czasowe wynikały z próśb personelu szpitala i uważam to za błąd, ponieważ moje działania były daleko wychodzące naprzeciw załodze, bo uważałam, że jeżeli personel szpitala nie jest jeszcze gotowy do podjęcia nowych wyzwań, to należy poczekać, a nie robić tego drogą rewolucyjną. Im bardziej człowiek jest jednak uległy, tym bardziej to się obraca przeciwko niemu. Ponadto zawirowania, które zaistniały w szpitalu - śmierć dzieciątka - źle wpłynęło na atmosferę w szpitalu oraz ta cała otoczka wokół niego.

Następne niepowodzenia dotyczą obsady funkcji prezesa spółki. Tam właściwie było zahamowanie, ponieważ pani Barbara Kolmas, która pełniła funkcję prezesa od 1 lipca br., niestety, przez ponad dwa miesiące nie przygotowała materiałów, które były wymagane do rejestracji. Potem okazało się, że przygotowała materiały, ale niezgodne z naszą polityką kadrową.

Umówiliśmy się z załogą, że przejdzie ona do nowego szpitala na zasadzie 23 prim. Chciałam dotrzymać słowa, natomiast pani Barbara Kolmas absolutnie nie chciała przyjąć tego rozwiązania. Przygotowywała ona dokumenty w ten sposób, że wszyscy pracownicy zostaną zwolnieni i będą przyjmowani na nowych zasadach do spółki.

Sami się zastanawialiśmy nad tym, wyliczając koszty, które staną po stronie likwidowanego szpitala i spółki, ale po przeprowadzeniu takich szczegółowych wyliczeń doszliśmy do wniosku, że to nie będzie wielka różnica. Ponieważ nie doszliśmy do porozumienia z panią Barbarą Kolmas, która stwierdziła, że absolutnie nie jest w stanie poprowadzić spółkę z takim przejęciem załogi, stąd nasze rozstanie.

Te dwa i pół miesiąca, przez które pani Barbara Kolmas pełniła funkcję prezesa spółki, jest dla nas opóźnieniem.

Rok, który mam za sobą, był jednym z trudniejszych.

Jak układa się współpraca z opozycją?

W ogóle nie nazywałabym opozycją grupy osób, które próbują zrealizować swoje cele. Wiadomo, że zawsze jest grupa, która jest przeciwna pewnym decyzjom czy propozycjom. Zawsze wychodzę z założenia, że jeżeli ktoś jest przeciwny, to niech poda powody tego oraz inne rozwiązanie. Uważam, że rada jest po to, żeby wspomagać zarząd.

Jeżeli wytworzyła się jakaś grupa opozycyjna, to zaznaczyła się ona właśnie teraz. Myślę, że zaczynają się ruchy przygotowujące do następnych wyborów.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    chips - niezalogowany 2008-12-07 12:08:15

    Lepiej dla nas gdyby to już byl koniec tej przykrej kadencji. Szkoda słów na tą bande sprzedawczyków i cwaniaków...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    guliwer - niezalogowany 2008-12-06 11:56:16

    Oj porobila sie klika dziadkow i babc siedza i nic nie robia niestety czas troszke tych ludzi powymieniac ! za drogi nie odpowiadaja zima ich zaskoczy szpital bez nadzoru co tam sie wyrabia to skandal a starosta sie cieszy nie wiadomo z czego przeciez to sa zaniedbania tych ludzi !!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    raczek - niezalogowany 2008-12-06 00:47:17

    Racja - SRODKI POZYSKANE Z UNI = ZERO. O jakich drogach mowi pani starosta, czy chodzi o te piaskowe. Tych mamy pod dostatkiem. Co do ukladu to sie zgadza = UKLAD FINANSOWY = PANI STAROSTA I NIEUDACZNIKI OD STRAZAKA. Co do efektow pracy POWIATU to sa ZEROWE. Zreszta powiat kartuski nie istnieje, az wstyd sie przyznac ze takiego stwora. Tez bym ta pania i "stazakow" ze starostwa pogonil w 3D.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości