Reklama

Półmetek kadencji: Chmielno. Minione dwa lata pracy samorządu ocenia wójt Zbigniew Roszkowski

26/11/2008 13:26
To już kolejny artykuł oceniający dokonania władz samorządowych obecnej kadencji. Zapytaliśmy wszystkich włodarzy powiatu kartuskiego między innymi o ocenę minionych dwóch lat, realizowane w tym czasie inwestycje, pozyskane środki zewnętrzne oraz o współpracę z opozycją. Dzisiaj na nasze pytania odpowiada Zbigniew Roszkowski, wójt gminy Chmielno.

Jak Pan ocenia minione dwa lata tej kadencji?

Jestem w tej dobrej sytuacji, że obecna kadencja stanowi dla mnie kontynuację pracy dla gminy Chmielno. Pozwoliło mi to na dalszą realizację planowanych zamierzeń inwestycyjnych jak i innych działań na rzecz rozwoju naszej gminy.

Jestem przekonany, że dla gminy Chmielno właściwym kierunkiem rozwoju jest w szerokim pojęciu ekologia, rozwój infrastruktury technicznej jak i turystycznej, racjonalny i konsekwentny rozwój zagospodarowania przestrzennego oraz tworzenie dla mieszkańców właściwych warunków dla rozwoju przedsiębiorczości. To ostatnie dotyczy właściwie wszystkich potencjalnych inwestorów i przedsiębiorców, którzy będą chcieli prowadzić działalność w naszej gminie.

Jednym z istotniejszych kierunków rozwoju naszej społeczności jest również oświata, która niewątpliwie stanowi inwestycję długoterminową, ale zawsze opłacalną. Nie boję się stwierdzić, że nasze dzieci w chwili obecnej posiadają bardzo dobre warunki nauczania, jak również kadra nauczycielska reprezentuje dobry poziom.

Zostało zrealizowanych szereg inwestycji o charakterze proekologicznym, takich jak kolejna kotłownia na biomasę tym razem w Szkole Podstawowej w Borzestowie czy kompleksowa termomodernizacja obiektów gminnych Zespołu Szkół w Chmielnie, Zespołu Szkół w Miechucinie, budynku Gminnego Ośrodka Kultury i budynku urzędu gminy. Rozpoczęliśmy również prace związane z kompleksową modernizacją oczyszczalni ścieków w Kożyczkowie wraz z budową nowych sieci kanalizacyjnych.

Szkoła w Borzestowie została wyposażona w nowy podjazd dla niepełnosprawnych i przeszła kompleksową modernizację zaplecza sanitarnego wraz z budową nowoczesnej ekologicznej oczyszczalni ze złożem rozsączającym. Miesiąc temu oddaliśmy do użytku piękny kompleks sportowy przy Zespole Szkół w Miechucinie, tzw. "Orlik". Jest to obiekt, który faktycznie stanowi zaplecze sportowe o najwyższym standardzie dla mieszkańców naszej gminy.

Oddany został do eksploatacji również nowy, rozbudowany obiekt Ochotniczej Straży Pożarnej w Chmielnie z adaptacją pomieszczeń na Warsztaty Terapii Zajęciowej. Po Centrum Integracji Społecznej w Garczu warsztaty te stanowią kontynuację działań gminy na rzecz osób z problemami adaptacyjnymi w społeczeństwie oraz rozwijające ich przedsiębiorczość. Został zakupiony również nowy autobus do przewozów szkolnych, który przystosowany jest już fabrycznie do przewozu osób niepełnosprawnych.

Z zakresu infrastruktury technicznej zmodernizowano drogę gminną w Zaworach, ponadto kontynuowany jest proces modernizacji istniejących dróg gminnych przez utwardzanie ich płytami jumbo. Współdziałamy i współfinansujemy szereg inwestycji rozwijających infrastrukturę drogową na terenie naszej gminy realizowanych z środków wojewódzkich i powiatowych. Takim przykładem jest budowa na drodze wojewódzkiej w Kożyczkowie dwóch zatoczek autobusowych, które w znacznym stopniu przyczyniły się do zwiększenia bezpieczeństwa użytkowników tej drogi.

O infrastrukturze turystycznej też nie zapominamy, przygotowane są już projekty modernizacji plaży w Chmielnie, urządzenie plaży w Miechucinie, uczestnictwo w programie budowy ścieżek rowerowych, Bramy Kaszubskiego Pierścienia czy udział w programie tworzenia szlaków turystycznych Nordic Walking. W tych wszystkich działaniach staramy się współpracować z innymi samorządami oraz organizacjami pozarządowymi.

Inspiracją do realizacji wielu z tych inwestycji byli nasi radni i sami mieszkańcy. Przy zrozumieniu i akceptacji naszych radnych, którzy aktywnie tworzą plany rozwoju gminy, minione dwa lata pracy uważam za udane.

Które z dotychczas zrealizowanych przedsięwzięć (w tym inwestycje) uważa Pan za najważniejsze dla mieszkańców gminy?

Nie umiem wybrać konkretnych działań czy inwestycji jako najważniejszej dla mieszkańców naszej gminy. Oni sami musieliby się na ten temat wypowiedzieć. Mnie osobiście bardzo podoba się ostatnio oddany do eksploatacji kompleks sportowy "Orlik" w Miechucinie.

Na jakie przedsięwzięcia i ile pieniędzy gmina pozyskała ze środków unijnych?

Jaki procent inwestycji (kwotowo) prowadzonych przez gminę było finansowanych ze środków własnych (w tym kredyty), unijnych i innych źródeł zewnętrznych?


W minionych dwóch latach wyremontowany został budynek OSP w Chmielnie oraz Warsztatów Terapii Zajęciowej. Gmina przeznaczyła na ten cel 2,4 mln zł, zaś 500 tys. zł otrzymała ze Starostwa Powiatowego w Kartuzach. W Zaworach ułożonych zostało 800 metrów bieżących drogi z trylinki (45 tys. zł), wykonaliśmy podjazd dla niepełnosprawnych i remont WC w Szkole Podstawowej w Borzestowie (172 tys. zł, w tym 60 tys. zł dofinansowania z PFRON-u), a także wykonana została tam kotłownia na biomasę za ponad 470 tys. zł (40 tys. zł dotacji z WFOŚiGW). Ponadto zakupiliśmy autobus międzymiastowy za ponad 500 tys. zł. Wkład własny gminy to ponad 300 tys. zł, a reszta pieniędzy pochodzi z dotacji PFRON.

Wykonany został projekt rozbudowy oczyszczalni ścieków w Kożyczkowie. Jego koszt to 220 tys. zł, w tym 95 tys. zł dotacji z WFOŚiGW oraz przeznaczyliśmy prawie 3 mln zł na termomodernizację obiektów użyteczności publicznej. W Miechucinie zaś powstał kompleks sportowy "Orlik 2012". Inwestycja ta wyniosła 1,2 mln zł.

Na powyższe inwestycje gmina przeznaczyła ponad 5 mln zł oraz ponad 3,2 mln zł ze środków zewnętrznych.

Czy wiadomo już, które z zaplanowanych na początku kadencji zamierzeń, nie uda się zrealizować i dlaczego?

W obecnej chwili nie jestem w stanie powiedzieć których planów i zamierzeń nie uda się zrealizować. Często nie jest to kwestia braku możliwości, a kwestia wyboru. W trakcie kadencji powstaje wiele nowych planów, które stają się pilniejsze i ważniejsze, a to może spowodować odsunięcie w czasie realizację tych zamierzeń wcześniejszych. W tym względzie należy być elastycznym i podążać za aktualnymi potrzebami.

Do końca kadencji pozostały jeszcze dwa lata. Czy w tym czasie zrealizuje Pan wszystkie swoje przedwyborcze zobowiązania?

Na pewno dwa lata to dużo i nie wycofuję się w chwili obecnej z żadnych moich zobowiązań i obietnic danych moim wyborcom. Jestem przekonany, że do ostatniego dnia kadencji będę się starał je zrealizować.

Jak Pan ocenia bieżącą kadencję w stosunku do poprzedniej?

Niewątpliwie obecna kadencja różni się od poprzedniej i jest ona pod wieloma względami trudniejsza. Brak stabilności prawa powoduje ciągłe zmiany w realizacji naszych zadań, powodując ciągłą nerwowość i stres w pracy. Takim tematem jest choćby planowanie przestrzenne czy ciągle modyfikowane finanse publiczne. Tych zadań jest coraz więcej, a na samorząd nakłada się ciągle nowe obowiązki. Szczególnie to widać w zakresie pomocy społecznej. Można zauważyć również wzrost biurokracji, która zabiera tak cenny czas na pracę merytoryczną i analityczną urzędnika.

Świadomość i wiedza społeczeństwa jest coraz większa. Wpływa to na postawy bardziej roszczeniowe tak w sprawach indywidualnych jak i ogólnospołecznych. Nie twierdzę, że wiele tych zmian nie spowodowało postępu w naszych działaniach, bowiem zmusza urzędnika do ciągłego podnoszenia wiedzy, co jest oczywiście pozytywnym objawem.

Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej i tak rozreklamowane finansowanie wszystkiego z europejskich funduszy rozbudziło w ludziach apetyt na ciągłe inwestycje, modernizacje i rozbudowy. Obecna kadencja w zakresie pozyskiwania środków unijnych jest zdecydowanie trudniejsza od ubiegłej. Pieniądze na inwestycje oczywiście są do wzięcia, ale nie dla małych samorządów. Brak finansowania zadań o kosztorysach do 500 tys. zł, a kryteria określające wartość inwestycji możliwych do finansowania w najciekawszym temacie, jakim jest infrastruktura techniczna, często rozpoczynają się od pułapu nieosiągalnego dla naszego samorządu. Jednym słowem pieniędzy zewnętrznych jest coraz mniej i są bardzo trudne do zdobycia. Pomijam już tematy, jakimi są absurdalna biurokracja w przygotowaniu wniosku, rozliczenia finansowe, stały wzrost wkładu własnego z uwagi na wahania kursu euro czy ostateczne wyegzekwowanie przyznanych środków. To wszystko powoduje, że praca w obecnej kadencji jest zdecydowanie trudniejsza.

Jak układa się współpraca z opozycją?

Ja nigdy nie dzieliłem radnych na tych moich i opozycję. Merytoryczną krytykę przyjmuję z pokorą i staram się za każdym razem, kiedy ona występuje, wyciągnąć z niej wnioski na przyszłość. To właśnie takie podejście nie pozwala nam wpadać w rutynę i widzieć problemy pod różnym kątem. Zaznaczam, że chodzi tu o merytoryczne uwagi i wnioski, a nie wydumane problemy. Lubię pracować z ludźmi i nie przysparza mi to problemów, traktuję wszystkich w pracy jak współpracowników i liczę zawsze na dobrą współpracę.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości