12 i 8 maja przypada Święto Pielęgniarek i Położonych. Rok 2020 jest Międzynarodowym Rokiem Pielęgniarki i Położnej. O tych niezmiernie ważnych, wymagających i niestety nie zawsze docenianych przez społeczeństwo zawodach, jak i problemach, wyzwaniach i marzeniach kadry pielęgniarskiej i położniczej rozmawialiśmy z Ewą Bogdańską-Bóll, członkiem Prezydium Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku oraz Naczelną Pielęgniarką Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach.
8 i 12 maja to szczególne daty dla środowiska pielęgniarskiego i położniczego....
Wiążą się one z refleksją o naszych zawodach, które postrzegane są przez pryzmat empatii, poświęcenia, dobroci, towarzyszenia człowiekowi w zdrowiu i chorobie. Polskie położne wskazały 8 maja jako dzień swojego święta na cześć urodzonej tego dnia Stanisławy Leszczyńskiej - niezwykłej, szczerze oddanej swojemu zawodowi położonej. Pielęgniarka i położna to dwa piękne zawody. To delikatne, ciepłe ręce położnej przyjmują na świat nowe życie, zaś dłonie pielęgniarki trzymają dłoń chorego u kresu jego życia pomagają ulżyć choremu w cierpieniu. Te zawody są najbliżej pacjenta, w całym zespole terapeutycznym od narodzin człowieka aż do jego śmierci. Są filarem bezpieczeństwa w ochronie zdrowia.
Ten rok jest wyjątkowy, bo jest Międzynarodowym Rokiem Pielęgniarki i Położnej...
Dyrektor Światowej Organizacji Zdrowia w 2019 roku podjął decyzję, że rok 2020 jest rokiem Pielęgniarki i Położnej jako dowód uznania i wkładu, jaki pielęgniarki i położne codziennie wnoszą do funkcjonowania systemów ochrony zdrowia. To także zwrócenie uwagi na zagrożenia związane z niedoborem kadry nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Przesłanką do ustanowienia 2020 rokiem pielęgniarki jest 200-lecie urodzin Florence Nightingale (urodziła się 12 maja 1820 roku) - prekursorki współczesnego pielęgniarstwa, kobiety która w końcu XIX wieku wypracowała podstawy nowoczesnej organizacji opieki pielęgniarskiej w szpitalnictwie.
A jaka jest współczesna pielęgniarka? Jaka powinna być dobra pielęgniarka?
Współczesna pielęgniarka i położna to zawody samodzielne, nowoczesne, wymagające dużej profesjonalnej wiedzy medycznej, wyjątkowych predyspozycji, silnej osobowości, cierpliwości oraz empatii. Aby być dobrą pielęgniarką, położną trzeba spełnić trzy elementy. Po pierwsze ocenić swoją osobowość, czy chcę pracować z drugim człowiekiem, być u boku człowieka, który jest chory, który ma problemy ze swoim zdrowiem, który może być niemiły w sytuacjach utraty poczucia bezpieczeństwa. Drugi element - to czy jestem w stanie pracować w systemie zmianowym - w dzień, w nocy, czy będę dyspozycyjna. Czy jestem w stanie obciążać swoją psychikę problemami pacjentów i ich rodzin. Trzeci element bycia dobrą pielęgniarką , położną to element kształcenia, który jest długi i wymagający. Nauka nie kończy się na studiach licencjackich. Zawód pielęgniarki i położnej wiąże się z ustawicznym kształceniem podyplomowym w różnych dziedzinach specjalizacji pielęgniarskich Do każdej z dziedziny trzeba posiadać inne predyspozycje. Każda pielęgniarka, położna, która wchodzi do systemu, każda, która jest przed emeryturą, ma marzenia zawodowe.
Jakie są więc te najważniejsze marzenia pielęgniarek i położnych?
Chciałaby, żeby pacjenci i ich rodziny traktowali nas z szacunkiem. Warto podkreślić, że nasze profesje mają statut funkcjonariusza publicznego. Chciałaby, aby zmniejszył się deficyt personelu medycznego w Polsce, bo trudno wykonywać zawód z należytą starannością na dyżurach, kiedy jest nas mało. Chciałaby pracować w dobrze zgranych zespołach interdyscyplinarnych jako profesjonalistki a nie jako osoby tylko do realizacji zleceń. Jest spora grupa osób które marzą, aby koleżanki po fachu przestrzegały kodeksu etyki zawodowej, a problemy rozwiązywały w swoim środowisku w oparciu o dialog i rozmowy na argumenty. W tym obszarze jest jeszcze wiele do zrobienia. Chcą godziwie zarabiać, aby nie musiały dorabiać w innych placówkach medycznych. Chciałaby, aby społeczeństwo widziało w pielęgniarkach i położnych specjalistów, którzy znają się na tym, co robią. Marzą, aby współpracownicy i społeczeństwo zauważyło, że ich zakres obowiązków znacznie wykracza poza pielęgnację i możemy holistycznie zajmować się pacjentami w szpitalu, przychodniach ZOL, DPS. Możemy prowadzić szeroko rozumianą profilaktykę i pomagać społeczeństwu w ich środowisku nauczania, pracy, czy środowisku rodziny.
Wspomniała Pani o problemie, który coraz częściej dotyka placówki medyczne, a więc braku pielęgniarek...
Tak, od dłuższego czasu na rynku pracy podmioty lecznicze borykają się z pogłębiającym deficytem kadry pielęgniarek. Analizując dalej, od niedawna prezesi, dyrektorzy placówek medycznych mają dodatkowy problem - deficyt kadry położnych. To położna przyjmuje nowe życie i wspólnie z pielęgniarką tworzy parasol ochronny w umacnianiu i pielęgnowaniu stanu zdrowia od narodzin aż do późnej starości i śmierci.
Jakie kroki należy podjąć, aby temu problemowi zaradzić?
Liderzy związków zawodowych, stowarzyszeń i samorządu oraz kadra kierownicza obu zawodów chcą uświadamiać i wskazywać społeczeństwu, decydentom, na różnych szczeblach zarządzania, zagrożenia, jakie wynikają z zapewnienia obywatelom należytej i bezpiecznej opieki pielęgniarsko-położniczej. Problem braku położnych i pielęgniarek na rynku pracy to nie jest już problem tylko chorych czy kadry zarządzającej w szpitalach, POZ-u, ZOL-u, czy DPS-u. Jest to problem całego społeczeństwa, które starzeje się w zastraszającym tempie. Brak nowych adeptów w tych zawodach to duże wyzwanie dla nas wszystkich w podejmowaniu takich działań systemowych, aby pacjent czuł się bezpiecznie. Za chwilę to my będziemy pacjentami, emerytkami, a do systemu ochrony zdrowia wchodzi znikomy procent młodych pielęgniarek i położnych.
A nie jest tak, że praca pielęgniarki jest przecież bardzo ciężka i wymagająca i niestety nie idzie za tym odpowiednie wynagrodzenie?
Zarobki nie są satysfakcjonujące, aczkolwiek zmieniły się in plus. Dzięki wspólnym działaniom instytucji związkowych, samorządowych, stowarzyszeń i Ministerstwa Zdrowia obowiązuje ustawa, która określa minimalną podstawę wynagrodzenia dla wszystkich zawodów medycznych, bo nie tylko pielęgniarki i położne zarabiają mało. Deficyt kadry i niezbyt wysokie wynagrodzenie są przyczyną podejmowania dodatkowej pracy w innych podmiotach leczniczych. Gdyby wszystkie pielęgniarki i położne zrezygnowały z dodatkowej pracy, to zabraknie 30 procent. kadry pielęgniarskiej i położniczej. Pielęgniarki/ położne pracują około 200-240 godzin miesięcznie to stanowczo za dużo, aby było bezpiecznie dla świadczeniodawcy, świadczeniobiorcy i pacjenta
A przecież wypoczęta pielęgniarka to bezpieczny pacjent...
Tak. Przemęczenie i przepracowanie jest niebezpieczne dla pielęgniarki, ale przede wszystkim dla pacjentów, ich rodzin. Stanowi też zagrożenie dla spółek. Dwa, trzy błędy wynikające z przemęczenia, mogą nieść za sobą potężne odszkodowania finansowe. Jest też element pozytywny, panie przechodzące na emeryturę chcą dalej pracować w zawodzie, chcą po 40 latach pracy przekazywać doświadczenie zawodowe młodszym koleżankom
Jak wygląda praca pielęgniarki w dobie pandemii koronawirusa? Co zmieniło się w ich pracy w szpitalu, do którego w teorii nie powinny trafić osoby zakażone?
Ta pandemia bardzo utrudnia nam pracę. Musimy rygorystycznie przestrzegać procedur, instrukcji zarządzeń Ministra Zdrowia czy Głównego Inspektora Sanitarnego: używania przyłbic, maseczek, gogli kombinezonów itp. Musimy być przygotowani, że u każdego pacjenta może wystąpić zakażenia wirusem COVID- 19. Opieka winna być tak przygotowana aby nie narażać innych pacjentów i pracującego personelu medycznego
Jak już informowaliśmy, szczególnie dużo pracy mają położne kartuskiego szpitala...
Tak, położne z PCZ są zapracowane. Bardzo dużo kobiet decyduje się rodzić w szpitalu w Kartuzach. Mamy bardzo dużo pacjentek z Trójmiasta. Jest to dowód zaufania do naszego zespołu. Zbudowaliśmy dobry zespół, który wypracował przyjazną i bezpieczną atmosferę Kobiety z ościennych powiatów chcą się leczyć i rodzić w Kartuzach, i z tego powodu bardzo się cieszymy.
Poza pełnieniem funkcji Naczelnej Pielęgniarki Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach należy też pani do Samorządu Pielęgniarki i Położnej. W jaki sposób ta organizacja wspiera środowisko pielęgniarskie i położnicze?
Samorząd Zawodowy Pielęgniarek i Położnych funkcjonuje od kwietnia 1991 roku. Członkiem Okręgowej Rady jestem od początku powstania samorządu, a od czterech lat jestem skarbnikiem Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych. Głównym celem i zadaniem naszej organizacji jest dbanie o bezpieczeństwo pielęgniarek i położnych w pracy zawodowej, przestrzeganie praw i egzekwowanie wykonywania naszego zawodu zgodnie z kompetencjami. Pielęgniarka i położna nie może przekraczać swoich kompetencji, ani powyżej, ani poniżej. Pielęgniarka nie ma sprzątać, ma zajmować się pacjentem. Samorząd Zawodowy jest strażnikiem bezpieczeństwa naszych profesji a przez to również i pacjentów. Dużą uwagę, jak i środki finansowe kierujemy na działalność prewencyjną Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Wspieramy finansowo pielęgniarki i położne, które podejmują trud kształcenia podyplomowe . W ostatnich czterech latach samorząd zrefundował kształcenie podyplomowe w różnych dziedzinach na kwotę około 2 mln zł. Komisja socjalna działająca przy ORP i P wspiera pielęgniarki i położne różnych trudnych sytuacjach losowych, zdrowotnych udzielając bezzwrotnych zapomóg. Ponadto członkowie Gdańskiej OIP i P mogą korzystać z porad prawnych zarówno w sprawach zawodowych, jak i prywatnych.
Posiada pani ponad 40-letnie doświadczenie zawodowe. Czy gdyby ponownie stanęła pani przed wyborem zawodu, czy ponownie zostałaby pani pielęgniarką?
Trudno mówić o samodzielnym wyborze zawodu w wieku 15 lat .To Rodzice znając moją osobowość, charakter przekonywali mnie, że zawód pielęgniarki jest odpowiedni dla mnie. Praca zawodowa z drugim człowiekiem, który potrzebuje wsparcia i opieki przyniesie mi szeroko rozumianą satysfakcję. Dziś po 40 latach pracy wiem, że był to dobry wybór. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym pracować gdzieś indziej. Umiejętność pracy w zespole to przekonywanie się wzajemnie w oparciu o różne poglądy i opinie, to rozmowa na argumenty. Uważam, że zawód pielęgniarki, położnej to piękne profesje. Pomaganie, bycie dla drugiego człowieka, daje poczucie satysfakcji zawodowej. Nawet kiedy zdecyduję się przejść na emeryturę, to dalej chcę pracować i działać na rzecz rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa.
Czy w dobie pandemii środowisko pielęgniarskie, położnych ma powód do świętowania?
Tak. Będzie on trwał dotąd, dopóki będzie trwał uśmiech pacjenta i dopóki będzie istniała nadzieja na to, że choremu człowiekowi jesteśmy w stanie pomóc.
Niemniej tegoroczne święto będzie wyglądało inaczej niż zwykle...
Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Położnej obchodziliśmy co dwa lata. W tym roku z uwagi na pandemię nie odbędzie się uroczystość wręczenia odznaczeń „ Złoty Czepek" i Dyplomów Uznania za Wzorową i Długoletnią pracę w ochronie zdrowia. Jestem przekonana, że czas epidemii wygaśnie. Planujemy w kolejnym roku połączyć obchody Międzynarodowego Dnia Pielęgniarki i Położnej z obchodami 30-lecia powstania i działania Samorządu Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. W uroczystej oprawie chcemy docenić wszystkie pielęgniarki, nie tylko te pracujące w szpitalu, ale również te pielęgniarki i położne które pracują w podstawowej opiece zdrowotnej, w środowisku nauczania i wychowania, hospicjach , DPS, czy innych placówkach medycznych . Czy uda nam się zrealizować taką uroczystość, czas pokaże. Wierzę, że tak. W pędzie życia trzeba czasami się zatrzymać, spojrzeć na wszystko z innej perspektywy i przekonać się, że życiu są sprawy ważne, ważniejsze, jednak najważniejsze jest pielęgnowanie i umacnianie naszego stanu zdrowia.
Czego życzyłaby pani swoim koleżankom i kolegom z okazji Dnia Pielęgniarki i Położnej?
Wszystkim Pielęgniarkom i Położnym życzę zdrowia, siły i wytrwałości w pracy z pacjentem i ich rodzinami. Życzę dużo sukcesów w obszarze rozwoju zawodowego jak i w życiu osobistym. Życzę Pielęgniarkom, Pielęgniarzom, Położnym godnych wynagrodzeń, dobrych warunków pracy, bo to jest podstawa pozyskiwania młodych ludzi do wykonywania tak szlachetnych zawodów .
Dziękuję za rozmowę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nic dodać, nic ująć. Sedno problemu to ,szacunek , kwalifikacje ( W tym dokształcanie) i podstawa ---gwarancja godnego wynagrodzenia. ????????????????????????????
CHWALA WAM,serdecznie dziekujemy.
Gdyby tylko pielęgniarki środowiskowe finansowane z NFZ (Żukowo ) - nie uzależniały swoich usług od zapisania do konkretnych lekarzy, tak jak mój 87 letni dziadek nie może liczyć na wsparcie "darmowej pielęgniarki środowiskowej" bo jest zapisany do przychodni w Baninie a musiałby się zapisać do Żukowa - co ma jedno do drugiego? Jeśli NFZ płaci za to z naszych podatków to pielęgniarka nie będzie dziadkowi wybierać przychodni - dzwoniłam do NFZ i oni nie wymuszają takiego zachowania
Dziękujemy za kazdą opieke za każdą pomoc .????
Nigdy w życiu nie wybierajcie tego zawodu , chyba że nie chcecie mieć ani zdrowia ani świąt ani rodziny ani pieniędzy ani emerytury . Z pozycji zarządzających 40 lat pracy inaczej wygląda . Pozdrawiam przyszłe adeptki do zawodu
świadczeniobiorca i pacjent to jedna i ta sama osoba
To zapisz dziadka do lekarza i pielęgniarki z tej samej przychodni to wszystko będzie działało a nie cwaniakuj. (a tak nawiasem mówiąc to jest luka w przepisach żeby można było wybrać lekarza z jednej przychodni a pielęgniarkę z innej. to powinien być komplet.
nie zazdroszcze paniom tej pracy, oj nie!
Nic dodać, nic ująć. Sedno problemu to ,szacunek , kwalifikacje ( W tym dokształcanie) i podstawa ---gwarancja godnego wynagrodzenia. ????????????????????????????
CHWALA WAM,serdecznie dziekujemy.
Gdyby tylko pielęgniarki środowiskowe finansowane z NFZ (Żukowo ) - nie uzależniały swoich usług od zapisania do konkretnych lekarzy, tak jak mój 87 letni dziadek nie może liczyć na wsparcie "darmowej pielęgniarki środowiskowej" bo jest zapisany do przychodni w Baninie a musiałby się zapisać do Żukowa - co ma jedno do drugiego? Jeśli NFZ płaci za to z naszych podatków to pielęgniarka nie będzie dziadkowi wybierać przychodni - dzwoniłam do NFZ i oni nie wymuszają takiego zachowania