Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
czyli jednak rasowa fura... śladów hamowania nie widzę, może gdyby drzewo nie rosło prawie na drodze skończyłoby się to inaczej.
@RobinHut: Z czego wnosisz? Pogroziłem im bronią. Japco, testy NCAP o których piszesz i przy tych 50 robi się z przeszkodą o szerokości 40% szerokości samochodu. Amerykanie robią z przeszkodą o połowę węższą, bo taką najczęściej okazuje się być drzewo i okazuje się, że i przy tych 50km/h samochody zaprojektowane dla Euro NCAP kończą z "drzewem" przelatującym przez kabinę.
A hamował przed uderzeniem? Jeśli nie, to albo zasłabł, albo przysnął, albo się zagapił, albo to była próba samobójcza. Jest wiele opcji. Testy zderzeniowe są robione z prędkością 50 km/h? Gdyby je robiono z prędkością 90 km/h, to uderzenie w twardy przedmiot, który nie zamortyzuje uderzenia (typu ściana, drzewo), pokazałoby, że chyba w każdym samochodzie strefa zgniotu kończy się w okolicach tylnej szyby... Drogi z drzewami, stojącymi przy samej jezdni, najczęściej nie wybaczają. I o tym każdy kierowca powinien pamiętać.
Ale dali ci za świnię czy za gęsi ? hihihi
Widocznie ty jesteś wszechwiedzący, hihihi
Najpierw ośrodek egzaminacyjny w Gdyni, później w Gdański i potem znowu w Gdańsku. 1. Z artykułu nie wynika jednoznacznie, że kierowca złamał ten przepis. Wynika jedynie, że świadkowie tak twierdzą. 2. Z niczego nie wynika, że kierowca stracił panowanie nad samochodem właśnie z powodu nadmiernej prędkości.
Nie wiem kto ci dał prawo jazdy bo w ustawie Prawo o Ruchu Drogowym zapisano : Art. 19. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.
Nie ma czegoś takiego i nigdy nie było. Stwierdzenie sztucznie stworzone na potrzeby kampanii fotoradarowej.
czyli jednak rasowa fura... śladów hamowania nie widzę, może gdyby drzewo nie rosło prawie na drodze skończyłoby się to inaczej.
@RobinHut: Z czego wnosisz? Pogroziłem im bronią. Japco, testy NCAP o których piszesz i przy tych 50 robi się z przeszkodą o szerokości 40% szerokości samochodu. Amerykanie robią z przeszkodą o połowę węższą, bo taką najczęściej okazuje się być drzewo i okazuje się, że i przy tych 50km/h samochody zaprojektowane dla Euro NCAP kończą z "drzewem" przelatującym przez kabinę.
A hamował przed uderzeniem? Jeśli nie, to albo zasłabł, albo przysnął, albo się zagapił, albo to była próba samobójcza. Jest wiele opcji. Testy zderzeniowe są robione z prędkością 50 km/h? Gdyby je robiono z prędkością 90 km/h, to uderzenie w twardy przedmiot, który nie zamortyzuje uderzenia (typu ściana, drzewo), pokazałoby, że chyba w każdym samochodzie strefa zgniotu kończy się w okolicach tylnej szyby... Drogi z drzewami, stojącymi przy samej jezdni, najczęściej nie wybaczają. I o tym każdy kierowca powinien pamiętać.