Reklama

Pomieczyno. Sportowa honda rozbita na drzewie - kierowca walczy o życie

Według relacji świadków brawura i nadmierna prędkość była przyczyną groźnego wypadku, do którego doszło w niedzielny wieczór na drodze wojewódzkiej między Pomieczynem a Łebieńską Hutą. Kierowana przez mężczyznę honda dosłownie roztrzaskała się na drzewie. 35-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego walczy o życie.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 19.30 na drodze wojewódzkiej nr 224 między Łebieńską Hutą a Pomieczynem, na granicy powiatów kartuskiego i wejherowskiego. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierowana przez mężczyznę sportowa Honda S2000 jechała z Łebna w kierunku Pomieczyna. Kierujący pojazdem w wyniku nadmiernej prędkości stracił panowanie nad samochodem, zjechał na lewe pobocze, gdzie z impetem uderzył w drzewo.

Siła uderzenia była tak duża, że szczątki pojazdu rozsypały się w promieniu około stu metrów od miejsca zdarzenia, sam wrak samochodu po starciu z drzewem, zatrzymał się kilkadziesiąt metrów dalej.

Kierujący hondą, 35-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego odniósł bardzo poważne obrażenia i walczy o życie w jednym z gdańskich szpitali, gdzie trafił przetransportowany śmigłowcem LPR. Wcześniej ratownicy reanimowali go przez blisko godzinę.

Do akcji ratunkowej zadysponowano OSP Pomieczyno, OSP Łebno, JRG Wejherowo, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, zespół ratowników medycznych z Kartuz oraz kartuską i wejherowską policję.

AL, BK
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    info - niezalogowany 2014-08-25 15:29:37

    czyli jednak rasowa fura... śladów hamowania nie widzę, może gdyby drzewo nie rosło prawie na drodze skończyłoby się to inaczej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Maveriq - niezalogowany 2014-08-25 15:16:00

    @RobinHut: Z czego wnosisz? Pogroziłem im bronią. Japco, testy NCAP o których piszesz i przy tych 50 robi się z przeszkodą o szerokości 40% szerokości samochodu. Amerykanie robią z przeszkodą o połowę węższą, bo taką najczęściej okazuje się być drzewo i okazuje się, że i przy tych 50km/h samochody zaprojektowane dla Euro NCAP kończą z "drzewem" przelatującym przez kabinę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-08-25 14:18:54

    A hamował przed uderzeniem? Jeśli nie, to albo zasłabł, albo przysnął, albo się zagapił, albo to była próba samobójcza. Jest wiele opcji. Testy zderzeniowe są robione z prędkością 50 km/h? Gdyby je robiono z prędkością 90 km/h, to uderzenie w twardy przedmiot, który nie zamortyzuje uderzenia (typu ściana, drzewo), pokazałoby, że chyba w każdym samochodzie strefa zgniotu kończy się w okolicach tylnej szyby... Drogi z drzewami, stojącymi przy samej jezdni, najczęściej nie wybaczają. I o tym każdy kierowca powinien pamiętać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości