W Centrum Kultury Spichlerz w Żukowie funkcjonuje Klub Seniora, wsparcie osób niepełnosprawnych oraz Klub Aktywności, które prowadzone są przez Spółdzielnię Socjalną „Bezpieczni Podopieczni”. Uczestnicy integrują się oraz nabywają nowe umiejętności, dzięki zajęciom prowadzonym przez terapeutów.
Jak to się zaczęło?
Spółdzielnia Socjalna „Bezpieczni Podopieczni” swoją działalność rozpoczęła w 2015 roku. Założycielką oraz pomysłodawczynią jest Małgorzata Ossowska, która po doświadczeniach w swojej rodzinie stwierdziła, że chce pracować w ten sposób.
- W 2013 sama doświadczyłam tego, jak potrzebna jest opieka dla osób, które są chore. Opiekowałam się moją babcią prawie cały czas i nie mogłam sobie pozwolić na inne życie. Wkrótce otrzymałam propozycję od Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej do wzięcia udziału w projekcie, gdzie można było się przekwalifikować i skorzystałam z tej możliwości. Zapisałam się również na wolontariat do całodobowego ośrodka w Kobysewie. Po ukończeniu kursów rozpoczęłam pracę jako opiekunka – mówi Prezes spółdzielni Małgorzata Ossowska.
Reklama
Po pewnym czasie pojawiła się inicjatywa założenia Spółdzielni Socjalnej. Na początku świadczyła ona tylko usługi opiekuńcze na terenie gminy Żukowo i Przodkowo. W 2016 roku Spółdzielnia przystąpiła jako partner do projektu Starostwa Powiatowego w Kartuzach pod nazwą „Rozwój usług społecznych na terenie powiatu kartuskiego”. W jego ramach powstał Klub Aktywności.
- Docelowo klub miał powstać w Żukowie, jednak nie było żadnego lokalu, gdzie moglibyśmy go prowadzić. Swoją siedzibę przez prawie cztery lata mieliśmy w Małkowie, a gdy zmodernizowano Centrum Kultury Spichlerz, przenieśliśmy się do niego – mówi Prezes spółdzielni.
Reklama
Spółdzielnia prowadzi również Klub Seniora. Dzięki projektowi „Centrum Aktywności Rodzin”, który jest powiązany z „Rewitalizacją starego centrum Żukowa”, uczęszcza do niego 10 osób z tegoż obszaru. Seniorzy przyjeżdżają na miejsce dwa razy w tygodniu. Często integrują się z „aktywnymi” i biorą udział we wspólnych uroczystościach.
- W naszej placówce panuje bardzo rodzinna atmosfera. Pamiętamy o urodzinach uczestników i zawsze staramy się celebrować te dni wspólnie. Ponadto organizujemy imprezy okolicznościowe, np. wigilię czy śniadanie Wielkanocne – mówi jedna z opiekunek.
Reklama
Wspólna, silna społeczność
Klub Aktywności działa od czterech lat. Zajmuje się aktywizacją ludzi, którzy mieszkają na terenie gminy Żukowo. Są to osoby niepełnosprawne fizycznie oraz intelektualnie, które wcześniej siedziały we własnych domach i nie spotykały się z innymi. Biorą one udział w terapii zajęciowej, wyjazdach integracyjnych i czynnościach, które pomagają im funkcjonować w grupie i nie czuć się odrzuconym. Aktualnie klub liczy 14 członków.
- Samo to że te osoby tu przychodzą i spotykają się ze sobą, mogą porozmawiać, już jest pewnym rodzajem terapii. Przez cztery lata staliśmy się już pewną, wielką rodziną – mówi Małgorzata Ossowska.
Reklama
Spotkania klubu odbywają się od poniedziałku do piątku. Podczas nich uczestnicy biorą udział w zajęciach z arteterapii, socjoterapii czy ergoterapii. Podopieczni grają wtedy w gry, rysują, malują obrazy czy tworzą tematyczne prace plastyczne, np. ozdoby świąteczne czy kartki na walentynki. Wspólnie spędzają czas na długich rozmowach lub grupowych aktywnościach.
- Uczestnicy najbardziej lubią zajęcia, które angażują całą grupę. Najczęściej są to turnieje karciane lub różnego rodzaju gry, gdzie wszyscy razem mogą brać udział – mówi jedna z terapeutek.
Reklama
W ramach zajęć odbywają się również wyjazdy integracyjne, między innymi do kina, Centrum Nauki Eksperyment czy Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku. Dla wielu z uczestników była to jedyna szansa, aby obejrzeć film na wielkim ekranie lub wyjechać poza miejsce własnego zamieszkania.
Specjaliści zawsze do usług
Uczestnicy obu klubów są pod opieką rehabilitanta. Osoby potrzebujące mogą skorzystać z zabiegów, które prowadzone są przez doświadczonego fizjoterapeutę.
- Mamy pomieszczenie, które przeznaczamy na zajęcia specjalistyczne. Rehabilitant wykonuje wszelakie zabiegi i prowadzi ćwiczenia adekwatne do potrzeb uczestnika. Oczywiście wszystko prędzej konsultowane jest z lekarzem – mówi prezes spółdzielni.
Reklama
Klubowicze mają również zapewnione wsparcie psychologa. Kilka razy w miesiącu odbywają się spotkania zarówno grupowe jak i indywidualne.
- Każdy otrzymuje pomoc indywidualnie do potrzeb. Niektórzy po prostu nie chcieli chodzić do klubu z tego względu że pochodzili z zamkniętych, wiejskich środowisk. Te osoby były wycofane, a w tej chwili większość nie wyobraża sobie nieprzyjeżdżania do klubu – mówi Małgorzata Ossowska
Widać postępy
Widać, że osoby, które chodzą do klubu, rozwijają się. Specjalistyczne aktywności pomagają im w przezwyciężaniu własnych lęków, rozwoju osobistym czy zawieraniu znajomości. Część z nich odkryła swoje pasje i mocne strony. Całokształt działania klubu pokazał uczestnikom inną rzeczywistość.
- Jesteśmy bardzo dumne z jednego pana, który uczestniczył w różnych warsztatach terapii zajęciowej, lecz zawsze zostawał z nich wyrzucany ze względu na zachowanie, które wynikało z jego schorzenia. Z nami jest od początku, zaaklimatyzował się i nauczył funkcjonować w grupie. Ponadto mamy jedną uczestniczkę, która nie uczęszczała do żadnej szkoły, ponieważ nie mówiła. Teraz potrafi już wypowiadać pojedyncze słowa i bardzo dobrze się z nami komunikuje. Dla nas te efekty są największą nagrodą – mówi Małgorzata Ossowska.
Pandemia ich nie zablokowała
W czasie pandemii działalność klubu nie została zawieszona, lecz zmieniła swoją formę. Ze względu na to, że zajęcia nie mogły się odbywać stacjonarnie, terapeuci i pracownicy kontaktowali się z uczestnikami telefonicznie. Co jakiś czas uczestnicy otrzymywali materiały, dzięki którym mogli ćwiczyć np. swoją motorykę małą.
- Okres pandemii był dla nas nie lada wyzwaniem. My jako opiekunowie, musieliśmy zapewnić uczestnikom ciągłe wsparcie. Zarówno opiekunowie jak i psycholog wykonywali telefony, zawoziliśmy im zdalne prace, aby uczestnicy nie poczuli się zaniedbani i odrzuceni – mówi Małgorzata Ossowska.
Reklama
Działalność klubu wróciła wraz z początkiem czerwca. Wszystko odbywa się w ścisłym reżimie sanitarnym. Zajęcia odbywają się w mniejszych grupach, a przed wejściem do budynku obowiązuje dezynfekcja rąk.
- Chociaż chcielibyśmy, aby wszyscy razem mogli się spotykać, to niestety nie możemy na to pozwolić. W dzisiejszych czasach najważniejsze jest bezpieczeństwo naszych podopiecznych – mówi jedna z terapeutek.
Nowe możliwości
Ruszył nowy program Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej pod nazwą „Opieka Wytchnieniowa”. Osoby, które sprawują całodobową opiekę nad niepełnosprawnymi będą mogły zgłosić się do GOPSu o wsparcie. Spółdzielnia zobowiązana jest do sprawowania opieki nad osobą niepełnosprawną na czas trwania zlecenia.
- W ramach nowego programu może to być opieka dzienna, weekendowa, wszystko zależy od ilości godzin. Do końca roku jesteśmy otwarci na takie działania. Jest bardzo dużo chętnych – mówi prezes spółdzielni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze