Reklama

Pomóż Brunonkowi z Banina w walce o zdrowie

Nie bez powodu nosi przydomek Mały Wojownik. Brunonek Labuda to czteroletni mieszkaniec Banina, który cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Wraz z rodzicami walczy o swoje zdrowie od momentu narodzin. Dzięki rehabilitacji chłopiec robi wspaniałe postępy, jednak leczenie i zakup niezbędnych sprzętów pochłaniają ogromne sumy, dlatego też potrzebne jest wsparcie.

O Brunonku pisaliśmy na naszych łamach już kilkakrotnie. Chłopiec pojawił się na świecie 6 stycznia 2016 r. Był pierwszym, długo wyczekiwanym dzieckiem w rodzinie Labudów z Banina. Niestety radość z narodzin pierwszego potomka przyćmiły informacje o jego chorobie. Okazało się, że Brunonek ma  czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce. Walka o życie chłopca trwała od chwili, gdy przyszedł na świat. Podczas porodu pojawiły się komplikacje. Przez pierwsze dwa dni trwała walka o każdy oddech chłopca. Dziś Brunon ma już cztery latka.

Dzięki rehabilitacji robi spore postępy i jego stan się poprawia. Chłopiec cierpi na padaczkę lekooporną, głębokie niedowidzenie oraz głęboki niedosłuch. Rodzice Brunona nie szczędzą starań, by jego życie było łatwiejsze. Jest pod stałą opieką specjalistów.

Reklama

- Widzimy efekty rehabilitacji. Od listopada nasz synek bardzo się rozwinął mentalnie. Reaguje, zaczyna się z nami komunikować. Jest spokojniejszy, nauczył się sam bawić i jest bardziej pogodny. Rozpoznaje nas, chce się bawić. Powtarza samogłoski, ogromnie się cieszymy z tych postępów. Uczymy się też komunikacji alternatywnej, by lepiej rozumieć synka - opowiada pani Barbara, mama chłopca.

Koszt rehabilitacji Brunonka to około czterech tysięcy złotych miesięcznie. Do tego dochodzą turnusy rehabilitacyjne i koszty zakupu sprzętów rehabilitacyjnych.

Reklama

Chłopczyk pilnie potrzebuje nowego pionizatora. To urządzenie, w którym codziennie Brunon musi stać, aby jego mięśnie i kości prawidłowo rosły. Ma zapobiegać przykurczom i deformacji szkieletu. Okazało się, że czterolatek ma podwichnięte oba bioderka. W związku z tym potrzebny jest pionizator z odwodzeniem nóg, tak by Brunonek mógł stać w rozkroku. Na platformie pomagam.pl od kilku miesięcy trwa zbiórka na zakup urządzenia. Jego koszt to 11 tys. złotych. Dotąd udało się zebrać połowę.

- Musieliśmy już zamówić pionizator, gdyż bioderka Brunonka są w takim stanie, że jak najszybciej potrzebuje nowego urządzenia. Jeżeli nie zapewnimy mu tego na czas,  może dojść do deformacji bioder, co wiąże się z ogromnym bólem, a w przyszłości również z operacją. Liczymy na to, że uda się zebrać potrzebną kwotę - opowiada pani Basia, mama Brunonka.

Reklama

Ogromną pomocą dla Brunonka są środki przekazane w ramach 1 proc. podatku. W ubiegłym roku zebrano dzięki temu 20 tys. złotych.

- Środki, które przekazano Brunonkowi w ramach 1 proc. otrzymaliśmy w listopadzie ubiegłego roku, gdyż procedury trwają dość długo. Zebrana kwota w całości jest przekazana na zakup sprzętów i rehabilitację synka. Pieniądze trafiają na specjalne subkonto i każdy wydatek zatwierdza fundacja, która opiekuje się Brunonem. Dzięki temu mogliśmy sfinansować dwa turnusy rehabilitacyjne - jeden za nami, drugi odbędzie się w marcu. Zakupiliśmy też specjalne siedzisko mocowane do krzesła. Jego koszt to około3.000 złotych. Sumę 4.000 zł przeznaczyliśmy na zakup specjalnego wózka na spacery - podkreśla mama Brunonka.

Reklama

Chętni mogą też przekazać na jego rzecz środki z 1 proc. Podając w rubryce KRS nr: 0000308316, a w rubryce "Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%" podać: Brunon Labuda L/44.

- Każda pomoc, dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie. To wielkie wsparcie zwłaszcza w momentach, gdy przez długi czas nie było postępów w rehabilitacji. Każdy komentarz, gest, złotówka dają wielkiego powera do działania. Wiemy, że nie jesteśmy sami, a Brunonek nie jest obojętny ludziom. Dziękujemy z całego serca za to, że są z nami. Pomoc finansowa to jedna strona, ale równie wielką siłę ma wsparcie mentalne - podkreśla mama Brunonka.

Reklama

Brunonek ma swój profil na Facebooku - Brunon Labuda - mały wojownik. Tam można znaleźć aktualne informacje o życiu chłopca, etapach rehabilitacji.

Specjalnie dla chłopca powstał też Bazarek Dobroci dla Brunona Labuda. To grupa na facebooku, na której trwają aukcje i licytacje przedmiotów. Dochód z nich przeznaczony jest na rehabilitację maluszka. Chętni mogą je nie tylko licytować, ale też sami przekazywać fanty. Osoby, które chciałyby to uczynić mogą zgłosić się do mamy Brunonka pisząc na maila - [email protected].

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości