Reklama

Ponad 1000 bezrobotnych mniej

11/07/2007 13:26
W minionym półroczu w powiecie kartuskim zmniejszyła się liczba bezrobotnych o ponad 1000 osób. Najgorzej w naszym powiecie wypada gmina Kartuzy (ponad 1100 osób), a najlepiej gmina Sulęczyno, w której jest zaledwie 200 mieszkańców bez pracy.

Status bezrobotnych posiadają przede wszystkim mieszkańcy wsi, którzy stanowią 82 proc. wszystkich bezrobotnych. Trudno się temu dziwić, bo w naszym powiecie są tylko dwa miasta. Jednak jak twierdzi Jan Geras, zastępca dyrektora PUP w Kartuzach, ze znalezieniem pracy raczej problemu nie ma. Problem stanowi bezrobotny, który nie chce podjąć oferty pracy.

- Często bywa tak, że bezrobotny nie chce się przekwalifikować i wtedy pojawia się problem - stwierdził Jan Geras. - Mamy także dużo osób, które nie zgłaszają się na wezwanie do urzędu pracy, a tym samym rezygnują ze statusu bezrobotnego. W tym roku nie potwierdziło gotowości do podjęcia pracy ponad 1100 osób.

Najczęściej z ofert pracy rezygnują ludzie młodzi (do 25 roku życia), którzy aktualnie stanowią 30 proc. wszystkich bezrobotnych. Nie zgadzają się na propozycje PUP-u. Głównie są to oferty stażu. Młodzi ludzie twierdzą, że pieniądze, które by mogli tam zarobić, nie są warte zachodu, bo nie byliby w stanie się z nich utrzymać.

- Brakuje pracowników - powiedziała Anna Kiżewska, kierownik działu pośrednictwa pracy. - Dużo osób "łapie się" prac dorywczych - nie powinno tak być. Jednak każdy szuka jakiejś możliwości, żeby mógł żyć godnie.

W związku z zachodzącymi zmianami w Ustawie o promocji i instytucji rynku pracy nastąpią podwyżki stypendiów dla stażystów i będą one wynosić 80 proc. najniższego wynagrodzenia.

- Na razie ta ustawa jeszcze nie obowiązuje - oznajmił Jan Geras. - Być może wejdzie w życie od 1 stycznia 2008, bo wtedy zaczyna się rok budżetowy. To duża podwyżka, a środki, które mamy przeznaczone na staże są limitowane i nie byłoby nas teraz na nie stać.

Również zmiany mają dotyczyć kontroli legalności zatrudnienia. Do tej pory zajmował się tym wojewoda pomorski. W tej chwili zgodnie ze zmianą ustawy będzie się tym zajmować również Państwowa Inspekcja Pracy.

Gdy już bezrobotny zgodzi się na propozycję pracy, to często zdarza się tak, że pracodawcy obniżają zarobki w stosunku do wcześniejszej swojej oferty złożonej w PUP-ie.

- Dlatego też bezrobotni często wracają do nas z pretensjami - stwierdziła Katarzyna Kąkol, jedna z pośredniczek pracy. - A przecież my na tę sytuację nie mamy wpływu - dodała.

Zdaniem pracowników PUP pracodawcy (przeważnie małe firmy, które nie mają doradców personalnych) popełniają jeden z podstawowych błędów. A mianowicie - nie biorą danych osobowych od interesanta.

- Bywają takie sytuacje, że pracodawcy wręcz żądają od nas danych personalnych tych osób - oznajmiła Katarzyna Kąkol. - My nie możemy udzielać takich informacji. Jeżeli raz wysłaliśmy kartę referencyjną do pracodawcy, który napisał w niej, że bezrobotny nie spełnia jego wymagań, to na jakiej podstawie mamy kolejny raz wysyłać tą osobę do niego.

Faktem jest, że bezrobotni coraz częściej rezygnują z proponowanych ofert pracy.

- W tej chwili zdarza się to nagminnie - dodała Katarzyna Kąkol.

Najwięcej zarejestrowanych osób w kartuskim PUP-ie to kobiety - stanowią 70 proc. ogółu bezrobotnych. Dlatego też w najbliższym czasie urząd pracy będzie się skupiał na szkoleniach przede wszystkim dla pań.

- Szkolenia w urzędzie pracy będą obejmować głównie kobiety, ponieważ mężczyzn w urzędzie pracy jest zarejestrowanych bardzo mało - powiedziała Katarzyna Kąkol. - W tej chwili jest tak, że mężczyzna bez wykształcenia znajdzie szybciej pracę, aniżeli kobieta z wykształceniem.

Najgorzej wciąż mają jednak osoby niepełnosprawne, bowiem dla nich jest niewiele ofert pracy. W tym roku było ich zaledwie 34, a zarejestrowanych takich osób jest około 130. Istnieją jednak warsztaty terapii zajęciowej na terenie powiatu, które aktywizują osoby niepełnosprawne.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 18 - niezalogowany 2007-07-13 10:24:45

    Połowa tego tysiąca to ludzie wyrzuceni z PUP-u za niestawianie się na ichśmiesznych podpisach :grin: :grin: :grin:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2007-07-12 23:37:27

    Sprawa jest prosta jak świński ogon :P Listy są po to, aby sprawdzić, czy już jesteś za granicą, albo by poprzeszkadzać Tobie w wykonywaniu pracy na czarno :mrgreen: Poza tym trzeba składać jakieś dziwne oświadczenia. Co miesiąc, gdyż nie każdy musi podpisywać listę raz w miesiącu. Karą za niezłożenie była "utrata świadczeń", a skoro człowiek nie ma "kuroniówki", a ubezpieczenie zdrowotne jest niemal fikcją, więc po prostu olałem sprawę, gdy zauważyłem, że i tak tego nikt nie kontroluje :razz: W najgorszym wypadku na chwilę by mnie skreślili, a potem musieliby mnie znowu wpisać na listę :razz: Heh, czasem trzeba przeczytać to, co jest napisane małym drukiem na różnego rodzaju druczkach informacyjnych :mrgreen:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Miras - niezalogowany 2007-07-12 15:12:35

    Bezrobocie maleje, opuscilem tez nie dawno pupe i teraz pracuje legalnie, mam placony ZUS i wszystkie skladki, jetem teraz w pelni legalnym obywatelem Kartuz :P przedtem bywaly takie walki ze sie w glowie nie miesci... :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości