Niezapomniane wrażenia, ale też szczytny cel towarzyszyły sobotniemu zimowemu spływowi kajakowemu w Kajaczkowie w Kiełpinie. Wzięło w nim udział aż 51 osób. Spływ z roku na rok cieszy się coraz większym zainteresowaniem, a tym samym powiększa się też wośpowa skarbonka. Udało się zebrać kwotę 4.815.05 zł!
W niedzielę odbył się 32. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tegoroczny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dedykowany jest zakupowi sprzętu do diagnozowania, monitorowania i rehabilitacji chorób płuc pacjentów na oddziałach pulmonologicznych dla dzieci i dorosłych. Fundacja planuje kupić urządzania dla: diagnostyki obrazowej, m.in. rezonanse magnetyczne i aparaty ultrasonograficzne, diagnostyki czynnościowej, m.in. polisomnografy i przenośne spirometry, diagnostyki endoskopowej, m.in. systemy do badań bronchoskopowych w nawigacji wewnątrzoskrzelowej i bronchoskopy, rehabilitacji - sprzęt do rehabilitacji pulmonologicznej wykorzystywanej w terapii chorych po przeszczepieniu płuc oraz torakochirgurgii, m.in. systemy elektrokoagulacji i kriosondy.
Wspomóc ten cel już w przeddzień wielkiego finału tradycyjnie już wsparto w Kajaczkowo.pl, gdzie odbył się trzeci orkiestrowy zimowy spływ kajakowy.
- Od siedmiu lat organizowaliśmy zimowy spływ kajakowy. W pierwszym popłynąłem sam. W kolejnych osób przybywało. Cztery lata temu połączyliśmy go z finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. I z roku na rok przybywa uczestników. W tym roku kontynuujemy to dzieło i staje się to już powoli tradycją. Po raz czwarty udało się zorganizować spływ, z którego dochód w całości trafił do puszki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czy jest warto? Oczywiście. Zawsze jest warto. Zimowy spływ dostarcza niesamowitych emocji i wrażeń, a jeśli w ten sposób można jeszcze wesprzeć szczytny cel, to tym bardziej jest warto. Za rok na pewno również będziemy grać z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy - podkreśla Kamil Rzepecki z Kajaczkowa w Kiełpinie.
W sobotnim zimowym spływie wzięło udział 51 osób.
Na mecie na każdego uczestnika czekał ciepły posiłek w postaci grochówki, bigosu i kiełbaski z ogniska. Było to możliwe dzięki organizatorom, ale także współpracujących z nimi firm.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze