Reklama

Posłowie od mniejszości odwiedzili Kaszuby

15/07/2010 10:07
Marek Ast, Miron Sycz, Sławomir Preiss i Jarosław Rusiecki to tylko część grupy posłów sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, która gościła na Kaszubach. Parlamentarzyści odwiedzili m.in. Gdańsk i Wieżycę. Ich wizyta zakończyła się zaś na zamku w Bytowie.

Celem wizyty posłów na Pomorzu jest omówienie osiągnięć i problemów, z jakimi muszą się borykać na naszym terenie mniejszości narodowe, głównie Kaszubi. Stąd też nie powinien dziwić wybór województwa pomorskiego, które jak się okazuje, jest jedynym w kraju, gdzie znaczna część mieszkańców posługuje się językiem regionalnym – w tym wypadku kaszubskim.

Z tego też względu kaszubszczyzna była głównym tematem rozmów posłów, najpierw z marszałkiem Strukiem, wojewodą Zaborowskim i prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem, a następnie z przedstawicielami Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oraz Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego w Wieżycy.

W czasie wspólnych posiedzeń zwracano przede wszystkim uwagę na brak jasnych i klarownych podstaw prawnych regulujących funkcjonowanie takich ośrodków jak KUL oraz oceniano w jakim stopniu społeczność lokalna korzysta z praw przysługujących jej z tytułu obowiązywania ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym.

Swoje uwagi mieli też okazję przekazać działacze Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, które reprezentował m.in. pochodzący z Szymbarka Łukasz Grzędzicki, wiceprezes Zarządu Głównego ZKP.

- Rozmawialiśmy w szerszym gronie już wczoraj i zwróciliśmy wówczas uwagę na kilka kwestii. Przede wszystkim na pogarszającą się sytuację mniejszości narodowych i etnicznych w telewizji publicznej. Wystarczy porównać czas antenowy jako Kaszubom poświęcano jeszcze kilka lat temu, a jak to wygląda obenie. To musi się zmienić, bo istnieje obawa że dojdzie do sytuacji, w której każda informacja o naszym regionie będzie traktowana jako realizacja misji względem mniejszości – mówi Łukasz Grzędzicki.

Dodaje on również, że sporo czasu poświecono konieczności utworzenia na Uniwersytecie Gdańskim oddzielnego kierunku związanego z nauką języka kaszubskiego. Obecnie funkcjonujący system (kaszubistykę można ukończyć jako specjalizację na wydziale filologii polskiej – red.) nie zdaje jego zdaniem egzaminu i na naszym terenie wciąż brakuje biegle posługujących się tym językiem nauczycieli, ale także dziennikarzy, animatorów kultury czy ludzi związanych z promocją regionu.

W czasie rozmów z posłami pojawił się również temat negocjacji, jakie ZKP prowadziło z GUS-em odnośnie rozdzielenia w spisie powszechnym pytań dotyczących narodowości oraz przynależności etnicznej, a także przeszkodach związanych z wykorzystywaniem środków na naukę języka kaszubskiego w szkołach oraz wprowadzaniem dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości czy ulic.

- Wiadomo już, że po powrocie do stolicy członkowie Komisji odbędą posiedzenie podsumowujące tą wizytę i mamy nadzieję, że jej efektem będzie przekazanie naszych uwag Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wiele rzeczy, o których tu mówimy wymaga bowiem jasno sprecyzowanych zapisów – puentuje Łukasz Grzędzicki.

Wizytacja członków Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych zakończy się w Bytowie, gdzie wzięli oni udział w odsłonięciu dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości w gminie Bytów, pierwszym mieście które zdecydowało się na taki krok. Kolejnym, już w przyszłym roku, będą zapewne Kartuzy.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości