Połączyła ich wspólna pasja do aktywnego i zdrowego stylu życia. Spotykają się co tydzień, w niedzielne popołudnie i wspólnie zanurzają się w lodowato zimnej wodzie. Hartują ciało i ducha. Mowa o chmieleńskich morsach - nieformalnej grupie miłośników tej wyjątkowej formy aktywności fizycznej.
Morsowanie cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Z roku na rok przybywa miłośników zimowych kąpieli w skutych lodem akwenach. A jak sami przyznają, im niższa temperatura powietrza, tym kąpiel w jeziorze jest przyjemniejsza. Pasja do takiej formy aktywności fizycznej połączyła też mieszkańców gminy Chmielno.
W niedzielne popołudnie przy rzece w Chmielonku spotkały się aż dwie tamtejsze grupy miłośników tej aktywności fizycznej - obie liczące po kilkanaście osób.
- Wspólnie kąpiemy się od czterech lat. Podczas pierwszych kąpieli były nas cztery osoby . Z kolejnymi spotkaniami osób przybywało. Dziś jest nas 17 osób. Jesteśmy grupą znajomych z Chmielna i okolic. Do morsowania namówił mnie dalszy kuzyn. Moja pierwsza kąpiel była przy minus 17 stopniach. Spodobało mi się i tak morsuję od czterech lat. Jak widać będąc w wodzie, wszyscy są uśmiechnięci. Euforia jest niesamowita. A co najważniejsze, wzmacniamy naszą odporność. Nie mówimy, że nie chorujemy w ogóle, bo też choroby nas dotykają, ale łatwiej je przechodzimy - opowiada Marek Socha.
- W tym roku była to moja siódma kąpiel, ale morsuje już od dwóch lat. Czytałem, że morsowanie wpływa na zdrowie, hartuje organizm. Postanowiłem więc spróbować i cieszę się z tego. Morsowanie poprawia samopoczucie. Polecam wszystkim tę formę aktywności - podkreśla z kolei Andrzej Brzeski.
- Do morsowania namówił mnie mój mąż. Po raz pierwszy do lodowatej wody weszłam podczas mikołajkowego morsowania na Złotej Górze. Było bardzo przyjemnie. Spodobało mi się. Jest to najlepszy sport. Wkłada się w niego najmniej wysiłku, a daje duże rezultaty. Ujędrnia ciało, poprawia samopoczucie. Można się poczuć jak 18-latka. Naprawdę warto. Polecam - dodaje Anna Wydrowska.
Aby morsowanie dobrze wpływało na organizm, konieczne jest przestrzeganie kilku zasad. Przed zanurzeniem konieczna jest odpowiednia rozgrzewka w formie ćwiczeń. Warto też pamiętać o tym, że początkujący mors nie powinien przebywać w wodzie zbyt długo. Zgodnie z poradami doświadczonych morsów, pierwsze kąpiele powinny trwać od 30 sekund do minuty. Z czasem pobyty w wodzie można wydłużać. Najważniejsze jednak by zachować zdrowy rozsądek.
- Przede wszystkim trzeba słuchać swojego organizmu. Rada dla początkujących morsów jest prosta, nic na siłę, nie bić żadnych rekordów, nie popisywać się. Każdy ma swoje granice. Nie należy uzależniać pobytu w wodzie od innych, a jedynie od swoich możliwości. Wówczas wszystko będzie w porządku, a kąpiel przyjemna - podsumowuje Marek Socha.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
bez maseczek? nieładnie
Tez bym się wykompal ale moj mały by się pewnie skurczył do zera????
bez maseczek? nieładnie
Tez bym się wykompal ale moj mały by się pewnie skurczył do zera????