Reklama

Powiat. Gorzkie porozumienie ws. drogi Szarłata-Grzybno

Gmina Kartuzy przekaże samorządowi powiatowemu pieniądze na przebudowę drogi Szarłata-Grzybno. Radni zdecydowali się jednak rozłożyć płatność na dwie transze. Przysłuchujący się dyskusji na ten temat Mieczysław Woźniak, przewodniczący Rady Powiatu podziękował za taką decyzję, ale też w cierpkich słowach wyraził rozczarowanie postawą włodarzy Kartuz. - Jeszcze żadna gmina nie obniżyła wcześniej deklarowanej kwoty wsparcia - powiedział już po głosowaniu.

Przebudowa drogi powiatowej z Grzybna do Szarłaty nie jest zagrożona - to najważniejszy wniosek, jaki płynie z wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach. Tutejszy magistrat jest partnerem powiatu w realizacji tego zadania i jako taki zadeklarował partycypację w kosztach długo oczekiwanego przedsięwzięcia. Ku zaskoczeniu władz powiatu i zarządu dróg powiatowych kartuscy rajcy postanowili jednak zmienić zasady wsparcia. I to po raz drugi.

Pierwotna deklaracja władz Kartuz opiewała na kwotę miliona złotych. Potem uszczuplała ona do 700.000 złotych, a przed kilkoma dniami gruchnęła informacja, że miasto wesprze powiat sumą nie większą niż 300.000 złotych. Doniesienia były o tyle dziwne, że zarząd dróg powiatowych już przystąpił do tego zadania. Wycinka drzew dobiegła już końca, a przetarg ruszyć ma lada moment.

Zszokowany takim obrotem spraw był m.in. Andrzej Puzdrowski, szef Zarządu Dróg Powiatowych, zapowiadając, że obcięcie przez gminę Kartuzy wsparcia o przeszło połowę jest praktycznie równoznaczne z przekreśleniem szans na realizację inwestycji w tym roku. Protest w tej sprawie wystosowali także mieszkańcy leżącej przy tej drodze miejscowości gminy Przodkowo.

Radni pochylili się więc nad tematem raz jeszcze i za sprawą radnego Zygmunta Konkola znaleźli rozwiązanie. Ustalono, że wysokość wsparcia gminy dla tego zadanie wyniesie 20 procent ceny poprzetargowej, przy czym w tym roku powiat otrzyma 300 tysięcy złotych, zaś brakującą różnicę już w roku 2014.

Propozycję tą już w formie uchwały przyjęto 20 głosami "za". Po głosowaniu głos zabrał jednak radny Mariusza Kasprzak, który stwierdził, że mimo wszystko źle czuje się z tym co się stało, ponieważ "nie zmienia się zasad gry, gdy jest już za pięć dwunasta".

O głos poprosił również Mieczysław Woźniak, który wspólnie z Andrzejem Puzdrowskim czekał na rozstrzygnięcie rady miejskiej w tym temacie.

- Ważne, by wreszcie przestać dyskutować nad tą drogą, a ją zrealizować. Państwa decyzja była dla nas sporym zaskoczeniem. Zaskoczenie jest tym większe, że była to deklaracja złożona przez Panią burmistrz. Co więcej, pierwsza opiewała na milion złotych. Nie zdarzyło nam się jeszcze nigdy dotąd, by gmina obiecała nam jakąś kwotę, a potem zmieniła zdanie i ją obniżała. To droga nie tylko dla mieszkańców gminy Kartuzy i Przodkowo, ale całego powiatu. Mam nadzieję, że ta uchwalona dziś kwota nie zostanie już zmieniona i głos w tej sprawie zabieram po raz ostatni. Dziękuję za taką decyzję - skwitował sytuację wyraźnie zniesmaczony przewodniczący rady powiatu.

Na te słowa obruszył się radny Herbasz.

- Czegoś tu nie rozumiem panie przewodniczący. Czy wy również nie rozkładacie sobie płatności za to zadanie na dwa lata - zapytał.

- Panie radny, nie psujemy już dobrego wrażenia - strofował kolegę Leszek Szymański.

Do mikrofonu podeszła jednak także dotknięta wypowiedzią Mieczysława Woźniaka burmistrz Lehman.

- Chyba sobie państwo czegoś w starostwie nie powiedzieliście - odparła szefowa magistratu. - Uchwała z roku 2012 była uchwałą imienną, tzn. było to intencyjne porozumienie, w którym określiliśmy konkretne kwoty, ale zakładając, że "schetynówka" będzie realizowana. W związku z tym, że pod koniec grudnia zapadła ostateczna decyzja, że na to zadanie nie będzie "schetynówki", nasze porozumienia i ta uchwała straciły moc prawną. Przestały obowiązywać panie przewodniczący kochany. To Mirosława Lehman, jako partner, a nie inwestor tego projektu, 8 stycznia 2013 roku skierowała do pani starosty zaproszenie na spotkanie by omówić co dalej z tą inwestycją. Przybył pan dyrektor (Puzdrowski - red.) i było wówczas powiedziane, że zadanie może być finansowane w okresie dwuletnim. Wszyscy mamy trudną sytuację finansową, my jako gmina również i też musimy sobie radzić i szukać środków. Najważniejsze chyba, że znalazło się rozwiązanie - odparła na słowa przewodniczącego.

Ten także postanowił odnieść się jeszcze do odpowiedzi burmistrza.

- Podziękowałem przecież za tą decyzję i radnym i pani burmistrz. Przestańmy już bawić się w historię i szczegóły, które nie mają znaczenia. Ważne jest słowo, które się wypowie i czyny, które się realizuje. Nie wprowadzajmy ludzi w błąd, bo to zupełnie niepotrzebne. Najistotniejsze jest to, by ta droga powstała i tego się trzymajmy - dodał Mieczysław Woźniak.

Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by droga Grzybno-Szarłata powstała, i to jeszcze w tym roku. Niemniej, napiętych relacji pomiędzy partnerami tego zadania nie sposób nie zauważyć, a pozostały niesmak pozwala wywnioskować, że pomysł na ponowne wspólne przedsięwzięcie nie prędko się zrodzi.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pawel217 - niezalogowany 2013-03-17 22:20:56

    Heh u mnie droga tak samo wyglada co roku zamierzają wylewać asfalt,chcieli już nawet płyty jumbo kłaść i nic co roku na wiosne przywiozła jest łutka tłucznia i to wszystko.Raz nawet nie pomyśleli i przywiezli gruz który jest podsypywany pod tory i ludzie sobie opony pocieli , a po drodze bardzo dużo samochodów jeździ bo i do lasu po drzewo i niedaleko mnie jest osiedle wybudowane tak że coś ta nasza gmina sie nie stara ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asiara73 - niezalogowany 2013-03-16 17:00:11

    I tak drogę zrobią "po łebkach".A szkoda. Wspomnicie te słowa za jakis czas.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2013-03-16 13:22:27

    Pan przewodniczący rady powiatu też nie błysnął inteligencja - "przewodniczący Rady Powiatu podziękował za taką decyzję, ale też w cierpkich słowach wyraził rozczarowanie" - trudno to unać za podziekowanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości