Reklama

Powiat. Jest chętny na zakup szpitala. "To lekarz, człowiek od nas"

Wraca temat przyszłości Powiatowego Centrum Zdrowia, a konkretnie kwestia jego własności. Zapytania w tej sprawie skierował do starosty w czasie ostatniej sesji powiatu randy Andrzej Borzestowski. Janina Kwiecień raz jeszcze powtórzyła jednak, że póki co wszelkie rozmowy w tej sprawie mają jedynie charakter orientacyjny i absolutnie żadne decyzje nie zapadły. Z drugiej jednak strony wyszło na jaw, że już teraz jest inwestor zainteresowany całkowitym przejęciem lokalnej lecznicy.

Pytania o dalsze funkcjonowanie Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach nie milkną od marca, kiedy to zarząd powiatu przyznał, iż prowadzi rozmowy z firmami zajmującymi się prowadzeniem placówek medycznych, czyli potencjalnymi inwestorami gotowymi przejąć część udziałów także tutejszego szpitala. Starosta podkreślała jednak, iż żadne decyzje ws. przyszłości PCZ jeszcze nie zapadły, a wspomniane spotkania miały jedynie zobrazować radnym sytuację na rynku medycznym i możliwe opcje dalszego rozwoju szpitala.
Po zaskakującym odwołaniu ze stanowiska prezesa Karola Góralskiego temat nieco ucichł, ale w czasie ostatniej sesji Rady Powiatu za sprawą radnego Andrzeja Borzestowskeigo wrócił ponownie.

- Ludzie pytają się mnie w którą stronę pójdziemy w sprawie szpitala, a ja nie wiem co im odpowiedzieć, bo od jakiegoś czasu nie ma żadnych informacji na ten temat - powiedział.

Starosta Janina Kwiecień w rozmowie z dziennikarzami przyznała, że nic się w tej kwestii nie zmieniło. Planów sprzedaży szpitala nie było i nie ma, a odbyte spotkania zorganizowane zostały tylko po to, by zorientować się jak działają inne szpitale w kraju.

- Chcieliśmy poznać możliwe rozwiązania zastosowane gdzie indziej. W dalszej kolejności planowaliśmy także spotkać się z prezesem PCZ by omówić szczegółowo jego potrzeby i porozmawiać o przyszłości, o drogach dalszego rozwoju. Przez te zawirowania wokół osoby prezesa spotkanie to nie doszło do skutku, ale na pewno jeszcze do tego wrócimy, bo powiedzmy sobie szczerze - nie będzie nas stać na to, by ten szpital stał się perełką, a na tym nam zależy - stwierdziła Janina Kwiecień.

- Już teraz postrzegany jest bardzo pozytywnie w gremiach wojewódzkich i podawany jako przykład wyjścia z zadłużenia. Zrobiliśmy już bardzo dużo, ale jeszcze ogrom pracy przed nami, a na to potrzebne są środki. Dlatego szukamy możliwości doinwestowania tych działań - dodała, zaznaczając jednak, że ma to być wyłącznie materiał do dyskusji i wypracowania wspólnego stanowiska w sprawie dalszego rozwoju kartuskiej lecznicy.

Wiadomo już jednak, że jedną z opcji, która poddana zostanie analizie będzie sprzedaż pełnego pakietu udziałów spółki prywatnemu inwestorowi. Informacja ta nabiera jeszcze większego znaczenia w świetle słów radnego Borzestowskiego, który zasugerował, że powstać miało nawet coś na kształt "harmonogramu przekształcenia".

- Rzeczywiście zgłosił się inwestor, który chciałby kupić cały szpital. To człowiek od nas, lekarz z Kaszub, która ma pewną wizję i chciałby tu stworzyć coś naprawdę dużego, rozszerzyć działalność tego szpitala. Jest więc kilka rozwiązań, ale wszystkie one wymagają jeszcze wielu dyskusji - podkreśla starosta, z pełną stanowczością dementując jednak słowa radnego Borzestowskiego.

- Z całym szacunkiem dla pana radnego, ale nie wiem o co chodzi. Nawet jeśli byśmy do takich prac mieli przystąpić, to odbywałoby się to przecież z udziałem radnych. Nie ma niczego takiego jak harmonogram przekształcenia - podsumowała.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    nowinka_ - niezalogowany 2013-07-04 07:05:00

    taaa szpital miałby stać się perełką a w przychodni przyszpitalnej zlikwidowano już kilka poradni w tym też podstawowej opieki zdrowotnej, no i gdzie ci ludzie mają iść? tam nie było kilku tylko kilka tyś pacjentów http://kartuzy.naszemiasto.pl/artykul/1886191,likwidacja-poradni-poz-w-szpitalu-w-kartuzach-lekarz,id,t.html Z tego artykułu tez nie wynika jasno dlaczego poradnia POZ została zlikwidowana a raczej dlaczego pozbyli sie tak fajnego lekarza. On jeden dawał skierowania na potrzebne badania a teraz? Osobie po zawale i zabiegu zastawki powiedzieli ze przecież ma z poprzedniego roku wynik echo serca, ale nieważne to ze coś się dzieje, ciśnienie skacze i serce kołacze. Totalna BZDURA!!!! A to to jest na co uspokojenie nerwów? Kartotekę można bezpłatnie przekazać na prośbę/wniosek nowo wybranej przychodni a z tego co się orientuję to w Kartuzach na ul Mściwoja i Dworcowej nie są zbytnio zainteresowani tym, z własnego doświadczenia to wiem więc...... ??? Na ul Mściwoja powiedzieli ze mogę przynieść kopie badan, wypisy ze szpitala itp jak mam jakieś w domu. Wszystko miał dr Kozłowski w karcie pacjenta. Chore !!! Nie oszukujmy się albo prywatny przedsiębiorca który kupi szpital postawi go na nogi, albo pójdzie na dno razem z nim.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    senior - niezalogowany 2013-06-25 08:49:49

    tytuł, jak z horroru

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    truskawkowyjoee - niezalogowany 2013-06-24 22:53:34

    Kto kupił ziemię nad jeziorem po byłym szpitalu? Wie ktoś? http://spow.kartuzy.ibip.pl/public/popup.php?id_menu_item=170934

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości