W minionym roku do uboju trafiło prawie 38.000.000 sztuk kurcząt, to około 6.000.000 więcej niż dwa lata temu. Przy czym warto wspomnieć, że nasz powiat jest jednym z najwyżej usytuowanych rejonów pod względem ilości ubitych kurcząt. Nasi rolnicy mają jednak inny problem. Narzekają na utrudniony dostęp do lecznic w weekendy i święta.
Podczas piątkowej sesji Rady Powiatu Kartuskiego sprawozdanie z działalności za rok 2014 przedstawił Powiatowy Lekarz Weterynarii Kazimierz Sekuła. Na uwagę z pewnością zasługują statystyki związane z hodowlą i ubojem kurcząt. Przypomnijmy, ze dwa lata temu w tym zakresie byliśmy potęgą. Wówczas ubojowi poddano niemal 32.000.000 sztuk kurcząt. W 2014 roku liczba ta wzrosła o 6.000.000 i wyniosła 37.916.174. Dla porównania w tym czasie zabito 236.455 świń i 9.962 sztuki bydła oraz trzy strusie.
W minionym roku na terenie naszego powiatu funkcjonowało 147 kurników (brojlery), 19 kurników - reprodukcja, 13 kurników stąd towarowych, dwa zakłady wylęgu drobiu, 11 zakładów odchowu drobiu, 11 zakładów pakowania jaj, sześć rzeźni drobiu oraz dwa zakłady przetwórstwa drobiu.
Zadowalające są też statystyki pod względem chorób u zwierząt. Możemy spać spokojnie, bo przeprowadzone liczne kontrole nie wykazały większych nieprawidłowości. Jedynie w sześciu przypadkach wykryto włośnicę u dzików.
W ubiegłym roku również pobrano i wysłano do zbadania 287 prób w celu zbadania obecności w mięsie i mleku metali ciężkich, antybiotyków, pestycydów i skażenia promieniotwórczego. Skontrolowano 145 podmiotów. Pracownicy Weterynarii przeprowadzili 1986 kontroli, zaś lekarze 2339, gdzie wydano 147 decyzji administracyjnych. W wyniku czego padło 65 decyzji nakazujących poprawę stanu sanitarno - technicznego. Wydano również 10 tytułów wykonawczych w postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Nie zabrakło też kar pieniężnych. Łącznie nałożono 18 grzywien na kwotę 7.338 zł. Wydano 33 mandaty na sumę 6.650 zł. Jedna kara pieniężna wyniosła 1.500 zł, która została wymierzona za pomocą decyzji administracyjnej. Z kolei cztery wnioski skierowano do Sądu Rejonowego w Kartuzach oraz po jednym do Prokuratury Rejonowej w Kartuzach i policji.
W tym czasie przeprowadzono także monitoring choroby Aujeszky"ego u świń - wścieklizna. Zbadano 6.092 zwierząt w 1.617 stadach. W trakcie przeprowadzanego badania padło pięć świń na skutek czego wypłacono 2.524,8 zł odszkodowania. Ostatecznie nie stwierdzono żadnych przypadków wścieklizny.
Jeżeli chodzi o nadzór nad środkami żywienia zwierząt to w sektorze paszowym przeprowadzono 275 kontroli. Skontrolowano 136 podmiotów, gdzie stwierdzono 319 naruszeń. Z kolei w sektorze utylizacyjnym przeprowadzono 66 kontroli, skontrolowano 26 podmiotów z czego w 177 stwierdzono naruszenie. Na terenie powiatu kartuskiego funkcjonują dwie wytwórnie pasz, 42 punkty obrotu pasz i 29 podmiotów transportujących pasze. Kontrole prowadzone były po to, by poprawić ogólne standardy produktów pochodzenia zwierzęcego. W ubiegłym roku poddano badaniu 67 prób paszy i wody. Wykryto jedną niezgodność przy badaniu paszy i osiem jeżeli chodzi o wodę pitną dla zwierząt.
Radni poruszyli też temat godzin pracy lekarza weterynarii. To efekt wcześniejszych doniesień medialnych. Przypomnijmy, że pod koniec czerwca zwrócił się do nas jeden z rolników z gminy Sierakowice, który boryka się z problemem uzyskania pomocy weterynarza w czasie weekendów i świąt.
Radny Andrzej Leyk zwrócił się do Powiatowego Lekarza Weterynarii o wyjaśnienia, dlaczego mieszkańcy mają tak utrudniony dostęp do opieki weterynaryjnej. Kazimierz Sekuła w odpowiedzi podkreślał, że lekarze świadczą prywatne usługi, za które koszta ponoszą rolnicy, a hodowcy posiadają własnych weterynarzy.
Martyna Cichosz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze