Reklama

Powiat. Organizacje kontra samorządy - czyli dlaczego Chmielno nie chce współpracować z NGO

W powiecie kartuskim działa bardzo wiele stowarzyszeń. Organizują życie kulturalne, sportowe, integrują i aktywizują lokalną społeczność. Wszystkie gminy, z wyjątkiem Chmielna, zlecają im realizację zadań statutowych. Dlaczego chmieleński samorząd nie chce oddać inicjatywy społeczeństwu?

Od kilku lat w powiecie kartuskim panuje ten sam trend. Starostwo i siedem gmin: Kartuzy, Sierakowice, Żukowo, Somonino, Stężyca, Sulęczyno i Przodkowo, rokrocznie ogłaszają konkurs ofert, w którym przeznaczają fundusze na realizację zadań statutowych organizacjom pozarządowym. Dzięki temu aktywizuje się lokalne społeczeństwo, a stowarzyszenia mają poczucie, że są potrzebne.

- Cieszę się, że organizacje pozarządowe włączają się w życie społeczne i prężnie działają. Myślę, że trzeba społeczeństwo aktywizować, a nie uważać, że ja jako wójt czy my jako urzędnicy jesteśmy najmądrzejsi i zrobimy wszystko najlepiej. Wspólne działania przynoszą więcej korzyści. Organizacje mają poczucie, że mogą działać dla dobra wszystkich, integrują się, społeczeństwo się integruje - to jest piękne - uważa wójt Sulęczyna Bernard Grucza.

Jedynym samorządem, który nie ogłasza konkursu i nie posiada rocznego programu współpracy z organizacjami jest Chmielno.

- Nie znaczy to, że w gminie Chmielno nie ma organizacji pozarządowych. Jest ich bardzo dużo. Działają z środków własnych lub pozyskiwanych z różnych źródeł - poza gminnymi. Dofinansowanie z funduszy gminnych jest uzależnione od wójta. Konkursy natomiast wymyślono po to, aby była transparentność działań samorządowców. Nie ogłaszanie konkursu i nie przyjmowanie rocznego programu współpracy jest poniekąd zabijaniem organizacji pozarządowych - zaznacza Dariusz Zelewski przewodniczący Rady Organizacji Pozarządowych Powiatu Kartuskiego.

To, że w Chmielnie w tym kierunku nie dzieje się najlepiej, zauważył też jeden z radnych podczas ostatniej sesji.

- Tematem, który bardzo mnie bulwersuje to współpraca z organizacjami pozarządowymi, a konkretniej jej brak w Chmielnie. Twierdzę, że pan wójt sam sobie zadysponowuje z kim i jak ma współpracować. Na ostatnim posiedzeniu dał tego wyraz mówiąc, że tylko dwa stowarzyszenia zapraszana sesje, a gdzie reszta, gdzie partnerstwo i tak zwane uprawnienie w traktowaniu, w tym wypadku organizacji pożytku publicznego, organizacji, które mogłyby ożywić naszą gminę - pytał Wojciech Buczyński.

Włodarz Chmielna ma jednak inne spojrzenie na sprawę. Jak mówi, jest otwarty na współpracę, ale nie widzi potrzeby zlecać zadań organizacjom, gdyż jego pracownicy wykonają je lepiej.

- Nie wiem, co tej organizacji dać? Robimy dużo w zakresie sportu, kultury itd. Można tę kulturę zamknąć i dać ją organizacji pozarządowej na zasadzie przetargu. Spotykałem się kilkakrotnie z organizacjami i nie ma takiej niszy, którą należałoby im zlecić i oni w naszym imieniu mieliby to wykonać. Jezeli będzie taka potrzeba, to tak. Muszę dowiedzieć się na czym ta współpraca miałaby polegać. Jestem otwarty. Nie wiem na czym ta druzgocąca opinia pana Dariusza Zelewskiego polega. Jeśli nie wykonywalibyśmy tych zadań w ogóle to rozumiem, ale wykonujemy je własnymi siłami i własnymi ludźmi - mówi wójt Zbigniew Roszkowski.

- Jeśli coś by się nadawało, aby zlecić organizacjom, to jestem jak najbardziej za tym, aby to przekazać. Jeśli znajdzie się taki temat, którego my nie będziemy w stanie wykonać, to jak najbardziej przekażemy to organizacjom. Jeżeli ktoś przyjdzie do mnie i powie, że jest w stanie coś lepiej zrobić za te same pieniądze, to jestem bardzo otwarty na współpracę. Ale to trzeba przyjść, wskazać mi co ja robię źle - kontynuuje.

- Dziś ponad 90% gmin w Polsce przyznaje organizacjom dotacje na tzw. zadania publiczne. W ciągu dziesięciu lat od uchwalenia Ustawy o pożytku publicznym, kwota pieniędzy przeznaczanych na działania organizacji urosła w Polsce dwukrotnie. Dziś to łącznie 5 mld zł rocznie na działania takie jak prowadzenie hospicjów, noclegowni, świetlic, klubów mam, centrów integracji, zdarzenia kulturalne czy projekty ekologiczne. Zachęcałbym wójta gminy Chmielno i innych samorządowców, którzy mają wątpliwości, żeby spróbowali takiego rozwiązania i ogłosili konkursy ofert. Nie ukrywam, że będę dążył do spotkania z wójtem gminy Chmielno, aby przedstawić argumenty. Jestem przekonany, że ucywilizowanie współpracy z organizacjami w gminie przyniesie korzyść obu stronom - zapowiada Dariusz Zelewski.

Jak dodaje przewodniczący Rady Organizacji Pozarządowych Powiatu Kartuskiego, dużo do zrobienia w tej sferze ma także gmina Przodkowo, która ogłasza co prawda konkurs ofert, ale środki, które przeznacza na ten cel są bardzo niewielkie. W 2013 r. jest to kwota 18 tysięcy złotych. To działanie iluzoryczne, mające tylko sprawiać wrażenie współpracy.

Inną niepokojącą sprawą jest przejrzystość i transparentność przeprowadzonych konkursów. Z sygnałów, które docierają do Rady, w niektórych samorządach przeznacza się duże środki na konkursy, jednak z góry wiadomo, kto dostanie dofinansowanie. Brak czytelnych i jawnych kryteriów, nie publikowanie wyników oceny merytorycznej komisji i uzasadnienia przyznania lud odmowy dofinansowania - to grzechy główne niektórych samorządów. Podobnie rzecz się ma z Rocznym Programem Współpracy, który co roku gminy muszą konsultować z organizacjami pozarządowymi. W wielu przypadkach konsultacje są fikcją, a wnioski organizacji są odrzucane.

- Tak nie powinno być i należy to zmieniać - podkreśla Dariusz Zelewski.

ROPPK będzie zachęcać organizacje pozarządowe, aby tworzyły Gminne Rady Organizacji Pozarządowych i miały rzeczywisty wpływ na rozwój swojego środowiska.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    frugo - niezalogowany 2013-06-04 08:45:58

    Oj ludzie robicie szum o jeden guzik. Dopiero teraz widzę, że marynarka jest źle zapięta. Podejrzewam, że osoba wstawiająca zdjęcie również mogła tego nie zauważyć. Wielkie mi rzeczy! Ważne co sobą reprezentuje a nie czy guziki dobrze zapiął!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zeppi - niezalogowany 2013-06-03 21:08:20

    @LiLo: Zgadzam się w 100% :) @Ja1: Chyba Ci się adresy pomyliły... :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    LiLo - niezalogowany 2013-06-02 21:22:36

    @Ja1: Bardzo wiele! A nawet zaskakująco dużo! Tak dbał o tę szkołę tylko dyrektor Król, później szkoła już się tylko kulała z tym co miała, dopiero obecny Dyrektor traktuje ją jak drugi dom. Zastanawiam się tylko co miała osoba z portalu na celu (co chciała osiągnąć) zamieszczając akurat takie zdjęcie Dyrektora szkoły. "Gratuluję" poczucia humoru, bo akurat tej osobie należy się szacunek za to co robi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości