Reklama

Powiat. Strażacy OSP znów zrezygnowali z ekwiwalentów

W całym powicie jest ich ponad 2800. Działają w 52 różnych jednostkach rozsianych we wszystkich ośmiu gminach i mimo, że do różnego rodzaju interwencji wyjeżdżają średnio co najmniej pięć razy w ciągu doby, za swoje poświęcenie i nierzadko ryzykowanie własnym zdrowiem i życiem nie biorą nawet złotówki. Są pod tym względem wyjątkiem w skali Pomorza, a kto wie czy także nie całego kraju. Mowa o strażakach-ochotnikach z powiatu kartuskiego.

Tak jak w poprzednich latach, także i tym razem w pierwszych miesiącach roku we wszystkich jednostkach Ochotniczej Straży Pożarnej w naszym powiecie odbyły się roczne zebrania sprawozdawcze. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie jeden istotny szczegół, który sprawia, że nasi ochotnicy zasługują na najwyższe słowa uznania.

Otóż w każdej z 52 jednostek działających na naszym terenie zapada każdego roku jednomyślna decyzja o zrzeczeniu się ekwiwalentu przysługującego członkom OSP za udział w akcjach czy szkoleniach. Pieniądze zamiast do prywatnych kieszeni strażaków, jak ma to miejsce bodaj w każdym innym powiecie w Polsce, przekazywane są u nas na remonty, doposażenie i działalność samej jednostki. I tak od dwunastu już lat.

- Powiat kartuski to pod tym względem ewenement. Jesteście na pewno jedynym takim powiatem w województwie pomorskim i pewnie jednym z niewielu, jeśli nie jedynym, w kraju. Na uwagę zasługuje też doskonała organizacja waszych jednostek. Życzyłbym sobie, aby współpraca układała się tak dobrze z każdym powiatem w naszym regionie - nie szczędzi pochwał pod adresem ochotników z kartuskiego Grzegorz Pladzyk, dyrektor zarządu wykonawczego oddziału wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Gdańsku.

Co więcej, "ochtniczy" charakter praca naszych strażaków ma już od 1991 roku, kiedy to podjęto decyzję o zrzeczeniu się ekwiwalentu. Przez dziesięć lat nie był on jednak odbierany przez nich wcale. Dopiero od 2001 roku pieniądze przysługujące strażakom przekazywane są na rzecz ich macierzystych jednostek.

Dzięki temu też dziś o wyposażeniu jakim dysponują nasi ochotnicy, jednostki z sąsiednich powiatów mogą częstokroć jedynie pomarzyć. Jak zaznacza Edmund Kwidziński, komendant powiatowy PSP w Kartuzach, ale też jednocześnie prezes zarządu Powiatowego OSP RP w Kartuzach, to właśnie takie podejście ochotników z rejonu kartuskiego przekłada się automatycznie na poprawę bezpieczeństwa jego mieszkańców i to zarówno w czasie pożarów, jak i innego rodzaju zagrożeń.

Dość dodać, że same nasze jednostki OSP dysponują obecnie m.in. 80 pojazdami pożarniczymi, ponad 200 pompami, ponad 250 radiostacjami, 13 jednostkami pływającymi, 30 zestawami sprzętu hydraulicznego, 80 agregatami prądotwórczymi, 115 piłami, prawie 150 aparatami oddechowymi, 60 zestawami ratownictwa medycznego, prawie 50 deskami typu nosze, 17 wentylatorami oddymiającymi, 11 saniami do ratowania na lodzie czy 44 sprężarkami. Aż 29 jednostek uzyskało też maksymalną możliwą ocenę gotowości bojowej. 11 kolejnym zabrakło zaś do maksymalnego wyniku co najwyżej dwóch punktów.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2013-04-13 11:06:40

    Dziękuję za decyzje, życzę mało pożarów i wypadków

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    fantagiro - niezalogowany 2013-04-12 19:16:11

    Panowie Strażacy gratuluję postawy i DZIĘKUJEMY!!!!!! Mam tylko nadzieję, że te pieniądze faktycznie idą na poprawę bezpiczeństwa i komfort Waszej pracy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości