Reklama

Powiat walczy o pieniądze na remot 15 km dróg

Powiat kartuski przymierza się do realizacji kolejnych dwóch dużych inwestycji drogowych. Już w przyszłym roku w ramach popularnych "schetynówek" może zostać wybudowana droga Grzybno-Szarłata, zaś za sprawą rezerwy Regionalnego Programu Operacyjnego w roku 2014 cały odcinek Stężyca-Gołubie-Szymbark. Łączna wartość obu zadań sięga około 15 milionów złotych, ale aż 2/3 tej kwoty pochodzić ma ze źródeł zewnętrznych.

W pierwszej kolejności starostwo chciałoby zamknąć temat długo oczekiwanej drogi łączącej Grzybno z drogą wojewódzką nr 224 przez Szarłatę, czyli z pominięciem Przodkowa. Pierwsze przymiarki do inwestycji poczynione zostały już kilka lat temu, ale na przeszkodzie najpierw stanęły pieniądze, a potem fakt, że w obrębie zniszczonej, gruntowej drogi zlokalizowany jest planowany obszar "Natury 2000".

Konieczne okazało się więc sporządzenie raportu oddziaływania na środowisko, a ten nałożył na inwestora cały szereg obostrzeń i wymogów.

- Z raportu wynikało, że występują w tym obrębie okazy chronione. To sprawiło, że musieliśmy nieco przeprojektować ulicę, przesunąć ją o kilka metrów w stronę lasu. Do tego projekt objąć musiał przepusty i płotki naprowadzające dla zwierząt pod jezdnią. Co ciekawe, raport nakłada także na nas obowiązek codziennego zbierania żab przed przystąpieniem do robót, a przy zbiorniku rozrodczym rozwiniemy od razu trawę w rolkach, by nic do niego przy okazji deszczu nie spływało - wylicza Andrzej Puzdrowski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach.

Jak dodaje, remont ma objąć odcinek liczący niespełna 1,9 km, począwszy od skrzyżowania przy kościele w Grzybnie, a na miejscu, w którym zaczyna się asfalt w Szarłacie. Jezdnia ma zostać poszerzona do 6 metrów, miejscami także dodatkowo utwardzona i wyprofilowana na łukach. Wyznaczony zostanie też chodnik od strony kościoła. Póki co, niewielki jeszcze odcinek, ale dający w przyszłości możliwość przedłużenia go aż do kąpieliska gminnego nad Jeziorem Białym.

Ostateczny kosztorys tego zadania nie jest jeszcze znany, ale szacuje się, że droga pochłonie około 3 mln zł. Powiat liczy, że 1/3 tej kwoty uda się pozyskać w ramach tegorocznej edycji Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, czyli popularnych "schetynówek". Pół miliona złotych dołożyć ma także jako partner projektu, gmina Kartuzy. Jak się okazuje, czas nagli, a dokumentacja wciąż nie jest kompletna.

- Mamy dosłownie dwa dni, żeby wszystko dopiąć. Czekamy jeszcze na uprawomocnienie decyzji środowiskowych oraz pozwolenie na budowę. Daj Boże żebyśmy to wszystko poskładali, bo jesteśmy naprawdę blisko. W projekcie ujęliśmy nawet znaki poziome i linie wibracyjne, dzięki czemu liczymy na dodatkowe punkty za bezpieczeństwo. Jeśli wszystko się uda, 1 października zawozimy wniosek do wojewody i czekamy. Decyzja powinna zapaść w grudniu, najpóźniej w styczniu przyszłego roku - podsumowuje Andrzej Puzdrowski.

Grzybno-Szarłata to jednak nie jedyna droga, którą powiat chciałby w najbliższym czasie wyremontować. Zarząd Dróg Powiatowych w pośpiechu kompletuje dokumentację także dla innej, jeszcze większej inwestycji. Chodzi o trasę Stężyca-Gołubie-Szymbark. Za sprawą rezerwy w środkach RPO remontowi i przebudowie poddany mógłby zostać cały, liczący ponad 12 km odcinek tej drogi! Co istotne, zadanie to wymagałoby znikomego wkładu własnego. Szacunkowa wartość tego przedsięwzięcia to około 13 mln złotych, ale dofinansowanie wyniosłoby blisko 10 mln. W granicach 1,6-1,7 mln wyłożyć z własnych budżetów musiałby powiat oraz gmina Stężyca, jako partner.

Czasu na zebranie wymaganych dokumentów i złożenie aplikacji pozostało jednak już bardzo niewiele. Termin mija bowiem 6 listopada.

- Wcześniej były już co prawda pewne przymiarki pod kątem remontu tej drogi, ale bardziej w kontekście kolejnej "schetynówki". Okazało się tymczasem, że rezerwa RPO pozwala nam ubiegać się o wsparcie dla tego zadania już teraz. Warunkiem jest jednak zakończenie prac do maja 2015 roku. Dziś w zasadzie ruszamy z kopyta. Rada powiatu przyjęła stosowną zmianę w budżecie, my w naszym planie finansowym zadbamy o pozycje związane z wykonaniem studium wykonalności i programem funkcjonalno-użytkowym. Pracujemy pełną parą, bo choć oczywiście najpierw musimy się "załapać", wygląda na to, że nie jesteśmy bez szans - przyznaje Andrzej Puzdrowski.

Jeśli cel zostanie osiągnięty i wniosek będzie gotowy na czas, a złożona przez powiat aplikacja spotka się z ciepłym przyjęciem osób decydujących o przyznaniu wsparcia, prace ruszyłyby w 2014 roku i zostały zakończone w pierwszej połowie roku 2015. Co istotne, zadanie wykonane zostałoby na zasadzie "zaprojektuj i wybuduj", co oznacza, że samorząd przystąpiłby do projektu budowlanego dopiero po decyzji o przyznaniu dofinansowania, nie narażając się tym samym na niepotrzebne koszty. Już teraz wiadomo jednak, że jezdnia poszerzona zostałaby do 7 m, zwiększona zostałaby też jej wytrzymałość i bezpieczeństwo, powstałyby również skrzyżowania z sygnalizacją świetlną oraz ścieżka pieszo-rowerowa.

- To dla nas niewątpliwe spore wyzwanie, ale już w tej chwili grupa ludzi pracuje nad kompletowaniem dokumentów i robimy co możemy, by te pieniądze otrzymać. Jedyne czego się w tej chwili obawiamy to opinia RDOŚ-u, która wymagałaby od nas raportu oddziaływania na środowisko. Jeśli tak się stanie, to właściwie koniec, ale jesteśmy dobrej myśli - podsumowuje Andrzej Puzdrowski.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    punktprzedszkolny. - niezalogowany 2012-09-21 09:12:24

    Dróg nie trzeba remontować. Tytuł najpiękniejszej miejscowości gminy czy powiatu, nie wiem, przyznano wsi Kiełpino. Jak się jedzie przez centrum tej "najpiękniejszej" wsi to widać w jak "dobrym" stanie są drogi. A chodniki i to przy głównej ulicy są niewidzialne. Skoro ona taka piękna to trzeba to naśladować i jeszcze będzie można zaoszczędzić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    najlepszy5 - niezalogowany 2012-09-20 18:55:46

    Urzedasy utrudniają prace i hamują pomysły MĄDRYCH obywateli,ale dzieki wielu urzędom mamy mniejsze bezrobocie i mniej pieniędzy na remonty dróg.Bo zjadają część przyznanych pieniedzy. PS,ciekawe kiedy nastąpi remont drogi Kartuzy-Suleczyno,tu jest dramat!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kosa73 - niezalogowany 2012-09-20 17:54:17

    Gdyby zlikwidować powiaty ,ten poroniony pomysł ,pieniędzy byłoby na krotność tych 15 km. Tylko co wtedy z urzędasami zrobić?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości