Reklama

Pożar kotłowni w żukowskim gimnazjum

Kilka minut przed godziną 10. kłęby dymu opanowały szkolną kotłownię. Pomimo usilnych starań konserwatora nie udało mu się ugasić rozprzestrzeniającego się ognia. Tak szybko jak się dało, zgłosił to woźnej, a ta z kolei zadzwoniła do Mirosławy Żołny, dyrektorki gimnazjum. Zarządzono alarm, powiadomiono straż pożarną i rozpoczęto ewakuację.

Konserwator Jan Gruchała i woźna Małgorzata Gruchała na tyle dobrze odegrali swoje role, by można było przystąpić do akcji fachowo nazywaną sprawdzeniem organizacji i warunków ewakuacji w obiekcie. Jak łatwo się domyślić pożaru nie było, a jedynie przeprowadzono próbny alarm. Brało w nim udział 537 uczniów z 26 klas oraz 46 pracowników szkoły, w tym 35 nauczycieli.

- Ewakuacja przebiegła w sposób uporządkowany i sprawny - ocenił kpt. Fryderyk Mach, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach. - Najważniejsze, że ostateczna liczba osób ewakuowanych zgadzała się z ilością, która była w tym dniu w obiekcie. Cała szkoła została sprawdzona, nauczyciele pilnowali swoich grup i we właściwy sposób wyprowadzili w miejsce wyznaczone do ewakuacji.

L.T.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości