Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"zdobycie" i wypełnienie wniosku o chęci powierzenia pracy obywatelowi zza wschodniej granicy w PUP, to też drobiazg (podziękowania dla osób zajmujących się tymi wnioskami w PUP -kultura i uprzejmość to rzadka przypadłość, Wy potraficie na prawdę być "dla petenta" a nie odwrotnie) A więc mamy już ten wniosek, możemy zatrudnić cudzoziemca, ale tylko na 180 dni, a co potem, potem droga krzyżowa przez urząd marszałkowski.
I ani słowem o tym, żeby ułatwić pracodawcy formalności w urzędzie marszałkowskim, tam jest jak za komuny, papierologia swoją drogą-to jest do opanowania, ale aby złożyć wniosek traci się cały dzień, kontakt telefoniczny to tylko teoria, kontakt przy pomocy poczty elektronicznej- to chyba nie znana forma dla tej instytucji. Stworzenie prostego przejrzystego systemu rejestracji danych poprzez internet i jakże żyło by się lżej. Dodam tylko że aby cudzoziemiec złozył wniosek pozwolenia na pobyt, musi się najpierw internetowo zarejestrować (urząd marszałkowski)- okres oczekiwania, nie, nie, to nie sa dwa czy trzy dni, to jest często ponad miesiąc. Proponuje tym wszystkim, którzy byli na tymże spotkaniu, a nie składali do tej pory samodzielnie wniosku jako pracodawca, proponuje przejście pełnego cyklu- to Wam od razu odechce się robić jałowych dyskusji, mozecie też spróbować jakie czynności musi wykonać obcokrajowiec- na prawdę, może się odechcieć. Oświadczenie od starosty to pikuś..
"zdobycie" i wypełnienie wniosku o chęci powierzenia pracy obywatelowi zza wschodniej granicy w PUP, to też drobiazg (podziękowania dla osób zajmujących się tymi wnioskami w PUP -kultura i uprzejmość to rzadka przypadłość, Wy potraficie na prawdę być "dla petenta" a nie odwrotnie) A więc mamy już ten wniosek, możemy zatrudnić cudzoziemca, ale tylko na 180 dni, a co potem, potem droga krzyżowa przez urząd marszałkowski.
I ani słowem o tym, żeby ułatwić pracodawcy formalności w urzędzie marszałkowskim, tam jest jak za komuny, papierologia swoją drogą-to jest do opanowania, ale aby złożyć wniosek traci się cały dzień, kontakt telefoniczny to tylko teoria, kontakt przy pomocy poczty elektronicznej- to chyba nie znana forma dla tej instytucji. Stworzenie prostego przejrzystego systemu rejestracji danych poprzez internet i jakże żyło by się lżej. Dodam tylko że aby cudzoziemiec złozył wniosek pozwolenia na pobyt, musi się najpierw internetowo zarejestrować (urząd marszałkowski)- okres oczekiwania, nie, nie, to nie sa dwa czy trzy dni, to jest często ponad miesiąc. Proponuje tym wszystkim, którzy byli na tymże spotkaniu, a nie składali do tej pory samodzielnie wniosku jako pracodawca, proponuje przejście pełnego cyklu- to Wam od razu odechce się robić jałowych dyskusji, mozecie też spróbować jakie czynności musi wykonać obcokrajowiec- na prawdę, może się odechcieć. Oświadczenie od starosty to pikuś..