Reklama

Profilaktyka nie zaszkodzi. Uwaga na kleszcze!

22/03/2009 14:43
Pierwszy dzień wiosny za nami. Będzie robić się coraz cieplej, rozpoczną się majówki, grillowanie z przyjaciółmi, spacery do lasu... Musimy jednak pamiętać o należytej ochronie. Kaszuby to region bardzo zalesiony, w którym, niestety, czai się niebezpieczeństwo. Na naszych terenach jest wysoki odsetek kleszczy zarażonych boreliozą i kleszczowym zapaleniem mózgu. Poza zwykłymi środkami ostrożności, może warto pomyśleć, aby zaszczepić siebie i swoje dzieci.

Zwykłe ukąszenie kleszcza może skończyć się tragicznie: drgawki, drętwienia, wypadanie włosów, mdłości, gorączka, bóle głowy, mięśni, stawów, w skrajnych przypadkach zapalenie wątroby, a nawet śmierć.

Kleszczowym zapaleniem mózgu możemy zarazić się nie tylko poprzez ukąszenie, ale też spożycie produktów mlecznych z niepasteryzowanego mleka. Dlatego warto pomyśleć o profilaktyce.

Borelioza wcześnie zdiagnozowana jest całkowicie wyleczalna. Leczenie trwa kilka lub kilkanaście tygodni i stosuje się w jej trakcie terapię antybiotykową. Problem zaczyna się w momencie, gdy pacjent nie wie, kiedy został ukąszony. W ślinie kleszczy znajduję się środek znieczulający, dlatego nie czujemy ugryzień.

Natomiast kleszczowego zapalenia mózgu nie można wyleczyć, gdyż tę chorobę wywołuje wirus, a współczesna medycyna potrafi tylko łagodzić przebieg choroby. Następstwem są długie rehabilitacje. W pierwszej fazie KZM występuje stan zapalny, w drugiej objawy są znacznie bardziej bolesne. Przypominają zapalenie opon mózgowych, jednak sam przebieg jest znacznie dłuższy i cięższy dla chorego. Mogą wystąpić zaburzenia świadomości, koordynacji oraz porażenia mięśni kończyn i nerwów czaszkowych. Najpoważniejszym powikłaniem jest porażenie nerwów, niedowłady kończyn, przewlekłe bóle głowy, mogące nie ustępować do końca życia. Dodatkowo może dojść do zaburzeń sfery psychicznej, intelektualnej i stanów depresyjnych.

Przy rozpoznaniu choroby pobiera się krew i płyn mózgowo-rdzeniowy. Współczesna medycyna nie dysponuje lekiem, który zwalczałby czynnik chorobotwórczy lub hamował jego rozmnażanie. Lekarze są w stanie tylko złagodzić gorączkę, bóle głowy, stany zapalne lub ewentualne ataki padaczkowe.

Może warto więc zastanowić się nad szczepieniami. W Polsce, niestety, są one płatne - trzy dawki kosztują około 200 zł, ale jest to jedyna ochrona przed zarażeniem. Mieszkańcy Kartuz mogą porozmawiać o tych szczepionkach z lekarzem pierwszego kontaktu lub udać się do jednego z punktów kontrolnych w Chojnicach lub Gdańsku.

Podczas wypoczynku na świeżym powietrzu lub zwykłym wyjściu do ogrodu, pamiętajmy o odpowiednim stroju i nakryciu głowy. W aptece można kupić specjalne środki odstraszające nie tylko komary, lecz także kleszcze.

W województwie pomorskim zwłaszcza Kaszuby są regionem endemicznym. Bardzo duże zalesienie terenów, podnoszące się temperatury, coraz krótsze zimy powodują, że kleszcze maja bardzo dobre warunki egzystencji. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. - Proszę pamiętać, że choroba na długi okres wyklucza człowieka z prowadzenia zwykłego trybu życia - mówiła dr n. med. Ewa Szumowska podczas konferencji poświęconej kleszczowemu zapaleniu mózgu.

Zaszczepić można już roczne dziecko, u dorosłych górna granica wieku nie istnieje. Przeciwwskazania do szczepień to nadwrażliwość na któryś ze składników szczepionki lub ostra choroba infekcyjna. Pamiętajmy więc o profilaktyce, nie ma nic cenniejszego niż zdrowie.

M
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości