Pierwszy dzień wiosny za nami. Będzie robić się coraz cieplej, rozpoczną się majówki, grillowanie z przyjaciółmi, spacery do lasu... Musimy jednak pamiętać o należytej ochronie. Kaszuby to region bardzo zalesiony, w którym, niestety, czai się niebezpieczeństwo. Na naszych terenach jest wysoki odsetek kleszczy zarażonych boreliozą i kleszczowym zapaleniem mózgu. Poza zwykłymi środkami ostrożności, może warto pomyśleć, aby zaszczepić siebie i swoje dzieci.
Zwykłe ukąszenie kleszcza może skończyć się tragicznie: drgawki, drętwienia, wypadanie włosów, mdłości, gorączka, bóle głowy, mięśni, stawów, w skrajnych przypadkach zapalenie wątroby, a nawet śmierć.
Kleszczowym zapaleniem mózgu możemy zarazić się nie tylko poprzez ukąszenie, ale też spożycie produktów mlecznych z niepasteryzowanego mleka. Dlatego warto pomyśleć o profilaktyce.
Borelioza wcześnie zdiagnozowana jest całkowicie wyleczalna. Leczenie trwa kilka lub kilkanaście tygodni i stosuje się w jej trakcie terapię antybiotykową. Problem zaczyna się w momencie, gdy pacjent nie wie, kiedy został ukąszony. W ślinie kleszczy znajduję się środek znieczulający, dlatego nie czujemy ugryzień.
Natomiast kleszczowego zapalenia mózgu nie można wyleczyć, gdyż tę chorobę wywołuje wirus, a współczesna medycyna potrafi tylko łagodzić przebieg choroby. Następstwem są długie rehabilitacje. W pierwszej fazie KZM występuje stan zapalny, w drugiej objawy są znacznie bardziej bolesne. Przypominają zapalenie opon mózgowych, jednak sam przebieg jest znacznie dłuższy i cięższy dla chorego. Mogą wystąpić zaburzenia świadomości, koordynacji oraz porażenia mięśni kończyn i nerwów czaszkowych. Najpoważniejszym powikłaniem jest porażenie nerwów, niedowłady kończyn, przewlekłe bóle głowy, mogące nie ustępować do końca życia. Dodatkowo może dojść do zaburzeń sfery psychicznej, intelektualnej i stanów depresyjnych.
Przy rozpoznaniu choroby pobiera się krew i płyn mózgowo-rdzeniowy. Współczesna medycyna nie dysponuje lekiem, który zwalczałby czynnik chorobotwórczy lub hamował jego rozmnażanie. Lekarze są w stanie tylko złagodzić gorączkę, bóle głowy, stany zapalne lub ewentualne ataki padaczkowe.
Może warto więc zastanowić się nad szczepieniami. W Polsce, niestety, są one płatne - trzy dawki kosztują około 200 zł, ale jest to jedyna ochrona przed zarażeniem. Mieszkańcy Kartuz mogą porozmawiać o tych szczepionkach z lekarzem pierwszego kontaktu lub udać się do jednego z punktów kontrolnych w Chojnicach lub Gdańsku.
Podczas wypoczynku na świeżym powietrzu lub zwykłym wyjściu do ogrodu, pamiętajmy o odpowiednim stroju i nakryciu głowy. W aptece można kupić specjalne środki odstraszające nie tylko komary, lecz także kleszcze.
W województwie pomorskim zwłaszcza Kaszuby są regionem endemicznym. Bardzo duże zalesienie terenów, podnoszące się temperatury, coraz krótsze zimy powodują, że kleszcze maja bardzo dobre warunki egzystencji. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. - Proszę pamiętać, że choroba na długi okres wyklucza człowieka z prowadzenia zwykłego trybu życia - mówiła dr n. med. Ewa Szumowska podczas konferencji poświęconej kleszczowemu zapaleniu mózgu.
Zaszczepić można już roczne dziecko, u dorosłych górna granica wieku nie istnieje. Przeciwwskazania do szczepień to nadwrażliwość na któryś ze składników szczepionki lub ostra choroba infekcyjna. Pamiętajmy więc o profilaktyce, nie ma nic cenniejszego niż zdrowie.
M
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze