Reklama

Przebiegli ultramaraton, aby pomodlić się w Sianowie

Przebiegli 62 kilometry, aby pomodlić się u Królowej Kaszub. 19 maratończyków oraz ultramaratończyków w niedzielę zmierzyło się z trasą z Bytowa do Sianowa. Ten wyjątkowy bieg to dla nich przedsmak pielgrzymki na Jasną Górę, w którą w tym roku niektórzy z nich wybiorą się po raz 29.

Słońce, brak wiatru i bardzo zróżnicowany, momentami górzysty teren. Jak mówią organizatorzy, tak ciepło podczas Pielgrzymki Maratońskiej z Bytowa do Sianowa, jeszcze nie było. Trasa niełatwa, którą pokonali w dziewięć godzin. Po drodze była modlitwa i krótkie przystanki na łyk wody i coś do jedzenia. Pielgrzymów przywitali m.in. mieszkańcy Gowidlina i Sulęczyna, gdzie parafianie oczekiwali na nich przed mszą. Po drodze pielgrzymi modlili się też przy Ołtarzu Papieskich w Sierakowicach.

- Do celu mamy jeszcze 18 kilometrów. Biegniemy od ósmej rano i dzisiaj rzeczywiście nie jest łatwo. Od kiedy organizuję Pielgrzymkę Maratońską do Sianowa, takiej pogody jeszcze nie mieliśmy. Jest ciepło, więc biegnie nam się dosyć ciężko - tłumaczył Stanisław Majkowski, prezes Klubu Biegacza Goch.

Pan Stanisław śmieje się, że jego wiek odpowiada liczbie pielgrzymkowych kilometrów. Ten 62 - kilometrowy odcinek pokonali też starsi pielgrzymi. Po raz kolejny na starcie w Bytowie pojawiło się małżeństwo z Wałcza, pani Irena i jej 65- letni mąż, Mirosław. Mimo, że aby wystartować w biegu, najpierw muszą przejechać prawie 150 kilometrów, chętnie w pielgrzymce uczestniczą.

- Jesteśmy trzeci raz na Pielgrzymce Maratońskiej. Podoba nam się przesłanie tego biegu, a z bytowskim klubem związani jesteśmy od lat. Uczestniczymy w pielgrzymce do Częstochowy. Przyjaciele namówili nas również na ten dystans. Dla nas jest to zupełnie inny rodzaj biegu. Atmosfera różni się od tej, która panuje na tradycyjnych maratonach - opowiada Irena Lasota, maratonka z Wałcza.

- Słowa św. Alberta Chmielowskiego, które mieliśmy na koszulkach, w stu procentach oddają to, co czułam podczas biegu. Boga trzeba tak kochać, by bolały mięśnie i kości - tak o swoim debiucie w pielgrzymce opowiada Natalia Lewandowska z Kartuz, dla której był to pierwszy ultramaraton.

- Dobiegłam, ale było naprawdę ciężko - dodaje Natalia.

W Sierakowicach do biegu dołączyli najmłodsi uczestnicy - pięciomiesięczny Iwo, jego 7 - letnia siostra Nina oraz ich mama. Dla pani Adrianny był to powrót na dłuższy dystans po ciąży. Mimo trudności, bardzo chciała w pielgrzymce uczestniczyć.

Biegacze pokonują trasę w skupieniu i modlitwie. Co ważne, biegną tym samym tempem i nikt się z nikim nie ściga. Ważna jest dla nich intencja, w której biegną - aby uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej, podziękować za beatyfikację Jana Pawła II i pomodlić się każdy w swojej sprawie.

- Ten bieg różni się od pozostałych przede wszystkim obecnością księdza i modlitwy. Taki wysiłek połączony z modlitwą wyzwala w człowieku tłumione, a czasami skrywane głody duchowych wartości i przede wszystkim je zaspakaja. Atmosfera w pielgrzymkach biegowych jest rewelacyjna. Ludzie sportu są tytanami ducha. To nie są zwyczajni ludzie, dlatego osobiście się cieszę, że opatrzność boża pozwoliła mi się z tymi pielgrzymkami zetknąć i w nich uczestniczyć - tłumaczy ks. Krzysztof Szary, współorganizator biegu.

Pielgrzymka Maratońska do dla Klubu Biegacza Goch rozgrzewka przed pielgrzymką do Częstochowy. W tym roku na Jasną Górę pobiegną już po raz 29. Razem z nimi w trasę wybierze się ksiądz Krzysztof Szary, który towarzyszy pielgrzymom od samego początku.

Mimo trudnych warunków 8. Pielgrzymka Maratońska do Królowej Kaszub dobiegła w komplecie. Z Bytowa pielgrzymi wybiegli kilka minut po ósmej. Do Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Kaszub w Sianowie dotarli o godzinie 17.45 . Więcej informacji o kolejnych pielgrzymkach biegowych można znaleźć na stronie klubu.

DS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    leonptak - niezalogowany 2018-04-17 22:09:24

    Głupi zawsze się znajdą.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    prawdomówny - niezalogowany 2018-04-17 13:32:36

    #miszcz Czy Jezusowi też "zacięła się pyta" mówiąc cały czas o Jehowie czyli o swoim Ojcu ? Piszesz jak typowy katolik - zero wiedzy o Bogu tylko jakieś nic nie znaczące posty ....napisz czasami coś mądrego ;) Pamiętaj, ze to Jezus mówi : "„Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”+ 37 On rzekł do niego: „‚Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem’.+ 38 To jest największe i pierwsze przykazanie" Mt 22 ....ja rozumiem,ze katolicy czy inne sekty bardzo nie lubią mówić o Jehowie ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    beata - niezalogowany 2018-04-17 12:38:53

    Zaj ebiscie gwalciciele walcza dla zgwałconych z gwałcicielami. Szef wybrany przez pedofili walczy z nimi najbardziej wzruszająco. W oczekiwaniu na kolejne umorzenie sprawy zabójstwa Roberta Wójtowicza przez ks. Krzysztofa Litwę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości