Bezrobocie jest największym problemem naszego społeczeństwa. Obecnie znalezienie pracy z godnym wynagrodzeniem graniczy wręcz z cudem.
Pomocą w jej znalezieniu, służyć mają bezrobotnym Urzędy Pracy. Zapytaliśmy dyrektor Urzędu Pracy w Kartuzach, Barbarę Kapicę, w jaki sposób placówka przez nią kierowana przeciwdziała bezrobociu. Jak kształtowało się ono w minionym 2004 r. i jak wyglądają plany w tym zakresie na rok bieżący.
- Zgodnie z ustawą, z roku na rok dysponujemy podobnymi, aktywnymi formami zwalczania bezrobocia. Są to: szkolenia, staże dla osób młodych, prace interwencyjne, czyli tzw. subsydiowane zatrudnienia. W ubiegłym roku, w ramach pozyskanych środków zrealizowaliśmy 13 projektów dodatkowych. Oprócz tego, w ramach normalnego limitu skierowaliśmy ponad 1200 osób na różnego rodzaju aktywne formy zwalczania bezrobocia, z tego 300 osób na szkolenia, a ponad 500 na staże.
Część z tych osób odbywa staże jeszcze w tym roku. Badania nad efektywnością naszych działań prowadzimy w pewnym wymiarze czasu, ale jeśli chodzi o szkolenia, to ok. 60 procent uczestników znajduje zatrudnienie. Jeśli chodzi o rok 2005, to oczywiście w ramach limitu od ministra pracy, na który czekamy, będziemy przeciwdziałać bezrobociu w nie mniejszym stopniu jak w roku ubiegłym. W tym roku także przymierzamy się do składania wniosków w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Konkretnie są to perspektywy dla młodzieży oraz przeciwdziałanie długotrwałemu bezrobociu. Myślę, że będzie to realizowane w skali nie mniejszej jak w 2004 r. Jednakże pozyskanie środków następuje w trybie konkursowym i istnieje takie niebezpieczeństwo, że nasz projekt może odpaść. Od zeszłego roku mamy także dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej i jest to w miarę nowa forma.
- Jak kształtuje się bezrobocie konkretnie w naszym powiecie?
- Ubiegły rok udało nam się zamknąć spadkiem ilości osób bezrobotnych. Nie jest to może rewelacyjny spadek, bo w bilansie ogólnym o 600 osób, ale w naszej ocenie jest to i tak spory sukces. Co miesiąc rejestruje się kilkaset osób bezrobotnych, a pracę podejmuje od 100 do 200 osób miesięcznie. Bezrobotni przyjmują nie tylko oferty, którymi dysponujemy w urzędzie pracy, szukają też pracy we własnym zakresie. Wyraźnie zauważalna od pewnego czasu jest większa mobilność wśród osób bezrobotnych.
- Bardzo dziękuję za rozmowę.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze