Od ponad 20 lat przodkowska biblioteka organizuje andrzejki. Tradycyjnie pracownicy biblioteki w przeddzień święta odwiedzają wróżkę Amelię, która przygotowuje dla uczestników imprezy wróżby na przyszły rok. W ten wieczór wszystko było magiczne - skrzynka z wróżbami, kostki do gry, obrazki z symbolami a nawet owoce.
Na andrzejkowy wieczór zaproszono czytelników, sympatyków biblioteki i członków Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego. Wójt Andrzej Wyrzykowski przyniósł słodkie upominki, a obdarowani złożyli solenizantowi życzenia i odśpiewali "Sto lat".
Przygotowano magiczną skrzynkę. Każdy kto miał ochotę poznać swoją przyszłość, mógł wylosować wróżbę dla siebie. Było też trzykrotne rzucanie kostką i sumowanie uzyskanych oczek. Ponadto z zamkniętymi oczami należało wybrać owoce. Losowano też symbole obrazkowe takie jak anioł, balon, drabina, monety, obrączka czy ryby. Puentą wszystkich tych zabiegów były wróżby dla osób biorących w tym udział.
Wśród wróżb były m. in. takie: tajemniczy wielbiciel wkrótce da ci jakiś znak, ktoś kocha cię
platonicznie, coś się stanie niespodzianie, za godzinę znów zachce ci się jeść, nigdy nie nazywaj nikogo głupcem - rób z nim interesy, co się odwlecze, to nie będzie szybciej, wkrótce skontaktuje się z tobą kosmita. Interpretacje wróżb wywoływały salwy śmiechu.
- Przygotowaliśmy też bardzo oryginalny gościniec - gałązkę z drzewa wiśni z zawieszoną na niej wróżbą. Wszyscy otrzymali instrukcję, że gałązkę trzeba wstawić do wazonu z wodą. Jeżeli w Wigilię Bożego Narodzenia zakwitnie lub wypuści chociaż listek wróżba się spełni - powiedziała dyrektorka biblioteki Danuta Rzepka, pełniąca podczas imprezy rolę wróżki.
Bardziej niecierpliwi goście od razu przeczytali kartki z wróżbami, a inni postanowili to zrobić dopiero w wigilijny wieczór.
Nie zabrakło akcentu muzycznego. Tadeusz Kąkol grał na akordeonie, a Konrad Miłosz na diabelskich skrzypcach.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze