Przedstawiono już zarzuty urzędniczce z Urzędu Pocztowego w Przodkowie, która w listopadzie roku ubiegłego została podejrzana o kradzież pieniędzy wpłacanych przez klientów. Kobieta przyznała się do winy.
Wciąż jeszcze nie można podać szerszych danych dotyczących nieuczciwej urzędniczki pocztowej z Przodkowa. Sprawa jest w trakcie postępowania prokuratorskiego, ale lada dzień ma zostać skierowana do sądu.
- Zarzuty już przedstawiono, a kobieta przyznała się do winy. Wciąż trwa jednak postępowanie. Jesteśmy na etapie przesłuchiwania pokrzywdzonej firmy kurierskiej z Warszawy. Następnie sprawa zostanie skierowana do sądu - tłumaczy prokurator Marcin Kochanowski z Prokuratury Rejonowej w Kartuzach.
Znana jest jednak kwota, jaką kobiecie udało się ukraść klientom, którzy wpłacali pieniądze na poczcie. To siedem tysięcy złotych.
- Dwadzieścia zarzutów dotyczy spraw związanych z przestępstwem, gdy skradziona kwota wynosiła powyżej 250 złotych. Pozostałe sprawy kwalifikują się jako wykroczenie - dodaje prokurator.
Była urzędniczka najprawdopodobniej zostanie pociągnięta do odpowiedzialności majątkowej.
Daria Kaszubowska
Sprostowanie: Na początku podaliśmy błędnie kwotę 107 tysięcy złotych. W rzeczywistości chodziło o kwotę 7 tysięcy złotych. Za pomyłkę przepraszamy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
ale jaja :)