Walentynki tuż tuż. Z tej okazji Biblioteka Publiczna Gminy Przodkowo przygotowała wystawę starych fotografii ślubnych. Zdjęcia pochodziły z rodzinnych albumów mieszkańców gminy. Goście obecni na wernisażu z wielką ciekawością przyglądali się zgromadzonym kadrom, niekiedy odnajdując na nich swoich bliskich, sąsiadów, a nawet włodarzy gminy.
Wydarzenie przygotowała Biblioteka Publiczna Gminy Przodkowo, we współpracy z Klubami Seniora w Pomieczynie i Tokarach. Na wystawie pojawiło się ponad 100 fotografii. Niejednej osobie łezka w oku się zakręciła na widok tak wielu pięknych młodych par. Serca otwierała też oprawa muzyczna. Anielskim śpiewem - rzecz jasna o miłości – śpiewały Wiktoria Kozłowska oraz Basia Kalkowska. Prócz zdjęć, goście mogli też podziwiać piękne wianuszki przygotowane przez uczniów szkoły podstawowej w Pomieczynie.
Idea na utworzenie wydarzenia pochodziła od Katarzyny Kozłowskiej – która już czwarty rok prowadzi Klub Seniora w Pomieczynie.
- Pomysł długo siedział w mojej głowie. Któregoś dnia zadzwoniłam do pani dyrektor i mówię: pani Karolino, jest taki temat, a może byśmy coś takiego zrobili, żeby naszych seniorów rozruszać i te wszystkie wspomnienia posłuchać. Pomysł od razu przypadł pani dyrektor do gustu. Wiele zdjęć pochodzi właśnie od członków naszych Klubów Seniora. A panie w bibliotece pięknie tę wystawę przygotowały - co nie było takie proste, żeby tych wszystkich zdjęć nie pomieszać, żeby je wszystkie poskanować, wydrukować… - opowiedziała Katarzyna Kozłowska.
Na wystawę złożyły się zdjęcia nowożeńców, czasem radosnych, a czasem i poważnych. Niekiedy wśród swoich gości, w kościołach czy w urzędach stanu cywilnego, w sukniach białych ale też i czarnych. Pojawiło się nawet drzewo genealogiczne z fotografiami małżeństw, na którym każdy listek symbolizuje jedno ich dziecko. Niektórym fotografiom towarzyszyły notatki opowiadające zaskakujące historie poznania się nowożeńców.
- Bardzo jestem szczęśliwa w związku z tak dużą frekwencją. Widziałam radość naszych gości, pojawiły się wspomnienia, rozmowy – i o to chodziło. Powspominaliśmy, jak dawniej było, kiedy wszyscy goście się spotykali w domu Panny Młodej i dopiero wtedy wyruszało się razem do kościoła… Szczególnie urzekło mnie jedno zdjęcie pełne czułości, miłości, takiego ciepła, uchwyconych w tym jednym spojrzeniu – powiedziała Karolina Wilczewska, dyrektor biblioteki.
Wernisaż pięknie połączył ludzi. Starszych z młodszymi, i tych, którzy mieszkają tu od zawsze z nowymi sąsiadami.
- Uwielbiam takie spotkania, gdzie ludzie mogą poznać trochę historii, wyjść z domu. Czuję, że społeczność naszej gminy jest bardzo otwarta, empatyczna, przyjacielska i życzliwa. Jest to grono osób, które przyjmuje nowych mieszkańców jak swoich. A dzisiejsza wystawa dotyka we mnie jakieś takie pokłady życzliwości i dobra – wyznała Agnieszka Gross, działaczka społeczna z sopockiego Stowarzyszenia Support, od paru lat mieszkanka naszej gminy.
Na zakończenie każdy z gości mógł zabrać ze sobą specjalnie przygotowane serduszko, a w środku czekał miłosny liścik. Zdjęcia wkrótce powędrują do szklanej gabloty przy ulicy Gdańskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze