Przy Powiatowym Centrum Zdrowia w Kartuzach stanął namiot. Ma on służyć do segregacji i izolowania pacjentów z tzw. grupy podwyższonego ryzyka zakażenia koronawirusem. Tam tacy pacjenci będą oczekiwać na testy bądź transport do szpitala zakaźnego. Niemniej prezes szpitala apeluje, że osoby wykazujące objawy zakażenia SARS-CoV2 powinny w pierwszej kolejności poinformować o tym służby telefonicznie!
We wtorek przy Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Kartuzach stanął namiot. Jak wyjaśnia prezes Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach ma on służyć segregacji i izolowaniu pacjentów o tzw. podwyższonym ryzyku zakażenia koronawirusem.
- Mimo iż osoby, które podejrzewają, że mogą być zakażone koronawirusem, nie powinny zgłaszać się do naszego szpitala, takie przypadki odnotowujemy. Jest ich dużo. W celu izolacji pacjentów, którzy nie wykazują objawów zakażenia, przed wejściem do SOR-u ustawiliśmy namiot - mówi Paweł Witkowski, prezes kartuskiego szpitala.
- Dzisiaj nie możemy powiedzieć, czy ktoś choruje czy nie. Jest mała grupa pacjentów bezobjawowych. Natomiast można minimalizować ryzyko. Są pacjenci wysokiego ryzyka i pacjenci niskiego ryzyka. Namiot ma stanowić strefę, w której pacjenci wysokiego ryzyka będą oczekiwali na badanie, transport - dodaje.
Obecnie wszyscy pacjenci przyjmowani do szpitala przechodzą przez przedsionek szpitala.
- Znajduje się tam kamera termowizyjna. Zbierany jest wywiad i wypełniają jest ankieta epidemiologiczna. Mierzona jest też temperatura. W zależności od temperatury i na podstawie objawów pacjent przydzielany jest do grupy wysokiego lub niskiego ryzyka - tłumaczy prezes szpitala.
- Na razie pacjentów wysokiego ryzyka kierujemy do naszej sali dekontaminacyjnej, która znajduje się przy szpitalnym oddziale ratunkowym. Jeśli jednak napływ takich pacjentów się zwiększy, musimy mieć miejsce, gdzie będą oczekiwali na wynik lub transport do szpitala zakaźnego. Takim miejscem będzie właśnie namiot - podsumowuje Paweł Witkowski.
Szef kartuskiego szpitala apeluje też, aby przestrzegać wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego. Osoby, które podejrzewają, że mogą być zakażone koronawirusem, powinny najpierw telefonicznie zgłosić się do stacji sanitarno-epidemiologicznej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To na co nam szpital zakaźny w Kościerzynie?
Ludzi straszyć, tu się nic nie dzieje do czego ten namiot?
Szpital w Kościerzynie jeszcze nie jest zakaźny
No dobrze to do Świątecznej Pomocy tez nie można się udać po pomoc na przykład z wysokim ciśnieniem czy temu podobne podajcie cos konkretnego w tym internecie bo człowiek naprawdę nic nie wie . Przeciez nie będę z wysokim ciśnieniem np w Niedziele dzwonił do Sanepidu proszę o tego typu informacje bo jak na razie to tylko namioty potraficie stawiac i bron Boże nie zgłaszaj się do Szpitala.
Dlaczego ten namiot nie stoi obok laboratorium tylko w wyjeździe dla karetek .Nie ma transportu osób chorych do domu każą przyjeżdźać i odbierać osoby leżące bo transport jest dla tych co mogą mieć korono wirusa A reszta chorych się nie liczy chyba
To na co nam szpital zakaźny w Kościerzynie?
Ludzi straszyć, tu się nic nie dzieje do czego ten namiot?
Szpital w Kościerzynie jeszcze nie jest zakaźny