Reklama

Puste pokoje? Zadowoleni goście uwielbiają Kaszuby!

06/07/2006 13:18
Na Kaszubach wymarzone warunki do wypoczynku. Okazuje się, że kiedy jedni narzekają na puste domki i pokoje, inni "kręcą lody" jak się patrzy. Jak to się robi? - postanowilismy sprawdzić.

- Już nie wiemy co zrobić by ich ściągnąć, ludzie nie mają pieniędzy, nie mają urlopów albo jeżdżą za granicę - powtarzały się jak refren piosenki komentarze w kilku odwiedzonych przez nas ośrodkach wczasowych. W niektórych obiektach, na kilkadziesiąt miejsc było zaledwie paru wypoczywających. Znaleźliśmy jednak kwatery, gdzie gości nie brakuje. Najwięcej turystów przebywa w ośrodkach zdrowotnych, tam gdzie jest zdrowa żywność, dobre diety żywnościowe, sauny, baseny, masaże, ćwiczenia itp.

Odkryliśmy także gospodarstwo agroturystyczne, przed którym stało mnóstwo samochodów z rejestracjami z całej Polski i zza granicy. Postanowiliśmy spytać właścicieli jakim sposobem goście zatrzymują się u nich, gdy tuż obok lokale stoją puste. Właścicielka gospodarstwa agroturystycznego "URSZULA" w bardzo prosty sposób wyjaśniła nam, co składa się na ten sukces.

- Położenie nad jeziorem jest na pewno ważne - twierdziła. - Głównym jednak atutem jest sposób przyjmowania gości. Musi być standard europejski. Podobnie jak większość gospodarstw agroturystycznych, pracowaliśmy wszyscy rodzinnie na ten sukces wiele lat. Dużo nauczyli nas sami turyści. Sztuka nie polega na tym żeby brać, trzeba najpierw dać, zaoferować coś, a potem dopiero żądać za to zapłaty.

Odwiedziliśmy jeszcze kilka pensjonatów, pod którymi zaparkowanych było więcej aut. Bardzo często powtarzała się opinia, że decydujaca o powodzeniu może być znajomość języków obcych. Trzeba właściwie zareklamować walory ziemi Kaszubskiej, miejsca warte zobaczenia. Na przyjazd gości wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, zewnątrz i wewnątrz. Dobre jedzenie jest też ważne.

- Nie wiem dlaczego inni narzekają - mówił szef pensjonatu w gminie Chmielno, któremu wcale nie zależy na rozgłosie. - Nie piszcie mojego nazwiska ani gdzie mam pensjonat, ja wcale nie chcę mieć tutaj dodatkowej reklamy. Sam potrafię znaleźć gości np. przez internet. Jeżeli klient mieszkający w Niemczech jest zadowolony, powie o nas swoim przyjaciołom i tak to się kręci. Ja nauczyłem się, co jest potrzebne moim gościom, nie patrzę tylko na swój portfel, ale na portfel klienta. Nie balansujemy z cenami i gdy turysta przyjeżdża na następny rok, nie ma rozczarowania, nikt nie jest zawiedziony.

Izabela Kot
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    włóczykij - niezalogowany 2006-07-07 10:40:15

    No, no, fajnie, fajnie... Żeby zarabiać jakiekolwiek pieniądze na agroturystyce, trzeba mieć spory budżecik - tylko z czego? Na pewno nie z rolnictwa. Gminy zamiast kasować jak za zboże od zgłoszonych pokoi, powinny dawać ulgi. To zachęciłoby do podnoszenia standardu i szukania nowych pomysłów. Jeśli nie pojawią się zachęty, Kaszuby staną się krainą ekskluzywnych pensjonatów dla niemieckich emerytów, zamiast sielskim miejscem, do którego mogą przyjeżdzać całe rodziny.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości