Wiele służb jest zaangażowanych w walkę z koronawirusem. Na różnych płaszczyznach działania prowadzą też Wojska Obrony Terytorialnej. Jak informuje pomorska brygada WOT-u, jednym z wielu zadań realizowanych przez pomorskich terytorialsów w ramach walki z rozprzestrzenianiem się koronawirusa jest pobieranie wymazów od osób, które mogły mieć kontakt z zainfekowanymi tym patogenem.
Od kilkunastu dni na terenie województwa pomorskiego, także na Kaszubach, można zobaczyć sanitarkę Wojsk Obrony Terytorialnych oraz żołnierzy ubranych w pomarańczowe kombinezony ochronne z założonymi rękawiczkami, maseczkami i goglami, przyjeżdżają wojskową sanitarką. Kogoś odwiedzają, a następnie po odkażeniu kombinezonów chowają je do specjalnych czerwonych worków i odjeżdżają.
- Pragnę wszystkich uspokoić. Bardzo prawdopodobne, że są to działania żołnierzy - ratowników z 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Nasi terytorialsi zostali oddelegowani do działań z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Gdańsku (WSSE). Pozostają do ich dyspozycji i wykonują zadania zlecone przez WSSE. Otrzymują adresy osób, od których należy pobrać wymaz i przekazać do badań na obecność koronawirusa. Są to na przykład osoby, które wróciły z zagranicy i pozostają w izolacji do czasu uzyskania wyników testu - podkreśla por. Tomasz Klucznik, oficer prasowy 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej
- 27 marca trzech naszych żołnierzy wykonywało czynności zlecone przez WSSE na terenie Kartuz - pobierali wymazy. Wcześniej takie działania były przeprowadzane w Malborku, na terenie Trójmiasta czy w innych powiatach naszego województwa. Po wykonaniu takiego zadania żołnierze dezynfekują sprzęt ochronny, z którego korzystali, a następnie pakują go do specjalnych czerwonych worków. Całość jest przekazywana służbom sanitarnym celem utylizacji. Pobrane próbki żołnierze oddają zleceniodawcy. Zadania te zleca i koordynuje WSSE w Gdańsku - kontynuuje.
Jak dodaje, żołnierze z 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej wykonują również inne zadania. Pracowaliśmy ramię w ramię ze Strażą Graniczną na lotnisku Gdańsk Rębiechowo oraz na terminalu promowym w Gdyni. Pomagamy naszym kombatantom, dostarczając im zakupy, wspierając w codziennych obowiązkach, które mogłyby narazić ich na kontakt z wirusem. We współpracy z Caritas i ośrodkami pomocy społecznej województwa pomorskiego dostarczamy wskazanym przez te instytucje osobom żywność.
- Naszych żołnierzy można też zobaczyć w szpitalach w Słupsku, Kartuzach czy Gdańsku, gdzie aktywnie pomagają w zapewnieniu prawidłowego funkcjonowania tych placówek. Wspieramy również działania pomorskiej Policji poprzez wspólne patrole, podczas których monitorujemy osoby pozostające w kwarantannie. Przed nami zapewne jeszcze wiele innych zdań, które będziemy realizować z takim samym zaangażowaniem w myśl hasła "Zawsze gotowi, zawsze blisko" naszej lokalnej społeczności - podsumowuje por. Tomasz Klucznik, oficer prasowy 7. Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sobie jaja z tragedii jaka nas niedługo spotka,
czyżby prima aprilis?? :)
Jeśli to jest żart prima aprilisowy to bardzo nie na miejscu i niesmaczny.
To jest prawda, express o tym pisał też w weekend. Ludzie, nie wszystko dziś jest prima aprilisem!
Tym nierobom obciąć pensje o połowę i kasę na onkologię !!! Czas ograniczać wydatki na 100 tysięcy nierobów !!!! Panie premierze, czas o tym pomyśleć !!!
Sami są pozarażani i roznoszą wirusa Babie Doły już zamknięte z powodu trzech zarażonych terytorialsów
to prima aprilis?
Jebać kaczora i donalda zjeby!
Pobierają? Czy dopiero zaczynają szkolenia z pobierania ? Druga sprawa ,nie ma testów dla pacjentów w szpitalach jednoimiennch (poczytajcie w internecie)a WOT będzie pobierał od mieszkańców. Żarty...? Kolejna sprawa te ładne kombinezony i maski przydałby się w szpitalach zakaźnych bo tam personel wychodzi do pacjenta w foliowych fartuszkach i maskach chirurgicznych.. Nie szkoda wam marnować środków do lansu medialnego.
Sobie jaja z tragedii jaka nas niedługo spotka,
czyżby prima aprilis?? :)
Jeśli to jest żart prima aprilisowy to bardzo nie na miejscu i niesmaczny.