Setki uśmiechów, dziesiątki rowerów i jedno wspólne serce – tak wyglądała niedziela, 9 listopada kiedy mieszkańcy regionu wsiedli na rowery, by pomóc małej Olgusi Czai z Sierakowic. W charytatywnym przejeździe „Po zdrowie dla Olgusi”, zorganizowanym przez Piotra Walkusza, udało się zebrać aż 23 680 złotych na rehabilitację dziewczynki zmagającej się z poważną chorobą neurologiczną. Choć wydarzenie już za nami, walka o zdrowie Olgi trwa – każdy wciąż może dołączyć, wpłacając darowiznę.
Walka o zdrowie często przypomina długodystansowy wyścig – wymaga wytrwałości, siły i wsparcia innych. W minioną niedzielę mieszkańcy regionu udowodnili, że potrafią wspólnie pedałować w jednym kierunku – ku dobru. 9 listopada 2025 roku odbył się Przejazd charytatywny po zdrowie dla Olgusi, którego inicjatorem był Piotr Walkusz. Celem akcji było zebranie środków na rehabilitację półtorarocznej Olgi Czai z Sierakowic – małej wojowniczki zmagającej się z poważnymi problemami neurologicznymi.
Na starcie, przy Szkole Podstawowej im. Floriana Ceynowy w Sierakowicach, pojawili się nie tylko rowerzyści, ale też pasjonaci klasycznych samochodów, mieszkańcy okolicznych miejscowości i całe rodziny z dziećmi. Kolumna ruszyła o godzinie 11:00, po połączeniu z peletonem z Lęborka, kierując się w stronę Gowidlina. Tam, przy przystani nad jeziorem, uczestnicy zakończyli przejazd wspólnym ogniskiem – z gorącą kawą, herbatą i kiełbaskami.
Nie był to wyścig – liczyła się obecność, uśmiech i wspólne działanie. Każdy kilometr przejechany dla Olgusi był symbolem solidarności i wiary w to, że dobro naprawdę potrafi się rozpędzić.
– To, co wydarzyło się tego dnia, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Była energia, jedność i ogromna siła dobra – mówi wzruszony organizator, Piotr Walkusz.
Dzięki zaangażowaniu uczestników, wolontariuszy i sponsorów udało się zebrać 23 680 złotych!
– Jesteście niesamowici! – dodaje Piotr, dziękując wszystkim, którzy wsparli akcję.
Reklama
Olgusia ma zaledwie półtora roku, ale każdego dnia walczy o to, by samodzielnie siedzieć, raczkować i chodzić. Zdiagnozowana u niej opóźniona mielinizacja istoty białej mózgu sprawia, że każdy postęp wymaga ogromnego wysiłku i kosztownej rehabilitacji. Każdy turnus to wydatek od 5 do 15 tysięcy złotych, a do tego dochodzą badania genetyczne, których koszt sięga kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Dzięki takim inicjatywom jak ta, rodzice Olgi mogą wierzyć, że nie są sami w tej walce.
– Razem zrobiliśmy coś pięknego – podsumowuje Piotr Walkusz.
Reklama
Wpłaty można kierować poprzez platformę siepomaga.pl:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze