Ostatnie dwa weekendy marca okazały się wyjątkowo udane dla przedstawicieli sportów walki z Kartuz. Najpierw zawodnicy Mad Dogs Kartuzy wywalczyli w Gdyni Międzynarodowe Mistrzostwo Polski MMA w drużynie, a tydzień później w Ożarowie Mazowieckim trzykrotnie na podium Mistrzostw Polski w kickboxingu Low-Kick stawali reprezentanci Kartuskiego Klubu Kickboxingu "Rebelia".
Dla podopiecznych Krzysztofa Kazimierczaka tytuł wywalczony w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny w Gdyni był powtórką sukcesu sprzed roku, gdy Mad Dogs także mogli cieszyć się z miana najlepszej drużyny Międzynarodowych Mistrzostw Polski MMA. Na trium drużynowy złożyło się aż 8 medali indywidualnych. Na najwyższym stopniu podium stawali: Mateusz Czarnowski (kat. 77 kg) oraz Mateusz Grotha (kat. 61 kg), srebro wywalczyli: Michał Jażdżewski (kat. 93 kg), Krzysztof Szwychtenberg (kat. 70 kg), Paweł Jażdżewski (kat. 66 kg) i Karolina Grotha (kat. 61 kg). Brązowe medale przypadły zaś: Adrianowi Pohnke (kat. 93 kg) i Danielowi Kreft (kat. 70 kg).
W miniony weekend z medalami do Kartuz wrócili także kartuscy kickbokserzy, którzy brali udział w Mistrzostwach Polski w formule Low-Kick, w odmianie ringowej. Wśród 137 fighterów z 58 klubów była też trójka "rebeliantów", a mianowicie: Bartłomiej Arendt, Kamil Mateja i Bartłomiej Marszałkowski. Wyjazd okazał się udany, bo na podium imprezy stawili się w komplecie. Najlepiej w pełnokontaktowej rywalizacji wypadł Kamil, który w drodze do finału kat. 67 kg odniósł trzy efektowne zwycięstwa, by w decydującym pojedynku ulec rywalowi z Polkowic, czyli aktualnemu wciąż Mistrzowi Europy K-1 juniorów. Pozostali dwaj nasi zawodnicy musieli zadowolić się krążkami brązowymi, choć zważywszy na fakt iż był to ich ringowy debiut, a także to, iż rocznikowo należą do najmłodszej grupy juniorów - wynik ten bez wątpienia uznać za spory sukces.
- Obu Bartków czekają jeszcze trzy lata startów w grupie juniorskiej, a już teraz prezentują się bardzo solidnie. Występ w Ożarowie cieszy tym bardziej, że Bartłomiej Arent i Kamil Mateja zakwalifikowali się na kwietniowy Puchar Świata w Austrii. Podziękowania należą się tu Robertowi Roda, który dofinansował wyjazd chłopaków na Mazowsze - podkreśla trener Rebeli, Patryk Zaborowski.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze