W środę około południa kartuscy strażacy odebrali zgłoszenie o płonącej oborze w Reskowie. Według wstępnych ustaleń, do zaprószenia ognia doszło w wyniku wyładowania atmosferycznego, choć nie ma jeszcze co do tego pewności.
Po przybyciu na miejsce pierwszych jednostek straży pożarnej, zastano palące się poddasze obory. Część jednostek przystąpiła do walki z płomieniami, zaś pozostali pomagali gospodarzowi w ratowaniu żywego inwentarza. Wiele czasu zajęło uwolnienie kilku zablokowanych krów, ale najprawdopodobniej nie ucierpiało żadne ze zwierząt.
W sumie na miejsce zadysponowano aż osiem zastępów, ale z uwagi na czas trwania akcji oraz trudne, deszczowe warunki, nastąpiły już pierwsze zamiany ekip uczestniczących w walce z żywiołem.
Szacunkowa wysokość poniesionych przez właścicieli strat znana będzie najwcześniej po zakończeniu działań. Wówczas z większą dozą prawdopodobieństwa będzie też można określić czy przyczyną pożaru rzeczywiście było uderzenie pioruna.
Bartek Gruba
Współpraca: Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze