28 listopada w Kawlach Dolnych doszło do poważnego pożaru domu jednorodzinnego, w którym mieszkali emerytowany ojciec i schorowany syn. Choć strażakom udało się opanować ogień, budynek został poważnie uszkodzony, a rodzina została bez środków na odbudowę. Ich bliscy apelują o pomoc – każdy gest może przywrócić im nadzieję i dach nad głową.
W piątek, 28 listopada, o poranku w Kawlach Dolnych doszło do dramatycznego pożaru domu jednorodzinnego. Ogień pojawił się najpierw w garażu, po czym błyskawicznie rozprzestrzenił się na część mieszkalną, obejmując poddasze oraz poszycie dachowe. W akcji gaśniczej wzięło udział aż 12 zastępów straży pożarnej – zawodowej i ochotniczej – a sytuację udało się opanować przed godziną 9.00. Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak straty są ogromne. Wstępne szacunki mówią o około 250 tys. zł.
Dla rodziny, która od 15 lat mieszkała w niewykończonym jeszcze domu w stanie surowym zamkniętym, to cios, z którym trudno poradzić sobie bez wsparcia. Ogień zniszczył dach i poddasze, a w wyniku akcji gaśniczej zalane zostało całe ocieplenie. Dom wymaga pilnej odbudowy, by znów nadawał się do zamieszkania.
– Jesteśmy w krytycznej sytuacji. Dach to absolutny priorytet – bez niego nie mamy do czego wracać. Mieszkaliśmy tak przez lata. Dwa lata temu w tym domu zmarła nasza mama, tata jest emerytem po operacji kolana, a brat traci wzrok z powodu zaawansowanej jaskry. Nie jest w stanie znaleźć pracy, bo widzi coraz gorzej. Zostaliśmy praktycznie sami - podkreśla pani Dagmara, córka właściciela domu.
Reklama
Rodzina nie ma środków, by samodzielnie odbudować zniszczony dach. Dlatego pani Dagmara uruchomiła zbiórkę na platformie pomagam.pl, licząc na to, że pomoc dotrze do jak największej liczby ludzi.
– Każdy gest się liczy. Każda złotówka przybliża nas do tego, by mój tata i brat mogli znowu mieć dach nad głową – apeluje o pomoc.
Pożar, który objął budynek, pochłonął cały garaż oraz znaczną część konstrukcji dachu. Na miejscu oprócz strażaków pracowali także policjanci i pogotowie energetyczne. Przyczyny zdarzenia są wciąż ustalane.
Rodzina z Kawli Dolnych apeluje do wszystkich, którzy mogą pomóc – nawet symbolicznie.
Wesprzeć pogorzelców można wpłacając środki za pośrednictwem platformy pomogam.pl klikając w poniższy link:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze