Reklama

Rodzinom na Kaszubach grozi katastrofa. Ojcowie masowo wyjeżdżają za granicę

12/01/2007 10:33
Polacy pracujący za granicą mogą dostawać nawet 600 zł zasiłku na każde dziecko w Polsce. Sytuacja wielodzietnych rodzin na Kaszubach jest tragiczna - uważa Gabriela Gołata, szefowa Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Kartuzach. - Dla wielu ojców emigracja zarobkowa jest koniecznością.

Pół roku legalnej pracy w Luksemburgu, Niemczech lub Austrii wystarczą by na każde z dzieci w Polsce dostawać ponad 600 zł zasiłku. Co miesiąc! W pozostałych krajach Unii pomoc socjalna dla dziecka to od 400 do 600 zł. Nic dziwnego, że w coraz większej liczbie domów na Kaszubach brakuje ojców. W wielu rodzinach, które nie radzą sobie z trudnościami finansowymi dochodzi do patologii.

- Dobrze jeśli ojcowie są na tyle aktywni i wyjeżdżając potrafią poprawić warunki życia swoich bliskich - uważa Gabriela Gołata, dyrektor kartuskiego PCPR-u. - Jednak z drugiej strony pogarsza się sytuacja wychowawcza w rodzinach pozbawionych ojca. Jeśli kobieta nie ma oparcia w środowisku, powstaje bardzo poważny problem.

Powiat kartuski to region gdzie tzw. "współczynnik dzietności" jest najwyższy w kraju. Nierzadko rodziny wychowują pięcioro i więcej dzieci. Pracownicy ośrodków pomocy społecznej obserwują, że coraz częściej kobiety, które zostają w domach, muszą opiekować się nie tylko gromadą dzieci, ale np. gospodarstwem rolnym. Zazwyczaj to zadanie przekracza ich siły.

Zasiłki, które wypłacane są w Polsce należą do najniższych w Europie i wynoszą zaledwie 80 zł. Gabriela Gołata, szefowa kartuskiego PCPR-u uważa, że powodem coraz większej niewydolności wychowawczej rodzin są fatalne warunki płacowe w Polsce. Tam gdzie nie ma pieniędzy, nie ma również mowy o zagwarantowaniu dziecku właściwej opieki. Lawinowo zwiększa się liczba przypadków przemocy w rodzinie. Zdarza się coraz więcej prób samobójczych wśród dzieci.

- Jeszcze Kilka lat temu mówiło się o zamknięciu kartuskiego domu dziecka - mówi Gabriela Gołata. - Teraz brakuje tam miejsca. Niedawno zgłosił się do nas trzynastolatek, który sam poprosił by zabrać go od rodziców i umieścić w domu dziecka.

Powiatowe centrum próbuje pomóc rodzinom powołując zespoły interdyscyplinarne składające się m.in. z pracowników opieki społeczneji i psychologa. Rodzicom proponuje się naukę radzenia sobie z emocjami, zwłaszcza agresją. Jednak jak przyznaje Gabriela Gołata "sytuacja staje się coraz gorsza".

j

Przeliczniki złotówkowe miesięcznych zasiłków na dzieci (według portalu onet.pl)

Luksemburg
672 zł - na każde dziecko

Niemcy
616 zł - na kade dziecko

Irlandia
566 zł - na każde dziecko

Francja
468 zł - na każde dziecko

Norwegia
465 zł - na każde dziecko do 18. roku życia

Wielka Brytania
Ok. 400 zł - na każde dziecko

Austria
420 zł - na pierwsze i drugie każde dziecko
620 zł - na trzecie i następne dziecko

Holandia
288 zł - na jedno dziecko do 12. roku życia
336 zł - na jedno dziecko 13-18 lat
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2007-02-01 22:47:34

    Nie chciało mi się odpisywać, ale raz na jakiś czas mam kilka minut, aby to zrobić. Jest tak, jak jest, a z Twojej wypowiedzi odczytałem, że chciałabyś, aby podwyższono świadczenia, a więc dla Ciebie jest to niejako metoda na poprawę sytuacji... Nie zarzucam Tobie, że kombinujesz lub pracujesz na czarno. Napisałem, że większość osób, które zgłaszają się po wszelkiego rodzaju zapomogi, to robi. To jednak nie znaczy, że mówię, że Ty tak robisz... Ludziom się należy praca za uczciwą płacę, ale będzie o to ciężko do czasu, gdy państwo będzie wszystkich okradało. Przerost biurokracji, kulawe prawo, masa urzędów i instytucji, ochrona rolników, górników i grup zawodowych, które najgłośniej protestują, wszechobecna korupcja, itd., itp., a na to wszystko my płacimy. To, co dostajemy na rękę, zostaje obcięte jeszcze kolejnymi podatkami dla naszego "dobra". Bo państwo potrzebuje... Moja matka jest młodsza od ojca o 9 lat. Z przyjemnością mogę to pobić :P. A tak na poważnie, nie wydaje mi się, aby w tym kraju w chwili obecnej dało się normalnie żyć. Także w przyszłości albo będę miał na wszystko wywalone, albo będą mnie niektóre sprawy denerwowały, albo się "poddam", albo będę przysyłał kartki z Irlandii... Pozdrawiam, Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Henryka Antczak - niezalogowany 2007-01-23 12:41:30

    Tak wymieniłam tylko nieliczne dla zwykłego przypomnienia,to były uciążliwości, teraz określane nieprawidłowosciami. Obecnie złodziejem jest np.tylko ten , który coś zwędził,a pozostali dopuszczają się tylko nieprawidłowości Nieodwracalne krzywdy pozostały w pamięci tego narodu , niejeden nie może się podnieść , a niektórzy wcale.W walce o prawdę życiem zapłaciło wielu . W tamtych czasach o aferach się nie mówiło /poza mięsną i wyrok śmierci dla dyrektora Wawr.........-wykonany,/ -tak jakby naprawdę ich nie było. Największymi wrogami tego państwa byli więżniowie polityczni.Prawda! Młode pokolenie ma tylko podręczniki historyczne ,a bohaterów nie miało okazji poznać do dzisiaj. co do cukru panie sąsiedzie mogłam się nieco pomylić,ale wielu i tak mi nie wierzy. [ Dodano: Wto 23 Sty, 2007 13:16 ] W tamtych czasach , człowiek który dzisiaj dopuszcza się nieprawidłowości oceniany był jako ten który ma główkę na karku, nic więc dziwnego, że nijednego ona teraz boli.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2007-01-23 09:40:33

    Chyba jednak dłużej, na 100% od jesieni 1976. Z reszta nie dyskutuje, pani wymieniła tylko częśc uciążliwości życia w tym czasie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości