Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie chciało mi się odpisywać, ale raz na jakiś czas mam kilka minut, aby to zrobić. Jest tak, jak jest, a z Twojej wypowiedzi odczytałem, że chciałabyś, aby podwyższono świadczenia, a więc dla Ciebie jest to niejako metoda na poprawę sytuacji... Nie zarzucam Tobie, że kombinujesz lub pracujesz na czarno. Napisałem, że większość osób, które zgłaszają się po wszelkiego rodzaju zapomogi, to robi. To jednak nie znaczy, że mówię, że Ty tak robisz... Ludziom się należy praca za uczciwą płacę, ale będzie o to ciężko do czasu, gdy państwo będzie wszystkich okradało. Przerost biurokracji, kulawe prawo, masa urzędów i instytucji, ochrona rolników, górników i grup zawodowych, które najgłośniej protestują, wszechobecna korupcja, itd., itp., a na to wszystko my płacimy. To, co dostajemy na rękę, zostaje obcięte jeszcze kolejnymi podatkami dla naszego "dobra". Bo państwo potrzebuje... Moja matka jest młodsza od ojca o 9 lat. Z przyjemnością mogę to pobić :P. A tak na poważnie, nie wydaje mi się, aby w tym kraju w chwili obecnej dało się normalnie żyć. Także w przyszłości albo będę miał na wszystko wywalone, albo będą mnie niektóre sprawy denerwowały, albo się "poddam", albo będę przysyłał kartki z Irlandii... Pozdrawiam, Japco
Tak wymieniłam tylko nieliczne dla zwykłego przypomnienia,to były uciążliwości, teraz określane nieprawidłowosciami. Obecnie złodziejem jest np.tylko ten , który coś zwędził,a pozostali dopuszczają się tylko nieprawidłowości Nieodwracalne krzywdy pozostały w pamięci tego narodu , niejeden nie może się podnieść , a niektórzy wcale.W walce o prawdę życiem zapłaciło wielu . W tamtych czasach o aferach się nie mówiło /poza mięsną i wyrok śmierci dla dyrektora Wawr.........-wykonany,/ -tak jakby naprawdę ich nie było. Największymi wrogami tego państwa byli więżniowie polityczni.Prawda! Młode pokolenie ma tylko podręczniki historyczne ,a bohaterów nie miało okazji poznać do dzisiaj. co do cukru panie sąsiedzie mogłam się nieco pomylić,ale wielu i tak mi nie wierzy. [ Dodano: Wto 23 Sty, 2007 13:16 ] W tamtych czasach , człowiek który dzisiaj dopuszcza się nieprawidłowości oceniany był jako ten który ma główkę na karku, nic więc dziwnego, że nijednego ona teraz boli.
Chyba jednak dłużej, na 100% od jesieni 1976. Z reszta nie dyskutuje, pani wymieniła tylko częśc uciążliwości życia w tym czasie.
Przed starzeniem,przemijaniem oraz przeznaczeniem nie uchroni nas nawet Czarodziejska Różdżka.
Jak coś leży, to należy to podnieść. Może w tym przypadku metoda jest prawidłowa?
Wiemy jak było,wiemy jak jest i możemy próbować przewidziec co z nami może być. To tyle i aż tyle! i co dalej? Nasi rodzice przeżyli wojnę, moje pokolenie obóz socjalistyczny,obecnie my musimy znależć receptę na terażniejszość i przyszłość.Jesteśmy w tym miejscu i w tym czasie. Oni wierzyli w lepsze jutro,a nam też nic innego nie pozostaje,wiem że nadzieja nie stworzy chleba ,ale w połączeniu z czasem pozwoli niejednemu z nas przeżyć skutki rabunkowego okresu transformacji.Rzekomo w socjaliżmie wszystko było wspólne. Nie możemy załamywać rąk,jeżeli je załamiemy to nogi wyciągniemy, emerytów potracimy,dzieci się pozbawimy ,Ojczyznę stracimy i pozostanie po nas krótka historia czasu. Wczasach młodości mojego pokolenia czy się stało czy leżało faktem jest, że każdemu się należało ,ale na luksus jakim był samochód ,stać było tylko nielicznych,pralkę,lodówkę, odkurzacz trzeba było wydeptać lub długo wyczekać,regułą było wieloletnie oczekiwanie na własne mieszkanie/będąc właścicielem kśiążeczki mieszkaniowej/-około 20 lat. a papier toaletowy poza wieloma innymi rzeczami był nielada zdobyczą, niekórzy nie dowierzają , że cukier był reglamentowany prawie 10 lat. Prawo własnośći mieliśmy chyba tylko do powietrza. Nawet mąż przebywający pod dachem własnej żony bez zameldowania podlegał karze kolegium względnie 3miesiącom aresztu ,prawo meldunkowe dot. zagęszczenia było bardzo restrykcyjne ,a informatorów wielu. Było nielekko ale przeżyliśmy,jest nienajlepiej musimy wytrwać. [ Dodano: Pon 22 Sty, 2007 21:47 ] Bójmy się głupoty ,lenistwa i bezkarności.
Nie wątpię Cezar!!! Zwłaszcza, że Panowie w pewnym wieku lubią w ten sposób podnieść swoje EGO i ratować się przed nadchodzącą starością. ;) :mrgreen:
Młodsze żony nie są złe :mrgreen:
Życzę Ci samych odpowiedzialnych decyzji w życiu :mrgreen: !!! I rodziny, dziecka w odpowiednim momencie- czyli za jakieś 20, 30 lat??? - tylko wtedy będziesz musiał mieć dużo młodszą żonę bo Twoja rówieśniczka będzie za stara żeby mieć wtedy dzieci. :evil: :twisted:
Socjale i towarzycho nie będa większości ludzi potrzebne ,gdy pozwoli się nam działać a nie będzie związywało łapki świadczeniami na rzecz panstwa...Jak to się nazywało-leseferyzm? nie mylić z lepperyzmem ;) :lol:
Jak to nie mówię jak jest????? Właśnie dokładnie opisuję tylko to jak jest a nie jaką to ja mam na to receptę. Ja dokładnie wiem jak to wszystko działa. I wiem , że nie ma na to cudownego antidotum!!!!Ale zażucanie mi , że kombinuję albo pracuję na czarno tylko dlatego bo Twoi rodzice nie załapali sie kiedyś na socjal-jest co najmniej nie na miejscu. U moich rodziców było podobnie, ale Ty chyba nie zauważyłeś , że żyjemy w innych czasach. Kiedyś było tak :"czy sie stoi czy się leży kasa i tak się należy". A socjalne jAAAAAAAkie było przy tym piękne. Ale to właśnie tamten ustrój doprowadził do takiej sytuacji!!!! I jeszcze parę "rządów" minie zanim to się naprawi - o ile kiedykolwiek się to stanie??? Kiedys taka osoba jak ja - z wyższym wykształceniem itd.......była na dzień dobry traktowana jako szefunio(chociaż wcale tego nie oczekuję)!!!! A teraz żeby mieć dobrą pracę to już wyższa szkoła jazdy- no chyba , że oprócz wykształcenia ma się jeszcze stare układy lub trooooooooche kasy, żeby dać w łapę. Więc nie jest tak jak mówi Japco a ta chora sytuacja nie tylko dotyczy tych biedniejszych itd lub tych, którzy czekają aż im spadnie manna z nieba. Chciałam tylko zaznaczyć w jak skomplikowanej sytuacj znajdzie się osoba, która pomimo tego, że ma skończone studia, ciężko i uczciwe pracowała za normalną (lub nawet marną) kasę, poświęcała wiele, żeby wogle tą pracę utrzymać a w momęcie kiedy na świat przychodzi dziecko okazuję się że jest w kropce(co opisywałam w pierwszym poście)Owszem, są wyjścia z tej sytuacji ale żadne nie jest dobre. W sumie nie ważne czy jest się bogatym czy biednym, czy po studiach czy po zawodówce , ale uważam- skoro jest się dobrym, uczciwie pracującym człowiekiem - to jednak coś się nam należy i niekoniecznie musi to być socjalne, które powoduje dziurę budżetową. Ale jak już wspominałam nie ma na to cudownego środka........
Nie chciałem tego od razu mówić, ale skoro juz wytłumaczyłaś to za mnie to mam nadzieję że "co niektórzy" w końcu to zrozumieją :)_
Chess-podatki są niższe czyli ludziom więcej kasy zostaje na pomnażanie-i Państwo dzięki temu otrzymuje więcej kasy...Stąd ten socjal...
Ale już drugi raz pytam się Ciebie, dla czego w innych państwach UE są niższe podatki a o wiele większy socjal ? A po za tym nie jestem chciwy, jeżeli ktoś faktycznie nie ma na życie to niech się mu da, nawet z moich pieniędzy. Mam inne rzeczy, które mnie motywują do pracy :)
Masz rację ja, dla tego chester jest na własnej działalności już od paru lat i odkładam nie w jakimś tam filarze tylko na akcjach, takich, które jak dotąd zyskują i mam nadzieję że będę wiedział kiedy je sprzedać na czas :)[/quote] Chess, jak widać socjal Ciebie chyba nie uratuje ;). Przynajmniej nie liczysz na to. Więc czemu jesteś zwolennikiem większego socjala? Dla Ciebie to by oznaczało tyle, że więcej państwo będzie Tobie zabierało, a niczego nie da, bo masz :P To byłoby bardzo dla Ciebie motywujące do pracy :mrgreen: [ Dodano: Nie 21 Sty, 2007 22:43 ] OK, spadam od kompa. Jutro będę musiał ponownie oznajmić światu o zmianach na pewnej linii. I to o radykalnych zmianach...
Masz rację ja, dla tego chester jest na własnej działalności już od paru lat i odkładam nie w jakimś tam filarze tylko na akcjach, takich, które jak dotąd zyskują i mam nadzieję że będę wiedział kiedy je sprzedać na czas :)
Japco mówi ,że Państwo nie ma i mieć nie będzie ,jeśli Polska nie ruszy do przodu gospodarczo .Ile jeszcze obciążeń skarbowych ,fiskalnych,ubezpieczeń społeczeństwo da rade udźwignąć bez możłiwości urealnienia pensji .Bój sie tego Chess, że jak my będziemy starszy-to nie będzie ani na becikowe ,ani na emerytury i renty .Już tnie sie koszta-zabierając te świadczenia komu można .Jeden z wykresów powyżej pokazuje jaka np średnia penska u nas a jaka w Niemczech-podobnie widac ,jak wygląda porównanie świadczen socjalnych-ich na to stać...A unas-stypendia socjalne na uczelniach wyższych się obniża ,odbiera dotacje szkołom wyższym(mamy być matołkami wierzacymi w tanie państwo?)...Odbieranie rent...Komu jeszcze będzie można coś odebrac...A może coś jeszcze da się ze społeczeństwa wycisnąć...Rząd się wyżywi...
Nie, tego akurat nikt nie rozumie. Nie mogłem się uczyć tak jak chciałem, bo trzeba było na rodzinę zarabiać, nie na dzieci, ale na rodzeństwo :evil: Widocznie rodzinie nie brakowało chleba.! śmieszne, trzeba było się uczyć za mechanika skoro tak Ci źle, a tak na poważnie to się zmieniło nie dawno! Pewnie że logiczne, państwo na moje dzieci jak dotąd nie dało ani złotówki, no chyba że Ty !
Zgadzam się z Tobą w 100% :) Japco Wytłumacz mi proszę, dla czego inne kraje UE stać na taki "socjal" i mają o wiele niższe podatki niż my, a Polski nie stać ?!!! Jeszcze raz powiem, nie każdy za młodu mógł się uczyć i nie chodzi tu o leniwość, ale chodzi tu o jakąś sprawiedliwość ! może Ty Japco, miałeś młodość polegająca na tym że nie miałeś innych zajęć niż się uczyć, ale co nie którzy nie mieli wyjścia ! po szkole podstawowej musieli jak najszybciej pójść do szkoły zawodowej żeby zarobić na rodzinę. A teraz ? teraz szkoła zawodowa to jak podstawowa, jeżeli chodzi o "papiery", i często tacy ludzie właśnie nie mają pracy i liczą na socjal, ten socjal który Ty im żałujesz! Już nie wspomnę o zasiłku rodzinnym, który jest tylko wstydem dla państwa Polskiego. on jest zasiłkiem tylko w cudzysłowie ! :evil:[/quote] Ty się mnie pytasz, czemu polskie rządy gdzieś przewalają sporą część budżetu? I czemu mieszasz socjal z możliwością kontynuowania nauki? Jeśli miałeś tak mało, to trzeba było się uczyć. Socjala na studiach byś miał, lub nie, bo inni mieli "lepsze papiery" (czytaj: na papierze dochody takie, że nie mieliby na opłatę rekrutacyjną, gdyby w rzeczywtistości żyli za takie pieniądze). Ja się uczyłem, teraz spłacam kredyt studencki. Piszesz tutaj tak, jakbym miał się litować nad osobami z wykształceniem zawodowym. Z choinki się urwałeś? Mechanicy w tym kraju więcej zarabiają niż osoby po studiach... I powiedz mi, czemu np. ja mam płacić na zasiłki rodzinne innych osób, skoro sam uważam, że w obecnej sytuacji finansowej nie mam szans na założenie własnej rodziny? Jak się decydujesz na dzieci, to odpowiedzialnie, a nie czekaj potem na to, aby Ciebie państwo utrzymywało. Chyba proste, czyż nie? W tym kraju panuje zasada: niech państwo da. A może lepiej: niech do jasnej cho.lery państwo po prostu nie zabierze?
Zgadzam się z Tobą w 100% :) Japco Wytłumacz mi proszę, dla czego inne kraje UE stać na taki "socjal" i mają o wiele niższe podatki niż my, a Polski nie stać ?!!! Jeszcze raz powiem, nie każdy za młodu mógł się uczyć i nie chodzi tu o leniwość, ale chodzi tu o jakąś sprawiedliwość ! może Ty Japco, miałeś młodość polegająca na tym że nie miałeś innych zajęć niż się uczyć, ale co nie którzy nie mieli wyjścia ! po szkole podstawowej musieli jak najszybciej pójść do szkoły zawodowej żeby zarobić na rodzinę. A teraz ? teraz szkoła zawodowa to jak podstawowa, jeżeli chodzi o "papiery", i często tacy ludzie właśnie nie mają pracy i liczą na socjal, ten socjal który Ty im żałujesz! Już nie wspomnę o zasiłku rodzinnym, który jest tylko wstydem dla państwa Polskiego. on jest zasiłkiem tylko w cudzysłowie ! :evil:
Pod wyrażeniem "więcej kasy przepada" miałem na myśli to, co się dzieje z pieniędzmi, które trafiają do budżetu. Część zżera biurokracja, cześć idzie na jakieś dziwne cele, a pozostała kwota idzie na to, na co miała zostać przeznaczona. Jak inaczej to rozwiązać? Np. na początek zwiększyć kwotę wolną od podatku, a nie bawić się w jakąś dziwną redystrybucję środków, przez którą musimy utrzymywać sporo osób, które się tym zajmują.
bo to prawda to tez prawda no wie Pan mowienie,ze zasilki rodzinne to strata pieniedzy powoduje iz mam ochote ugryzc ... sie w jezyk a czemu rozne niemce dunczyki angliki i inne iki miki placa te zasilki ? to co Pan pogardliwie nazywa socjalem ja nazwe wspolodpowiedzialnoscia za los niemajetnych.ja wiem ,ze lepiej byloby zeby niemajetni mieli tyle zeby nie potrzebowali pomocy i mogli sami decydowac co i jak z soba zrobic. tylko jak i co zrobic zeby kolejne miliony na marginesie nie wyladowaly? prosze o recepte
Nie do końca Czarodziejka mówi o tym, co jest. Wszak ona sugeruje, że taka polityka prorodzinna jest niewystarczająca, więc powinno się zwiększyć kwoty świadczeń. I w ten sposób spirala się nakręca: zwiększmy socjal, zwiększmy podatki, niech jeszcze więcej kasy przepada, itd. Socjal najczęściej jest dla tych, którzy kombinują. Kto ma teraz najlepiej? Czyżby ten, kto pracuje na czarno? Moi rodzice zawsze mieli "legalne" dochody, przez co z większości "zapomóg" byliśmy wyeliminowani na rzecz tych, którzy mieli "zamieszane". To państwo każe nam żyć nieuczciwie. Taka po prostu jest norma. Także z tego powodu ludzie z tego kraju uciekają...
No cóż, "prawda czasu, prawdą ekranu" :sad: :sad: :sad:
Parówkowym skrytożercom mówimy nie ;)?? No akurat mój telewizor wygłosił takie hasło ;)
panie japco tu sie nie ma co krew gotowac bo to skrzeczaca rzeczywistosc.ja bym tez chcial usiasc jak indianie w kolku i zaglosowac jaka chcemy rzeczywistosc miec. czy polujemy na bawoly czy sprowadzamy bawola w puszce .ale... pan mowi o tym co by Pan chcial a czarodziejka o tym co jest.do tego zeby bylo po pana mysli trzeba rewolucji na polu prawnym .a kto ma to zrobic? marzyc wolno kazdemu... a tacy jak czarodziejka,WK i inni musza sie boksowac z tym prawem ktore obowiazuje. pewnie recepta jest glosowanie na UPR?no moze tak tylko ja nie mam czasu zeby czekac az UPR dojdzie do wladzy i bedzie miec 231 poslow.ja musze walczyc juz dzisiaj. teraz i tutaj.pisze Pan ze kiedys pan tak patrzyl na sprawe a ja pana zapewniam ,ze w chwili kiedy dorobi sie Pan potomstwa to spojrzenie wroci .bo wroci rzeczywistosc . smutne to niestety ta polityka prorodzinna :sad:
Wszystko się we mnie gotuje, gdy coś takiego czytam ;). Dawno temu tak samo patrzałem na takie sprawy. Większość społeczeństwa tak na to patrzy... Mianowicie, to mogę dostać, a tego mi nie dadzą, a tego jest tak mało i jak za to żyć ?... Heh, a czy nie lepiej by było, gdyby człowiek nie musiał latać za socjalem? Każdemu się wydaje, że socjala jest za mało, a raczej za małe kwoty dają. OK, to podnieśmy podatki. Niech tą nadwyżkę w dużym stopniu przeżre aparat polityczno-urzędniczy, a my dostaniemy ochłapy z tego, co nam odebrano. Po prostu bajka. Ech, ja osobiście wolałbym zarabiać więcej, a jeśli byłoby za dużo, to wolałbym mieć możliwość decydowania, czy chcę swoje pieniądze np. do jeziora wrzucić lub spalić. Nie widzę konieczności, aby państwo mnie musiało wyręczać przy podejmowaniu tej decyzji :P. Pozdrawiam, Japco
Normalnie myślący obywatel tego kraju ,widząc że w portwelu ubywa pieniędzy ,zaczyna oszczędzać żeby się nie zadłużać ale żeby terz jakoś starczało do następnej wypłaty ,renty bądz emerytury .Kolejne rządy obojętnie z jakiej opcji zachowują się jak pijak którego suszy ,i żeby się napić wyniesie z domu wartosciowe rzeczy zamieniając ja na butelkę taniego wina .Ludzie widząc ten cyrk wyjerzdzaja jak najdalej stąd ,a wracają tylko dlatego że mają tu rodziny
Cokolwiek i gdziekolwiek sie napisze, tak czy inaczej temat zejdzie na polityke...... Przecież żadnego znaczenia nie ma czy taka czy inna partia u władzy będzie ...... taki czy inny jegomość burmistrzem..... przecież to bez znaczenia..... Nawet gdyby któryś coś konkretnego dobrego zrobił to efekt nie będzie widoczny za jego kadencji...... a i następny w kolejnej kadencji, może zniweczyć to coś dobrego. To praca rządów poprzednich kadencji spowodowała to co mamy obecnie........ wyprowadzenie przemysłu, zamykanie jako nieopłacalnych różnych zakładów. Efekt, brak możliwości przyzwoitych zarobków ....... zrobili z nas murzynów Europy..... tania siła robocza tutaj w kraju. Zmusili do poszukiwania lepszych warunków pracy i płacy ........ Sami otrzymali dopływ młodej i wykształconej kadry....... starsi pozostają w kraju ....... Dlatego perspektywy są niewesołe, emerytury zagrożone...... kasy będzie brakowało na wszystko. Czarno to widze. Kto młody jeszcze ma szanse... im prędzej wyjedzie tym lepiej dla niego i jego rodziny........
Kreciku sorki, ja myslałem że na rozmowe z własnym KOTEM monopol ma tylko nasz premier :lol: :lol:
Oj!!! Ktoś tu się chyba zakręcił!!!! (i nie mam na myśli krecika!!) :mrgreen: A poza tym dyskusja na temat emigaracji zarobkowej i związanej z nią trudną sytuacją rodzin na kaszubach niepotrzebnie zmierza w złym kierunku. A wykazywać swoje uznanie dla UPR i przedstawiać jej plany można w temacie całkowicie UPR poświęconemu. I nadal podkreślam, że nie jestem jej przeciwnikiem!!! i szacuneczek dla Bolo - jeszcze nie jest tak źle jak potrafimy śmiać sie z własnych błędów!! No i jeszcze warto by było je poprawić.....??? :lol: ;) A ja obiecuję, że przestanę się Ciebie czepiać !!! ( w tym temacie oczywiście ;) ;) ;) )
Ta znaczna mniejszość przez cztery lata obmyśla jeszcze strategię dot. własnej dominacji na bliższą i dalszą jeszcze przyszłość.
Ej, Czarodziejka, teraz na mnie jeździsz. Pierwszy cytat był do Chestero. I co wy mi tu z tym UPR, przecież ja ani słowem nic o tym nie powiedziałem, poza tym, że jak się mówi na tym forum o polityce to od razu ktoś krzyknie UPR. Krecik też się przyczepiłeś Jak ty krytykujesz to jest OK: większość krytykuje coś, na co ma ochotę. Jak ja krytykuje, to jest źle: mniejszość (wg. Krecika delektująca się nieróbstwem) krytykuje większość.
Absolutna prawda
Za to "mniejszość" krytykuje "większość" samemu robiąc niewiele :grin: (tak bynajmniej wskazują dotychczasowe wyniki wyborcze)
Każdy ma prawo ponarzekakać to nic złego,jakwynika z obserwacji narzeka większość, ale co z tego wynika a to ,ze ta większość czeka i narzeka.
Ja nie wiem, kto i na jakiej podstawie stwierdził, że ja jestem przeciwnikiem UPR??? Narzekałam bo miałam prawo ponarzekać!!!! Może komu innemu życie się ciekawiej układa ode mnie i nie ma powodu do narzekania. A wokół niego są sami zadowoleni z życia przyjaciele, sąsiedzi czy rodzina!!! A z drugiej strony skoro robicie "dobrze" to czemu jest nadal tak źle??? No gdybym to ja wybrała tych co teraz siedzą na stołkach i nieudonie rzadzą krajem to może głupio byłoby mi teraz na nich narzekać . Ale tak nie jest. W sumie nawet nie szukałam związku - tylko zwróciłam na to uwagę. A na upartego to ma to związek z Twoją poprzednią wypowiedzią : i to: Nie ma związku między tym co możesz zaofiarować a co oczekujesz a w końcu czy nie trzeba działać a nie czekać aż samo się zrobi??? a może za dużo oczekujesz????
Zgadzam się z poglądami Bolo, wie co mówi, tak to od nas zależy jaka jest Polska. Mniejszość wybiera większości tych,którzy uzurpują sobie prawo do mówienia ,że wybrał ich Naród i przez kolejne kadencje rzekomo reprezentują nasze interesy. Są to niestety w większości te same nazwiska.Bierny opór,narzekania,krytyka, oczekiwania ,liczenie na to,że coś samo się zmieni,albo co niektórzy zrezygnują nie wchodzi w rachubę. Partie tworzą ludzie ,im więcej odważnych,mądrych,solidnych uczciwych , odpowiedzialnych,zangażowanych mówiących jednym głosem, tym mniej tych, którzy nie muszą się dzisiaj liczyć z nami.Nikt za nas tego nie zrobi ,a ludzi bezinteresownie działających jest coraz mniej,czy z nami jest już tak naprawdę żle? Prawie czterdziesto-milionowy naród w Centrum Europy jeszcze coś znaczy. Kiedy czytam opinie krytyczne pod adresem UPR ,a zwłaszcza pod adresem młodych członków tej partii ,która chciałaby działac to namawiam do jednego jeżeli nie możecie Ich wesprzeć to przynajmniej nie przeszkadzajcie Im.Tych przychylnych namawiam do współpracy. [ Dodano: Sob 20 Sty, 2007 20:59 ] trzeba mieć nakogo głosować tak jeśli nikogo takiego nie widzisz to najpierw spójrz na Siebie do Chestero
Widzę że jesteś gorącym zwolennikiem UPR-u, ok, ale najpierw pokażcie co umiecie i na co Was stać a później pogadamy ok ?[/quote] Nie widzę związku miedzy cytatem ze mnie, a Twoja odpowiedzią. Ok, postaram sie otworzyć :razz: W nocy jak to w życiu, czasami opada, czasami nie. Wszystko zależy od okoliczności :twisted:
No nie wiem!!! Ja z reguły jestem otwartą kobietą..... ;) ale skoro tak sobie Bolo założyłeś. Moim zdaniem szkoda, że masz jakieś dziwne bezpodstawne uprzedzenia do ludzi, których nie znasz. A ja gdybym chciała być wścipska to przyczepiłabym się do słów, które tak chętnie cytujesz- czy nie są one warte zastanowienia się nad samym sobą: Ale nie jestem wścipska...... :mrgreen: ........................................ i co ??? opadnie w nocy?????............ :twisted: :mrgreen: ;) Mam nadzieję, że masz poczucie humoru i potraktujesz to z przymróżeniem oka ;)
Widzę że jesteś gorącym zwolennikiem UPR-u, ok, ale najpierw pokażcie co umiecie i na co Was stać a później pogadamy ok ?
Bardzo się cieszę. Szkoda, że nasze drogi raczej się nie skrzyżują, aby zrobić coś wspólnie. Jak ci się żadna partia nie podoba. to załóż swoją. Za ciebie takiej partii nikt nie założy. Ale pewnie łatwiej narzekać. Czy na tym forum, cokolwiek się nie powie, to echo odpowiada UuuuuuuuuPeeeeeeeeeeeeeR?
Trzeba jeszcze mieć na kogo głosować, w tej chwili nie widze żadnej partii, której można by zaufać. Wszyscy potrafią się tylko bić o stołki a nikomu dobro Polski nie leży na sercu. UPR może i ma dobry program ale sam program to nie wszystko, jestem pewien że po dojściu do władzy UPR-u czy kogokolwiek innego sytuacja będzie taka sama.
U tu się Pan myli!!! Co nieco zrobiłam lub chociaż starałam się zrobić (hmm.. nawet mogę stwierdzić, że "z uporem maniaka"!!!) ale cóż ja mogę poradzić - mała, słaba jednostka na głupotę i ciemnotę tam wyżej. Tam już niestety nie sięgam.........
Z uporem maniaka bedę zawsze powtarzał po przeczytaniu takich postów: to jaka jest Polska, zależy od nas. Tak obserwuję ten temat o UPR. Program maja dobry, chcą dobrze, morze się im udać. Zamiast gadać, trzeba to zmienić. Słyszałem taką opinię, że internauci potrafią tylko gadać. Odczucia przedmówczyni są zgodne z moimi. Jednak co Pani zrobiła, żeby było lepiej? To takie myślenie do którego przyzwyczaił nas komunizm:samo zrobi się lepiej. A to nie prawda. Pani jest również odpowiedzialna za sytuację w Polsce. Tą tragiczną sytuację polskich rodzin można zmienić. Mamy demokracje. Trzeba głosować. Trzeba głosować racjonalnie.
Wielu znajomych z mojego otoczenia wyjeżdża za granicę za pracą. I nie tylko są to mężczyźni, ale również kobiety , które nie mają innego wyjścia. Zostawiają wtedy dom, mężów i dzieci na kilka miesięcy, ale często szybko wracają bo dla kobiet nie do wytrzymania jest rozłąka z malutkimi dziećmi na dłużej. Sytuacja jest inna kiedy opuszczają domy mężowie gdyż oni często mają długie (nawet kilkuletnie ) kontrakty. Najgorsze jest to, że kiedy chcą oni odwiedzić rodziny to albo nie mogą dostać wolnego albo takie wyjazdy po prostu się nie opłacają (wbrew temu co wszyscy sobie wyobrażają). Trudno jest im nawet później wrócić z powrotem do Polski bo przyzwyczaili się do „innej” pensji czy do pewnego rodzaju standardów życiowych - a tu do czego wracać???? Tam mają chociaż taką pewność, że pracując nawet w ciężkich warunkach, robiąc nadgodziny i decydując się na taką pracę na jaką we własnym kraju nie zdecydowaliby się nigdy po prostu im się to opłaca . Nie muszą wracać nawet do kraju żeby zaświstać tam pliczkiem pieniędzy i próbować coś z nimi zrobić (bo tutaj własny interes to wielka niewidoma i porywanie się z motyką na słońce). Mogą spokojnie żyć sobie w tamtym (obcym) kraju na godnych warunkach a nawet ....mogą się czegoś dorobić :grin: . I nie muszą się martwić o przyszłość czy o emeryturę. W naszym pięknym kraju nawet jak Ci się uda coś ciężką pracą zarobić to i tak nie wiadomo jak to się ma do emerytury i spokojnej starości. Tak więc zrozumiałe jest stanowisko tych Panów, którzy tam decydują się pozostać. I tak albo (jak się uda) ściągają sobie rodzinę na miejsce albo (co coraz częściej ma miejsce) rozstają się z rodzinami na zawsze. :sad: To jest bardzo smutne, że tak to wygląda. Polityka prorodzinna??? obiecanki cacanki!!! To jest raczej imitacja polityki prorodzinnej!!! Jednorazowe becikowe? Śmieszny zasiłek rodzinny???? To jest kropla w morzu potrzeb. Zasiłek rodzinny w tej chwili starczy jedynie na duże opakowanie pampersów! A jeszcze - przedłużenie urlopu macierzyńskiego? Czemu ma to służyć? nie wiem -ale na pewno nie nakłoni to pracodawców do zatrudniania kobiet!!! Fakt, czas spędzony z malutkim niemowlakiem czy z rodziną jest bezcenny – więc i może te dwa tygodnie pomogą ale chyba dużo nie zmienią. A już nie wspomnę o bezsensowności przepisów dotyczących otrzymywania zasiłku dla matek będących na urlopie wychowawczym. Są tu takie dwa wyjścia: albo pracowałaś za małe pieniądze i po urodzeniu dziecka jesteś na urlopie wychowawczym i otrzymujesz tylko jedyne 400 zł jako dodatek do zasiłku rodzinnego albo otrzymywałaś dużą pensję i nie pójdziesz na urlop wychowawczy bo nie dostaniesz nic z powodu za „dużych dochodów” (gdyż przekraczają one coś ponad 500 zł na osobę- a zdarza się, że tylko o parę złotych). I wtedy co pozostaje? wrócić do pracy !! :idea: (a biada jak nie ………..przecież na twoje miejsce jest tylu chętnych >z resztą to też tyczy się pierwszej opcji) i dzidzia pod opiekę niani (szczęściarze Ci , którzy mają do dyspozycji jeszcze babcie). I jeszcze jedna kwestia- dochody z przed roku brane do wyliczenia rodzinnego są też bezpodstawne- bo nijak ma sie to co mam teraz do tego co miałam rok temu!!! Więc do czego tu wracać………………………. :cry: :evil: :???:
A ile trzeba się jeszcze nastać w kolejkach i wypełnić formularzy aby dosać zasiłek :evil:
No córz ,pewnie nawet Rumunia przeznacza więcej na ten cel . czwarta RP ma to w d...e
Ciekawe ile z osób, które wyjechały za granicę korzysta z możliwości uzyskania zasiłku na dzieci. Nie zawsze trzeba czekac 6 miesięcy, w niektórych krajach zasiłek przysługuje od momentu zatrudnienia. A jak widac nie są to małe pieniądze (jeśli jest to np. piątka dzieci, to zasiłek z Irlandii wyniesie ok. 3.300 zł)
to polityka prorodzinna taniego państwa.......
Panie Januszu Brawa za temat. U nas władza ma w dupie dobro rodziny. Przede wszystkim samorządy nie wywiązują się ze swoich ustawowych obowiązków i nikt jakoś na to nie reaguje, społeczność nie domaga się pewnych działań, nie widzi że te które są to najczęściej pozory. Nie będę dawła przykładów. Ale kwerendy do odpowiedzialnych zasiadających na różnych stanowiskach powinny im sen z oczu spędzić. Możeby sobie zadali pytanie: po co mi to było? A tak ciepełko, dobry bajer i cacy jest na krzesełeczkach - elita europejska z sowieckim podejściem do spraw! [ Dodano: Pią 12 Sty, 2007 12:14 ] Chciałam dodać że na Białorusi zasiłek na dziecko wynosi ok. 50 - 60 USD w przeliczeniu na m-c - i co wy na to mądrale? Jeśli jest trójka dzieci to państwo zapewnia mozliwość nieoprocentowanego kredytu na mieszkanie prywatne (komunalne zlikwidowano i sprywatyzowano (ciekawe nie!). Polska polityka prorodzinna niemal nie istnieje - to zakłamanie cynicznych ludzi, którzy za kłamstwa odpowiedzą - może nie jak Saddam Husain, ale przyjdzie taki dzień, że kłamcom będzie się pluć pod nogi.
Nie chciało mi się odpisywać, ale raz na jakiś czas mam kilka minut, aby to zrobić. Jest tak, jak jest, a z Twojej wypowiedzi odczytałem, że chciałabyś, aby podwyższono świadczenia, a więc dla Ciebie jest to niejako metoda na poprawę sytuacji... Nie zarzucam Tobie, że kombinujesz lub pracujesz na czarno. Napisałem, że większość osób, które zgłaszają się po wszelkiego rodzaju zapomogi, to robi. To jednak nie znaczy, że mówię, że Ty tak robisz... Ludziom się należy praca za uczciwą płacę, ale będzie o to ciężko do czasu, gdy państwo będzie wszystkich okradało. Przerost biurokracji, kulawe prawo, masa urzędów i instytucji, ochrona rolników, górników i grup zawodowych, które najgłośniej protestują, wszechobecna korupcja, itd., itp., a na to wszystko my płacimy. To, co dostajemy na rękę, zostaje obcięte jeszcze kolejnymi podatkami dla naszego "dobra". Bo państwo potrzebuje... Moja matka jest młodsza od ojca o 9 lat. Z przyjemnością mogę to pobić :P. A tak na poważnie, nie wydaje mi się, aby w tym kraju w chwili obecnej dało się normalnie żyć. Także w przyszłości albo będę miał na wszystko wywalone, albo będą mnie niektóre sprawy denerwowały, albo się "poddam", albo będę przysyłał kartki z Irlandii... Pozdrawiam, Japco
Tak wymieniłam tylko nieliczne dla zwykłego przypomnienia,to były uciążliwości, teraz określane nieprawidłowosciami. Obecnie złodziejem jest np.tylko ten , który coś zwędził,a pozostali dopuszczają się tylko nieprawidłowości Nieodwracalne krzywdy pozostały w pamięci tego narodu , niejeden nie może się podnieść , a niektórzy wcale.W walce o prawdę życiem zapłaciło wielu . W tamtych czasach o aferach się nie mówiło /poza mięsną i wyrok śmierci dla dyrektora Wawr.........-wykonany,/ -tak jakby naprawdę ich nie było. Największymi wrogami tego państwa byli więżniowie polityczni.Prawda! Młode pokolenie ma tylko podręczniki historyczne ,a bohaterów nie miało okazji poznać do dzisiaj. co do cukru panie sąsiedzie mogłam się nieco pomylić,ale wielu i tak mi nie wierzy. [ Dodano: Wto 23 Sty, 2007 13:16 ] W tamtych czasach , człowiek który dzisiaj dopuszcza się nieprawidłowości oceniany był jako ten który ma główkę na karku, nic więc dziwnego, że nijednego ona teraz boli.
Chyba jednak dłużej, na 100% od jesieni 1976. Z reszta nie dyskutuje, pani wymieniła tylko częśc uciążliwości życia w tym czasie.