Reklama

Rolnicy z gminy Chmielno także dotknięci suszą

Na czwartkowej sesji rady gminy Chmielno na światło dzienne wypłynął poważny problem, który obecnie dotyka sporej części całego kraju, a jak dotąd w samorządzie tym nikt go nie zgłaszał. Chodzi tutaj o suszę, która jak mówi radny, Zygmunt Hinca, poważnie dotknęła także wielu chmieleńskich rolników.

Problem związany z suszą, która ostatnio dotknęła wiele obszarów Polski, na czwartkowej sesji rady gminy Chmielno postanowił podjąć radny sejmiku województwa pomorskiego, Hubert Lewna.

- Czy gmina monitoruje sytuację, czy są sygnały od rolników jak dalece jest ona uciążliwa? Ponieważ w wielu innych samorządach, a także i naszym, są sygnały od hodowców bydła o bardzo krytycznej sytuacji paszowej. Istnieje tam nawet zagrożenie likwidacją stad. Czy macie państwo podobne sygnały? - pyta Hubert Lewna.

Jak dodaje, gmina nie ma zbyt dużych możliwości, jeśli chodzi o pomoc rolnikom dotkniętym suszą, jednak nie znaczy to, żeby problemu nie zgłaszać. Jak jednak twierdzi wójt Chmielna, Jerzy Grzegorzewski, o problemach związanych z suszą nie słyszał od czasu sezonu truskawkowego.

- Oczywiście w sezonie truskawkowym istniał ten problem i dotykał on mieszkańców i rolników. Stąd też temat dodatkowych podliczników wody odsunąłem na okres późniejszy. Wiem, że prasa na mnie naciskała żeby to wprowadzić, ale jak to zrobić, kiedy tej wody brakowało? To wtedy właśnie przychodzili do mnie rolnicy z Cieszenia, bo brakowało im wody żeby się wykąpać - mówi Jerzy Grzegorzewski.

Jak się jednak okazuje, obecnie skala problemu jest znacznie poważniejsza niż w przypadku ubiegłych miesięcy.

- Na razie się nikt nie zgłasza, ale sytuacja jest tragiczna. Jak były truskawki, to nie było jeszcze aż tak źle, a teraz jest znacznie gorzej. Ziemniaki wysychają, kukurydza więdnie, wysycha też trawa na łąkach i pastwiskach - alarmuje radny, Zygmunt Hinca.

Jerzy Grzegorzewski pytanie o to, jakie możliwości ma gmina żeby pomóc rolnikom dotkniętym suszą, postanowił skierować do Huberta Lewny.

- Marszałek nie ma bezpośrednich środków na pomoc finansową dla rolników. Ale myślę, że są komisje szacujące straty. Departament rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego zbiera informacje o tym, jaka jest sytuacja. I oni szacują straty, na podstawie zgłoszeń - mówi Hubert Lewna.

Zdaniem radnego sejmiku województwa pomorskiego, rolnicy i gmina muszą zgłaszać problemy związane z suszą do wojewody jeśli chcą otrzymać jakąkolwiek pomoc.

- Sama gmina ma jakieś narzędzia jeśli chodzi o wodę, pomoc w załatwieniu paszy, czy też socjalną. Może też umorzenie podatków? To są indywidualne przypadki. Warto się zająć tą sprawą, żeby nie dopuścić do redukcji stad i pogłowia bydła. Ponieważ sytuacja jeśli chodzi o bydło jest bardzo trudna nawet przy optymalnej pogodzie, ze względu na cenę mleka. To jeszcze gorzej jest w okresie suszy i może spowodować zadłużanie się rolników. Myślę, że gmina ma bardzo wiele możliwości, wystarczy się nad tym pochylić - dodaje radny.

- Ja oczywiście wystosuję takie pismo, ale proszę o pomoc także sołtysów, bo jak każdy rolnik z osobna zacznie pisać, to kilku napisze i co dalej? Powiem tak, rolnicy też nie lubią pisać, nikt nie lubi pisać do urzędu, bo to zajmuje czas. Ale poprzez sołtysów można wystosować krótkie pisemka. Ja oczywiście sam też będę pisać, ale muszę mieć orientację ilu osób problem dotyczy - zapewnia Jerzy Grzegorzewski.

Wójt ogłosił także, że więcej informacji dotyczących suszy zamieści na stronie internetowej gminy Chmielno.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości