W niedzielne popołudnie na placu przy Wspólnej Chacie w Kiełpinie odbył się festyn dożynkowy. Spotkali się na nim rolnicy i mieszkańcy sołectw Borcz, Kiełpino i Mezowo. Współorganizatorami wydarzenia byli również - Koło Gospodyń Wiejskich "Kiełpinianki" oraz parafia p.w. św. Michała Archanioła.
Dożynkową zabawę rozpoczęto od uroczystej mszy św. w kościele pw. Michała Archanioła w Kiełpinie. Po niej wszyscy uczestnicy spotkania przemaszerowali na plac przy Wspólnej Chacie.
- Dziękuję wszystkim rolnikom, bo to wasza praca i trud dają nam ten chleb codzienny. Oby nam go nigdy na naszych stołach nie zabrakło. Jest czas modlitwy, siewu i zbioru. Dziś przychodzi czas podziękowań i zabawy. Cieszmy się tym, co udało nam się w tym roku z kaszubskiej ziemi zebrać. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w to, byśmy dziś mogli się spotkać - mówił burmistrz Mieczysław Gołuński.
Wspólne świętowanie miało wyjątkowy wymiar - w jego trakcie odbyła się zbiórka na rzecz potrzebujących. Krąg Arasmusa przygotował kiermasz książek, a przedszkole Aniołek - zabawek. Za korzystanie z atrakcji dla najmłodszych i smakołyków przygotowanych przez sołectwa również można było wpłacać datki, które wesprą tych, którzy mają trudniejszą sytuację życiową.
Festynowi towarzyszyła akcja szczepienia - wszyscy chętni mogli to uczynić u czekającego we Wspólnej Chacie zespołu medycznego bez rejestracji.
Zabawę umilił koncert zespołu Maks Band, zawody sportowe dla dzieci i rodzin prowadzone przez Izabelę Rejnowską, warsztaty artystyczne i atrakcje dla najmłodszych.
Dożynkom towarzyszył konkurs na najpiękniejszy chleb dożynkowy.
Festyn zorganizowali sołectwo Borcza, Kiełpina i Mezowa, Koło Gospodyń Wiejskich "Kiełpinianki" oraz parafia p.w. św. Michała Archanioła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zainteresowanie, lepiej nie mówić.
No i jak zwykle ominięto Leszno. A tak ostatnio było głośno o rolniku z Leszna . No ale pewnie miał zakaz przybycia na dożynki bo ziemię przeorał w drugą stronę.
Zainteresowanie, lepiej nie mówić.
No i jak zwykle ominięto Leszno. A tak ostatnio było głośno o rolniku z Leszna . No ale pewnie miał zakaz przybycia na dożynki bo ziemię przeorał w drugą stronę.