Choć kierowcy z nowego skrzyżowania w Kiełpinie mogą korzystać już od trzech tygodni, dopiero w poniedziałkowe popołudnie odbyło się oficjalne otwarcie tej ważnej dla bezpieczeństwa inwestycji. A jej powstanie było możliwe dzięki Stowarzyszeniu Mieszkańców Kiełpina oraz współpracy czterech samorządów.
Z końcem października kierowcy mogą już korzystać z ronda w Kiełpinie. Tym samym nie trzeba stać już w korku z uwagi na toczące się przez ostatnie miesiące roboty. Rondo miało nie tylko zwiększyć bezpieczeństwa zarówno dla kierujących pojazdami, jak i pieszych. Wprowadzenie ruchu okrężnego miało też upłynnić ruch pojazdów na skrzyżowaniu, dając równe prawa wszystkim pojazdom wjeżdżającym na skrzyżowanie.
Oficjalne otwarcie inwestycji odbyło się jednak dopiero w poniedziałkowe popołudnie.
- To skrzyżowanie było bardzo niebezpieczne. W planie była budowa sygnalizacji świetlnej. Stowarzyszenie Mieszkańców Kiełpina miało jednak inny pomył i wystąpiło do marszałka o rozważenie budowy ronda. W wyniku wielu rozmów samorządowych powstała inicjatywa i uchwały rad, które deklarowały wspólną inwestycję. I tak się stało. Dzięki tej współpracy powstało rondo z udziałem czterech samorządów - podkreślał starosta kartuski Bogdan Łapa.Reklama
Niestety organizatorzy poniedziałkowej uroczystości nie zaprosili na nią przedstawiciele stowarzyszenia, dzięki któremu powstanie ronda było w ogóle możliwe. A inicjatorem powstania ronda jest Stowarzyszenie Mieszkańców Kiełpina, którzy w tej sprawie przygotowali petycję do samorządu województwa pomorskiego i powiatu kartuskiego. Podpisało się pod nią niemal 1.700 mieszkańców i użytkowników drogi. W jej efekcie radni powiatu kartuskiego oraz gmin Kartuzy i Somonino przyjęli uchwały intencyjne.
Liderem projektu został powiat kartuski, który zajął się wykonaniem projektu budowlanego i uzyskaniem pozwolenia na budowę.
Dwukrotnie też składał wnioski o uzyskanie dofinansowania na realizację tej inwestycji. Niestety dwukrotnie nie udało się pozyskać środków na ten cel. Mimo to powiat kartuski nie odłożył tej inwestycji na półkę.
W kwietniu odbyło się otwarcie ofert na to zadanie. Kwota oferowana przez potencjalnych wykonawców przewyższała jednak środki zabezpieczone na ten cel. Samorządy doszły jednak do porozumienia i wyasygnowały ze swoich budżetów dodatkowe fundusze. Tym samym udało się rozstrzygnąć przetarg.
Dodajmy, że dążenie do powstania ronda to odpowiedź na nieustannie rosnący ruch samochodów osobowych, jak i ciężarowych w obrębie skrzyżowania drogi wojewódzkiej z powiatową w Kiełpinie, co związane jest z bardzo dynamicznym rozwojem i rozrastaniem się okolicznych miejscowości. Jak podnoszą inicjatorzy, nadmierny ruch w tym rejonie jest przyczyną wielu niebezpiecznych sytuacji, w tym licznych wypadków i kolizji - o czym świadczą policyjne i strażackie statystyki.
W obrębie skrzyżowania znajduje się szkoła oraz dwa przystanki autobusowe, co powoduje także znaczny ruch pieszych. Jak argumentują wnioskodawcy, przejścia dla pieszych są ulokowane w zbyt małej odległości od skrzyżowania, nie są oznakowane w wystarczający sposób, przez co stanowią duże zagrożenie dla pieszych. Tworzące się w tym miejscu korki, stanowią dodatkową, dużą uciążliwość dla mieszkańców, którzy chcąc przejechać nawet niewielkie odległości, muszą stać w ogromnych kolejkach - zarówno od strony Kiełpina, jak i od strony Kartuz.
Rondo ma wymusić na kierujących zmniejszenie prędkości, co poskutkuje zwiększeniem bezpieczeństwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze