Każdy kilometr może dać nadzieję. Już 9 listopada mieszkańcy regionu połączą siły w szczytnym celu – wezmą udział w charytatywnym przejeździe rowerowym dla małej Olgi Czai z Sierakowic, która od pierwszych miesięcy życia zmaga się z ciężką chorobą neurologiczną. To nie wyścig, lecz wspólna podróż po zdrowie dziecka, dla którego rehabilitacja jest jedyną szansą na samodzielność.
Walka o zdrowie często przypomina długodystansowy wyścig – wymagający siły, wytrwałości i wsparcia innych. Tym razem jednak nie chodzi o sportowe emocje, lecz o małą dziewczynkę, dla której każdy ruch to ogromny wysiłek. W niedzielę, 9 listopada 2025 roku, mieszkańcy regionu będą mieli okazję wziąć udział w charytatywnym przejeździe rowerowym dla Olgi Czai – półtorarocznej dziewczynki z Sierakowic, zmagającej się z poważnymi problemami neurologicznymi.
Organizator wydarzenia, Piotr Walkusz, zaprasza wszystkich chętnych – zarówno rowerzystów, jak i sympatyków motoryzacji – do wspólnego działania na rzecz Olgi.
– Siema! Chcielibyśmy serdecznie zaprosić wszystkich do wzięcia udziału w charytatywnym przejeździe rowerowym, który odbędzie się w niedzielę 9 listopada. Zbieramy się o 10:45 na parkingu przy ulicy Słupskiej, za Szkołą Podstawową im. Floriana Ceynowy. Wystarczy przyjść i wrzucić dowolną kwotę do puszki – mówi inicjator akcji.
Przejazd ma mieć charakter integracyjny i przyjazny dla każdego uczestnika. Organizatorzy podkreślają, że nie jest to wyścig. Kolumna ruszy o godzinie 11:00, po dołączeniu peletonu z Lęborka. Trasa zakończy się w Gowidlinie, gdzie przy przystani nad jeziorem zaplanowano wspólne ognisko z kawą, herbatą i kiełbaskami.
– Prędkość przejazdu będzie dostosowana do uczestników. Jeśli nie jesteś cyklistą, a chcesz pomóc – przyjdź! Nawet jeśli masz klasyczny samochód i chcesz pokazać wsparcie, również jesteś mile widziany. Najważniejsze, żebyśmy byli razem – podkreśla Piotr Walkusz.
Każdy, kto przybędzie na miejsce zbiórki, może wrzucić dowolny datek do puszki. Całość środków zostanie przekazana na rehabilitację Olgi, której koszt jednego turnusu wynosi około 14 tysięcy złotych.
Mała wojowniczka z Sierakowic
Olgusia ma zaledwie półtora roku, a już codziennie toczy walkę o podstawowe umiejętności. Choć ciąża przebiegała prawidłowo, a badania nie wskazywały żadnych nieprawidłowości, około szóstego miesiąca życia rodzice zauważyli, że ich córeczka rozwija się wolniej niż rówieśnicy.
– Początkowo nic nie zapowiadało problemów zdrowotnych. Około piątego miesiąca zauważyliśmy jednak, że nie rozwija się tak, jak inne dzieci. Kiedy jej rówieśnicy zaczęli siadać czy raczkować, ona wciąż leżała – wspominają rodzice.
Seria badań i rezonans magnetyczny przyniosły diagnozę: opóźniona mielinizacja istoty białej mózgu. To choroba, która wpływa na rozwój ruchowy, słuch, wzrok i równowagę.
Dziś Olga nie porusza się samodzielnie – nie raczkuje, nie chodzi, nie mówi. Ma również problemy ze słuchem i koordynacją. Każdy postęp jest okupiony ogromną pracą i zaangażowaniem specjalistów oraz rodziców.
– Córeczka cały czas poświęca na intensywną rehabilitację. Niedawno przeszła zabieg drenażu uszu i podcięcia wędzidełka, dzięki czemu lepiej słyszy i żuje. Zaczęła utrzymywać równowagę w pozycji siedzącej, lepiej reaguje na bodźce i zaczyna się uśmiechać. Każdy taki gest to dla nas ogromny sukces – mówią rodzice małej wojowniczki.
Nadzieja na samodzielność Olgi ma jednak swoją wysoką cenę. Każdy turnus rehabilitacyjny to koszt od 5 do 15 tysięcy złotych, a do tego dochodzą kosztowne badania genetyczne WES, których cena sięga nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
– Dla nas to ogromne obciążenie finansowe, ale jedyna szansa na lepszą przyszłość dla naszego dziecka. Lekarze podkreślają, że największe postępy Olga musi poczynić do drugiego roku życia, więc mamy bardzo mało czasu – przyznają rodzice dziewczynki.
Rodzina Olgi apeluje do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie. W każdej złotówce, w każdym udostępnieniu i w każdym geście solidarności kryje się realna pomoc dla dziewczynki, która mimo przeciwności walczy o swoje pierwsze kroki, słowa i uśmiech.
– Prosimy Was o wsparcie. Walczyć o sprawność i lepszą przyszłość Olgusi musimy już dziś! Tylko wspólnymi siłami mamy szansę – apelują rodzice.
Ci, którzy nie będą mogli wziąć udziału w rowerowym przejeździe, mogą pomóc online – poprzez platformę siepomaga.pl klikając w poniższy link:
9 listopada każdy kilometr będzie miał znaczenie. To nie wyścig o medale, lecz wspólna jazda po zdrowie i uśmiech małej dziewczynki. Bo czasem największe zwycięstwa rodzą się nie na mecie, lecz w sercach ludzi, którzy potrafią pomóc.
Kiedy: niedziela, 9 listopada 2025 r.
Zbiórka: godz. 10:45, parking za Szkołą Podstawową im. Floriana Ceynowy, ul. Słupska
Start: godz. 11:00
Meta: Gowidlino, przystań nad jeziorem – wspólne ognisko, kawa, herbata, kiełbaski
Nie może Cię zabraknąć!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze