Na koniec Europy i jeszcze dalej rowerem zamierza wyruszyć Tomasz Plicht z Ostrzyc. W 80 dni pokona 8.000 km i odwiedzi 20 europejskich krajów i zaliczy kąpiel w czterech morzach. Granice powiatu kartuskiego przekroczy 14 lipca, by powrócić na Kaszuby 1 października.
Tomasz Plicht - zapalony podróżnik, miłośnik autostopu, roweru i pieszych wypraw. Pochodzi z Ostrzyc. Jest absolwentem ILO w Kartuzach. Wirtuoz gry na harmonijce i gitarze. Jego ulubiony sport to koszykówka. Jest członkiem OSP Ostrzyce i założycielem koła HDK przy tejże jednostce. Prowadzi klub RowerOWCE.
Życiową ambicją wyznaczył sobie zostanie zawodowym strażakiem.
Rok temu odbył wyprawę "Na koniec Polski i jeszcze dalej!" gdzie zjechał Polskę wzdłuż i wszerz, a także odwiedził Słowację. Trasa wyniosła wtedy niemal 3.000 km.
Poza tym na swoim koncie ma dwie piesze pielgrzymki do Częstochowy oraz już sześć większych autostopowych wypraw m.in. do Rzymu, Mołdawii, czy Serbii.
Tym razem planuje zwiedzić 20 krajów: Polskę, Ukrainę, Mołdawię, Rumunię, Bułgarię, Turcję, Grecję, Macedonię, Kosowo, Albanię, Czarnogórę, Bośnię i Hercegowinę, Chorwację, Słowenię, Włochy, Austrię, Węgry, Słowację, Czechy, i Niemcy i zaliczyć kąpiel w czterech morzach: Czarnym, Egejskim, Adriatyckim i Marmara.
Z Ostrzyc wyjedzie 14 lipca, by powrócić tu po 80 dniach. W tym czasie na rowerze pokona 8.000 km, będzie spał pod namiotem, u znajomych, czy dobrych ludziach.
W jego nie dużym bagażu nie zabraknie miejsca na flagę Kaszub i Polski, bo poza zwiedzaniem, pokonywaniem własnych granic i słabości, zamierza też promować Kaszuby i Polskę.
Jak obiecuje Tomek Plicht, po powrocie podzieli się swoimi wrażeniami i opowie szczególnie młodym ludziom o tym, jak niewiele potrzeba by spełniać swoje marzenia. Niewykluczone, że powstanie też krótka książka o jego podróży.
Życzymy więc powodzenia i już czekamy na relację z wyprawy po bramy Azji.
oprac. Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze