Reklama

Rozmowa z Mieczysławem Grzegorzem Gołuńskim, burmistrzem Kartuz - "To są pieniądze"

13/06/2005 12:19
Jak podsumuje Pan awans piłkarzy Cartusii do trzeciej ligi?

Jest to dla Kartuz kolejny dobry moment, kiedy można je wypromować. Wejście do trzeciej ligi jest prestiżem dla miasta. Dla nas, dla sportowców i wszystkich, którzy się w to zaangażowali. Szczególnie działaczy, którzy najpierw kopali piłkę, a teraz nadal pracują dla klubu. Należy się cieszyć, że ta praca ciągnie za sobą bardzo wiele zespołów młodzieżowych - trampkarzy, juniorów, seniorów młodszych. Te dzieci tutaj właśnie wyładowują swoją energię i pokazują potem, że potrafią dojść tą pracą do trzeciej ligi.

Trzeba również dodać, że dużą rolę odegrali sponsorzy - Ci, którzy potrafią powiedzieć: "poszło mi w tym roku lepiej, dołożę do tego, by Cartusia jeździła w świat i promowała nawet samą nazwę miasta Kartuzy".

Mówi Pan o sukcesie wszystkich, m. in. sponsorów. Jaki wkład w awans miało miasto?

Miasto co roku utrzymuje klub na poziomie ponad 250 tys. złotych, dając środki na wszystkie sekcje. Dodatkowo już od zeszłego roku, czując to, że wejdziemy do trzeciej ligi, zaczęliśmy inwestować w stadion. Przeznaczyliśmy dodatkowo 50 tys. złotych na odnowienie budynku klubowego, który mówiąc szczerze, sypał się. Obiekt jest już teraz, z prawdziwego punktu widzenia, właściwy. Planowane jest zamontowanie nowych krzesełek. Mam nadzieję, że przybędzie ok. 900 miejsc.

Czy z awansem do trzeciej ligi wiążą się dodatkowe subwencje od miasta, które pomogą spełnić wymogi licencyjne?

Na pewno tak. Myślę, że jest to najlepsza promocja dla miasta. Drużyna będzie promowała nas i miasto. Wiele pieniędzy wydajemy na inne akcje promocyjne, a ta jest chyba najlepsza. W związku z awansem, w przyszłym roku budżetowym - co już sugerowałem na Radzie Miasta - na pewno będziemy musieli pomóc, szczególnie utrzymać stadion na odpowiednim poziomie.

Jak widzi Pan szanse Cartusii w wyższej klasie rozgrywkowej w obecnym składzie?

Określiliśmy już sobie z działaczami, że nie interesuje nas III liga w dole tabeli. Interesuje nas pierwsza piątka i myślę, że uda się to zrealizować.

Czyli Burmistrz, jako jeden ze sponsorów, ma realny wpływ na politykę klubu?

W pewnym sensie tak. To są pieniądze. Sponsorzy, którzy je dają, mają określone wymagania. Czyli - "nie chciałbym, abyście przynosili mi wstyd i byli w dole tabeli". Mam nadzieję, że gmina będzie pewnym gwarantem, że sekcja piłkarska musi być w trzeciej lidze. Kartuski sport mocno się w tej chwili wybił i kosztuje to nas wszystkich. Ale jest to reklama miasta, a nawet województwa. Myślę, że ten kierunek trzeba utrzymać i nie spadać niżej, a starać się piąć wyżej.

I takiego awansu sobie wszyscy życzymy. Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiał Waldemar Gojtowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2005-06-14 17:00:40

    w Biedronce :P a ja tam lubię koszerne żarcie 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kilgore - niezalogowany 2005-06-14 16:56:53

    Właśnie niewiadomo, bo George the Naked w swojej ulotce wyborczej chwalił się, że nie dopuścił do zwrotu kamienic kartuskich prawowitym właścicielom żydowskim. Z naukowego punktu widzenia można to nazwać bananową republiką, tylko gdzie te banany? 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2005-06-14 16:49:55

    zawsze ja, zawsze winny - czy naprawdę ludzie MGG są wszędzie? zaczynam w to wierzyć - Kilgore czy to jest ta ŻydoKomuna? :P

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości