Reklama

Rozmowa z przewodniczącym Rady Miejskiej w Kartuzach, Wacławem Czarneckim

20/10/2005 09:55
J.Sz. Panie Przewodniczący, jak się pracuje w kartuskim samorządzie?

W.Cz. Kartuski samorząd to ewenement w skali naszego kraju na wielu płaszczyznach. Praca na rzecz naszej Gminy, a raczej służba dla niej, to wielki trud do wykonania.

J.Sz. Łatwo kieruje się tą Radą?

W.Cz. Przestrzegając zasad demokracji staram się być reprezentantem organu uchwałodawczego Naszej Gminy. Wiem, że pełnienie funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej w Kartuzach to zaszczyt, ale i zarazem wielkie wyzwanie. Przewodniczący Rady nie tylko organizuje sesje rady, ale także je prowadzi, a to już ogromny wysiłek nie tylko w Kartuzach. Prowadząc posiedzenia unikam różnego rodzaju komentarzy, a tak czasami chciałoby się coś dodatkowo powiedzieć... Spotykam się z wielkim zrozumieniem wśród radnych oraz chęcią pomocy i zaangażowania z ich strony. Krytykowanie dla krytykowania jest w tej radzie bardzo marginalne. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem pracy pod wpływem emocji. Cenię rozsądek i rozwagę w moim działaniu. Nie znoszę pustego gadulstwa. Naszą Radą kieruje się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze się w Kartuzach, ani gdziekolwiek indziej, taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Staram się służyć wszystkim radnym jednakowo, A za to co z mojej strony jest niedoskonałe lub niewłaściwe przepraszam. Nikt, powtarzam raz jeszcze, nie jest doskonały.

J.Sz. Po wymianie szefa rady, z Pana Dunsta na Pana mówiło się, że reżyserem tego był burmistrz Kartuz. Jaka jest prawda?

W.Cz. Zaprzeczam stanowczo takiej tezie. Tej zmiany chciała większość, takie są reguły demokracji. Wybór wypadł na mnie i staram się sprostać ciążącemu na mnie obowiązkowi. Zmiany w wielu organach są dość częste i nie doszukujmy się w nich zawsze podtekstów.

J.Sz. Czy myślał Pan, że współpraca z Mieczysławem G. Gołuńskim będzie aż tak trudna?

W.Cz. W tym pytaniu jest już odpowiedź. Nie, nie wiedziałem, że taka będzie współpraca, a nawet nie wiedziałem, że nasz organ wykonawczy, jakim jest burmistrz, nie potrzebuje często organu uchwałodawczego, czyli nas radnych. Mamy często do czynienia z tworzeniem prawa przez samego burmistrza i to wbrew obowiązującemu w Polsce prawu. Wstyd mi to przyznać, ale do tej pory nie znalazłem w żadnej ustawie takich kompetencji dla burmistrza, a ustawy staram się śledzić na bieżąco. Demokracja to między innymi oparcie w zapleczu politycznym, a takie miała stanowić koalicja radnych. Widocznie nie ma ze strony burmistrza takiej potrzeby działania. A szkoda, bo na tym tracimy my wszyscy.

J.Sz. Widzi Pan szansę na wyjście gminy z tych olbrzymich zobowiązań finansowych? Wszak każdy ekonomista przyzna, że znajdujemy się już prawie na dnie, a pomysłów jakoś nie widać. Kolejne zadłużanie gminy to tak naprawdę jej dożynanie.

W.Cz. Jestem pedagogiem, nie ekonomistą, ale prowadzę na własny rachunek gospodarstwo domowe. Każde dziecko wie, że jeśli nas nie stać na coś drogiego, to po prostu się tego nie kupuje. Najgorsze chwile czekają nas pod koniec roku, kiedy trzeba będzie zamknąć budżet i zajdzie zapewne konieczność zaciągnięcia następnych kredytów . To jest jak koszmar, ale pewnie tak będzie. Życie na kredyt to nie zawsze dobry pomysł, my jesteśmy tego przykładem. Dzisiaj wielu rzeczy żałuję i ja, i wielu radnych. Jednak trzeba wspólnie wyjść z tego dołka, w którym się znajdujemy.

J.Sz. Czy wg Pana, potrzebny jest w polskiej strukturze samorządowej powiat? A jeżeli tak (lub nie) to, dlaczego?

W.Cz. Powiat powinien istnieć, ale przy odpowiednio logicznym podziale zadań. Często dochodzi do paradoksów kto i za co odpowiada, a tak być nie powinno. Na pewno nie może funkcjonować powiat przy tak rozbudowanej administracji. Chociaż, przy wymogach biurokracji centralnej, nie sposób czasami inaczej pracować.

J.Sz. Gdybym był burmistrzem Kartuz to:

W.Cz. Burmistrzem nie jestem, ale na rok przed wyborami nie zdradzę planów, za wcześnie o tym rozmawiać. Mam mnóstwo pomysłów, jak każdy z nas, mieszkańców.

Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę sukcesów w pracy na rzecz gminy oraz w życiu prywatnym.

rozmawiał JanuSzczepański
[email protected]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2005-10-28 04:59:18

    mnie to rybka , bo jak doniosły mi gawrony z parku pod UG on, czyli Wódz , poczuł się urażony jakąś moją wypowiedzią, ale jak czytałem to tak serio powinien pozwać 1/2 forumowiczów, bo ja co przy niektórych bardzo grzecznym jest, ale to żadne tłumaczenie dla mnie i stanę z nim oko w oko przed Temidą, wygrałem z senator Gęsiową to wygram i z nieukiem z Wybika, taką mam cichą nadzieję, może nawet i nie cichą, a Tobie Sz. Bertku dzięki za postawę humanitarną, nawet jeżeli mnie wsadzą i tak puszczą bo za nazwanie Słoneczka nawet przy--em się w tym kraju sprawiedliwości dziejowej siedzieć nie będzię - a ja i tak swoje - MGG musi odejść , dlaczego? bo to nieuk i nieudacznik, i bardzo przed się biorczy gość 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bertek - niezalogowany 2005-10-28 01:44:47

    szpiegu jak Cię wsadzą to nawet Grześki nie pomoga - bo dostaniesz cukrzycę !!!jednak tego suchego chleba i jaikąś zapitkę przywieziemy - oby nie był to ZK Rawicz albo ZK Barczewo a może ZK Sztum ????? przyślij kartkę - a my zorganizujemy pomoc humanitarną - jakieś paczki przywieziemy Srebrnym Oplem na delegacji UG - podpisanej przez pana wacka :oops: a moż espotkacie się tam z Naszym Słoneczkiem i napiszesz tą ciekawą książkę o jego haryzmach ? :oops: ciekawa opowieść ? pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Guest - niezalogowany 2005-10-28 00:30:21

    Bertek, i tak wszyscy wiedzą , że wiszę Tobie dwa kartony po Grześkach, ale po drugie wiedzą także, żeś Ty Grzesiem jest, więc już wiem skąd masz takie info, ale wkurzasz mnie czasami, że wiesz więcej niż ja, więc piwo musi być w celu uzgodnienia warunków , rozumiem, że cel nam przyświeca jeden? MGG musi odejść, ja się chociaż do tego przyznaję, a ten mnie za to do sądu, ale mnie to rybka, Bertek - pomożesz? chciałbym Ciebie wreszcie poznać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości