Rozpoczęły się prace nad przebudową niebezpiecznego skrzyżowania drogi wojewódzkiej z gminnymi w Kożyczkowie, na którym doszło do kilku tragicznych wypadków. Zostaną wybudowane zatoczki dla autobusów oraz powstaną zjazdy. Kończy to dwuletnią walkę mieszkańców Kożyczkowa o poprawę bezpieczeństwa na skrzyżowaniu prowadzącym do ich miejscowości.
Przez prawie dwa lata mieszkańcy Kożyczkowa walczyli o przebudowę skrzyżowania oraz stworzenie zatoczek dla autobusów. Po wypadku, który miał miejsce 15 września 2006 r. (autobus potrącił osiemnastoletnią dziewczynę, która trafiła do Akademii Medycznej w Gdańsku), mieszkańcy wystosowali petycję do urzędów i mediów, grożąc zablokowaniem feralnego skrzyżowania. Na ich pismo zareagował departament gospodarki i infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. Wówczas postawiono tam między innymi znaki ograniczenia prędkości.
To jednak nie pomogło i rok później doszło do śmiertelnego wypadku. Opel astra z ogromną prędkością uderzył wówczas w tył stojącego na przystanku autobusu - jedna osoba zginęła na miejscu, a trzy osoby trafiły do szpitala.
Walka mieszkańców o przebudowę skrzyżowania w Kożyczkowie zakończyła się sukcesem. Zarząd Dróg Wojewódzkich Oddział w Kartuzach wraz z gminą Chmielno rozpoczęły tam prace drogowe. Mają one na celu znacząco poprawić bezpieczeństwo.
- Nastąpi korekta dojazdów dróg gminnych i powstaną nowe zjazdy - oznajmił Jerzy Wojewódka z Zarządu Dróg Wojewódzkich Oddziału w Kartuzach. - Przesunięty zostanie również przystanek autobusowy oraz powstaną dwie zatoczki autobusowe. Ponadto postawione zostaną nowe wiaty.
Wszystkie prace mają zakończyć się przed 10 września br. Koszt inwestycji wyniesie około 140 tys. zł.
Piotr Borycki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o kasiorę ;)
i czemu nie tak od razu? :D