Decyzja o otwarciu żłobków i przedszkoli od 6 maja wywołała w kraju burzliwą dyskusję. Pojawiło się wiele niejasności, a część samorządów nie wyraża zgody na uruchomienie tych placówek. W związku z licznymi kontrowersjami rząd w środę zwołał kolejna konferencję.
Na środowej konferencji rządu, premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski informowali o kolejnym etapie zdejmowania obostrzeń. Wśród nich znalazła się możliwość uruchomienia żłobków i przedszkoli już od 6 maja. W związku z tym, że decyzja ta zrodziła wiele pytań i niejasności, w czwartek zwołano kolejną konferencję z udziałem Łukasza Szumowskiego oraz ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego i minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg.
- Niektóre osoby muszą wrócić do pracy lub pracować dalej. Zapewnienie opieki dla dzieci tych osób jest niezbędne. Chcemy w tej chwili uruchomić miejsca opieki nad dziećmi, ale nie jest to obowiązkowe – mówił minister zdrowia.
Jak zaznaczył otwarcie tych placówek powinno nastąpić z maksymalną troską o bezpieczeństwo i ochronę zdrowia dzieci i pracowników. Konieczne jest wietrzenie sal, dezynfekowanie powierzchni i wszystkich miejsc zabaw i zabawek dostępnych dla dzieci. W jednej grupie będzie mogło przebywać 12 dzieci, z możliwością zwiększenia ich do maksymalnie 14.
- Otrzymywaliśmy wiele zapytań, kiedy żłobki i przedszkola zostaną otwarte. Dajemy taką możliwość, jednak zależy ona od wielu czynników m.in. sytuacji epidemiologicznej na danym terenie. Otwieramy te instytucje, by wyjść naprzeciw temu, czego rodzice, organy prowadzące i samorządy oczekiwali. Musimy to zrobić, by odmrażać gospodarkę – mówiła minister Marlena Maciąg.
Jak podkreśliła zasiłki opiekuńcze, dla tych, którzy nie będą mogli posłać dzieci do przedszkoli i żłobków zostaną przedłużone do 24 maja.
- Wczoraj (środa – przyp. red.) przygotowaliśmy wytyczne dot. otwierania przedszkoli i żłobków, które zostały przesłane do wszystkich wojewodów i samorządów. Decyzja ostateczna należy do organu prowadzącego i samorządów – mówiła minister rodziny, pracy i polityki społecznej.
- Wytyczne nie zwalniają z rozsądnego zachowania i stosowania się do zasad zdrowego rozsądku. Jeśli są jakiekolwiek wątpliwości to Państwowe Inspekcje Sanitarne służą pomocą. Grupy przedszkolne muszą być ograniczone do minimum – zaznaczył Szumowski.
Jak dodał, możliwość opieki nad dziećmi jest dodatkiem, a nie wymogiem.
- Jeśli nie musicie Państwo posyłać dzieci do przedszkoli to rekomenduję, żeby umożliwiać to tym, dla których jest to konieczne – zaznaczył minister.
Zasady opieki w przedszkolach i żłobkach:
Pełna lista wytycznych MEN, GIS i MZ dostępna jest tutaj.
Koronawirus - to warto wiedzieć:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wójt Chmielna już z Panią Janiną uż posyłaj Dzieciaki do przedszkola jako króliki doświadczalne bo obsłudze już obniża pensje.W gminie Chmielno nie wiadomo kto rządzi czy Wójt czy pani Janina. Jak nikt tej pani niechciał zatrudnić to Pan wójt Chmielna przyjął aby rozwalić oświatę/
4mk na jedno dziecko i opiekuna czyli skąd w salach przedszkolnych miejsce aż na 12 albo 14 dzieci oraz opiekuna ? Fala blota wylala sie na pracownikow przedszkoli ze nieroby ze pracowac im sie nie chce!!! Każdy myśli o sobie Ale to opiekunowie będą w potencjalnym zagrożeniu bo reżim sanitarny jest nie do utrzymania. To są małe dzieci które czynności samoobsługowe nie mają opanowane. Śmiem twierdzić że medyk w szpitalu żelaznym jest bardziej bezpieczny niż personel przedszkola. Mają prawo się bać Bo to oni będą zajmować się grupa małych dzieci które o rodzinie sanitarnym nie mają pojęcia. Kto nie zna specyfiki tej pracy to niech zgłosi się na ochotnika do pracy niech pokaże jak to łatwo w takich warunkach się nie narażać.
Wójt Chmielna już z Panią Janiną uż posyłaj Dzieciaki do przedszkola jako króliki doświadczalne bo obsłudze już obniża pensje.W gminie Chmielno nie wiadomo kto rządzi czy Wójt czy pani Janina. Jak nikt tej pani niechciał zatrudnić to Pan wójt Chmielna przyjął aby rozwalić oświatę/
4mk na jedno dziecko i opiekuna czyli skąd w salach przedszkolnych miejsce aż na 12 albo 14 dzieci oraz opiekuna ? Fala blota wylala sie na pracownikow przedszkoli ze nieroby ze pracowac im sie nie chce!!! Każdy myśli o sobie Ale to opiekunowie będą w potencjalnym zagrożeniu bo reżim sanitarny jest nie do utrzymania. To są małe dzieci które czynności samoobsługowe nie mają opanowane. Śmiem twierdzić że medyk w szpitalu żelaznym jest bardziej bezpieczny niż personel przedszkola. Mają prawo się bać Bo to oni będą zajmować się grupa małych dzieci które o rodzinie sanitarnym nie mają pojęcia. Kto nie zna specyfiki tej pracy to niech zgłosi się na ochotnika do pracy niech pokaże jak to łatwo w takich warunkach się nie narażać.