Zakaz opuszczania domów za wyjątkiem koniecznych wyjść do pracy, apteki lub po zakupy, zakaz wszelkich zgromadzeń, ograniczenia w transporcie zbiorowym - to nowe obostrzenia, które wprowadza polski rząd. Poinformowali o niej na wtorkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki oraz minister zdrowia Łukasz Szumowski.
Liczba zachorowań na koronawirusa w Polsce codziennie wzrasta, zbliża się już do 800. Jest dziewięć ofiar śmiertelnych. W piątek rząd wprowadził w kraju stan epidemii. We wtorek poinformowano o wprowadzeniu kolejnych obostrzeń.
- Ograniczamy wychodzenie z domu do wyjść do pracy, sklepu czy wyjść w związku z zaspokajaniem niezbędnych potrzeb. Bądźmy rozsądni i uratujmy swoje zdrowie i życie. Ograniczmy nasze wyjścia do minimum. Bardzo proszę zostańmy w domu - podkreślał minister.
- Jeśli nie ograniczymy naszych kontaktów do minimum to nie ograniczymy liczby chorych, nie uratujemy większej liczby ludzkich żyć. Wiem że jest trudno, ale proszę o jeszcze większe ograniczenia - mówił Łukasz Szumowski.
- Musimy dalej ograniczać zgromadzenia - do absolutnego minimum. Zakaz kontaktowania się bliskiego z osobami, zakaz zgromadzeń, nie oznacza tego że można kontaktować się przez internet - wykorzystujmy do tego środki komunikacji elektronicznej - mówił Mateusz Morawiecki.
- Podejmujemy te decyzje po to, by kupić sobie czas - dla nas wszystkich, dla lepszego przygotowania służby zdrowia. Mamy już 19 szpitali jednoimiennych i chcemy przygotować kolejne, by wyprzedzać bieg wydarzeń - podkreślał.
Premier zaznaczył, że mimo niższego niż się spodziewano przyrostu zachorowań, należy zachować czujność.
- Ten wzrost zachorowań jest znaczący, jest widoczny. To bardzo nas boli i niepokoi dlatego niezbędne są kolejne kroki, które ograniczą efekt kolejnych zakażeń w Polsce. Ten mniejszy przyrost zachorowań, który mamy dziś - nie może nas usypiać. Efekt, który mamy dziś mniejszego przyrostu nie może nas usypiać. To, że szybciej przed innymi podjęliśmy środki ostrożności, nie może być dla nas powodem, by zasypiać gruszki w popiele - mówił Mateusz Morawiecki.
- Widzimy, że w krajach, gdzie jest większa liczba zachorowań niewydolna jest cała służba zdrowia. Nie chcemy dopuścić do takich strasznych rzeczy w Polsce - podkreślał premier.
- Robimy wszystko, by jak najlepiej przygotować się na zwiększoną falę zachorowań. To jest możliwe i do tej pory się nam udaje, ale zalecenia specjalistów i epidemiologów są takie, by te ograniczenia zwiększyć - apelował.
Nowe przepisy zakazują wszelkich zgromadzeń, spotkań, imprez czy zebrań. Będzie można jednak spotykać się z członkami najbliższej rodziny, a także z osobami, z którymi pozostajemy w stałym pożyciu.
- Jestem przekonany, że za kilka tygodni będziemy mogli w nowej dyscyplinie sanitarnej wrócić do życia zawodowego, które pozwoli na odrodzenie się gospodarki. Walka z wirusem to nie pojedynek, który możemy zaplanować krok po kroku, ale staramy się to robić - mówił premier.
Jak poinformował egzaminy ósmoklasisty, maturalny oraz wybory prezydenckie odbędą się zgodnie z planem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co gdy pracuje na warsztacie i jest 6 osob pracujących? Czyli co iść do pracy czy wolne dostaniemy?
Jak przestaniecie chodzić do pracy to niedługo dostaniecie wolne bezterminowe niepłatne.
Każdy normalny pracodawca warsztatu da przymusowe wolne bo nie mogą być zgromadzenia powyżej 2 osób
A od kiedy to praca to zgromadzenie ? Myśl cymbale
Jest ustawa Prawo zgromadzeniach. Praca to nie zgromadzenie...
jedno wyklucza drugie. Z jednej strony mówią, żeby ograniczyć wychodzenie z domu do minimum, a z drugiej można nadal iść na spacer czy biegać o ile robisz to sam bądź z rodziną. Nikt nie daje jasnej interpretacji tego wszystkiego i nie dziw, że ludzie się kłócą i głupieją.
A co gdy pracuje na warsztacie i jest 6 osob pracujących? Czyli co iść do pracy czy wolne dostaniemy?
Jak przestaniecie chodzić do pracy to niedługo dostaniecie wolne bezterminowe niepłatne.
Każdy normalny pracodawca warsztatu da przymusowe wolne bo nie mogą być zgromadzenia powyżej 2 osób