W Jeleniej Górze dobiegły końca Górskie Mistrzostwa Polski w kolarstwie szosowym. Miłym akcentem imprezy jest z pewnością srebrny medal Szymona Sajnoka w rywalizacji juniorów młodszych. To już kolejny krążek z zawodów rangi mistrzowskiej tego kolarza w tym roku. Świetnie w Trójmieście kręcili też jego młodsi koledzy z drużyny.
Zdecydowanie najważniejszą kolarską imprezą w kraju były w miniony weekend Górskie Mistrzostwa Polski. Większość kibiców emocjonowała się rywalizacją elity, w której Marek Rutkiewicz sensacyjnie przegrał z Michałem Podlaskim.
W Jeleniej Górze ścigali się jednak także młodzi kolarze z Kartuz. I to z całkiem niezłym skutkiem. Zdecydowanie najwięcej chluby przyniósł nam niezawodny w tym sezonie Szymon Sajnok, który do i tak bogatej już kolekcji tegorocznych medali dorzucił kolejny - srebrny. Zawodnik Cartusii stanął na podium mimo kraksy na trasie i konieczności ścigania czołówki. Gdyby nie to, z pewnością powalczyłby o złoto. Adrian Kaiser był w tej samej grupie 47.
W tej samej kategorii, ale wśród dziewcząt z bardzo dobrej strony pokazały się też Karolina Perekitka i Patrycja Lorkowska. Obie uplasowały się w czołowej 10 zawodów, odpowiednio na pozycji 6 i 8.
Warto też dodać, że srebro w grupie juniorek wywalczyła Natalia Nowotarska, była zawodniczka Cartusii, obecnie reprezentująca barwy UKS-u Jedynki Limaro Kórnik. Do zwyciężczyni straciła zaledwie dwie sekundy. Tym samym Natalia powtórzyła sukces z lipcowych Mistrzostw Polski na szosie, gdzie także wywalczyła srebro.
W tym samym czasie w Bike Tour Gdańsk ścigała się z kolei spora grupa pozostałych kartuskich kolarzy. Na wymagającej trasie z licznymi podjazdami i trudnymi technicznie zjazdami kartuzianie wielokrotnie pokazali spore umiejętności.
W kategorii młodzików najszybszy był Szymon Okroj, przed Janem Szwabą (obaj Cartusia) oraz Janem Suszko (MLKS Baszta Bytów). Pierwsze miejsce przypadło nam także wśród młodziczek. Wygrała Magdalena Król - gdańszczanka, ale broniąca barw Cartusii. Dwie czołowe lokaty przypadły również naszym żakom - zwyciężył Igor Dąbrowski-Siadło, a tuż za nim linię mety minął Mateusz Król.
Dzień później Szymon Okroj i Jan Szwaba stawili się też na starcie maratonu w Człuchowie, ale do mety na 7 siódmym miejscu dojechał tylko ten drugi. Szymon po przejechaniu 40 km zasłabł i musiał skorzystać z pomocy punktu medycznego.
Kolejny start naszych kolarzy już 7 września, kiedy to odbędą się Mistrzostwa Makroregionu w jeździe parami.
Oprac. Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze