Reklama

Samochód, pompa? Jakie tajemnice kryją się na dnie Karczemnego?

Już w przyszłym tygodniu na Jeziorze Karczemnym powinien rozpocząć się proces oczyszczania dna zbiornika za pomocą tzw. refulera. Osady, które wypompuje trafią do kartuskiej oczyszczalni za pośrednictwem czterokilometrowego rurociągu. Podczas prac przygotowawczych do wyciągania osadu, na dnie jeziora ujawniono dwa niezidentyfikowane obiekty sporych rozmiarów.

Przypomnijmy, że prace przy rekultywacji Jeziora Karczemnego rozpoczęto w maju. Kartuska oczyszczalnia ścieków jest już przygotowana do odbioru osadów. Na terenie miasta powstał rurociąg łączący jeziora, którym będą one transportowane do oczyszczalni. Refuler odsysający osady z dna zacznie działać lada dzień. Obecnie trwają prace przy sprawdzaniu szczelności rurociągu.

Refulera działa na zasadzie odkurzacza, wysysając z dna osady. Jezioro podzielono na kilkanaście sektorów, oddzielonych kurtynami, by osad wytrącony z jednej części nie rozpływał się na pozostałe części akwenu. Jak się okazało w dwóch sektorach wykryto znacznych rozmiarów obiekty.

- Dno jeziora sprawdzono specjalnym urządzeniem do wykrywania metali. Przy pierwszych pomiarach wykazało, że metalowe obiekty mogą znajdować się w kilku miejscach. Gdy teren zbadano dokładniejszym skanerem okazało się, że w dwóch miejscach znajdują się dużych rozmiarów przedmioty - informuje Sylwia Biankowska, wiceburmistrz Kartuz.

- Dzięki podzieleniu na sektory, prace refulerem można rozpocząć niezależnie od obszarów, gdzie znajdują się obiekty. Dokładniejsze badania określić, co dokładnie znajduje się na dnie - wyjaśnia wiceburmistrz.

Co znajduje się na dnie jeziora? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna.

- Z lokalnych przekazów i informacji od właściciela jeziora, wynika, że w pod koniec lat 80-tych na jeziorze zainstalowano pompę, która napowietrzała jezioro. Miejsce usytuowania pompy zaznaczono prętami. Ich lokalizacja zgadza się z pomiarami wykonawcy - informuje Sylwia Biankowska.

Drugi z obiektów jest zatopiony od strony ogródków działkowych i może być samochodem.

- Wędkarze wspominają, że dawniej, gdy woda była bardziej przejrzysta i dostrzec można było samochód. Z tego, co przed laty mówili ludzie wynika, że pojazd mógł tam wylądować wskutek załamania się lodu. Nie są to jednak potwierdzone informacje, a jedynie opowieści przekazywane na przestrzeni lat - zastępczyni burmistrza.

Reklama

Jak dodaje, w wypadku, gdy pojawi się konieczność wydobycia obiektów, gmina będzie mogła pokryć koszt z oszczędności, jakie zostały po przetargu.



 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-10 15:01:19

    Pamiętam jak kiedyś wracałem z wizyty u dziadka w ZUM drogą w kierunku do Kolegiaty zimą i na skutym lodem jeziorze Klasztornym było kilka bulgoczących, spowitych parą punktów. Z 6, albo 8 ich było, w równych odstępach.

    Wiem, że inne jezioro, ale problem dotyczący oczyszczania jezior dotyczy wszystkich, które znajdują się przy Kartuzach. Niemniej więc jednak zadaję sobie do dziś pytanie, czy były to te przeręble, o których gdzieś w głowie szepczą mi zasłyszane plotki, że do jeziora były spuszczane ścieki. Nie znam się na kategoryzowaniu rodzajów ścieków, ale na chłopski rozum zgaduję, że nikt nie byłby aż takim socjopatą, żeby puszczać tam jakieś skrajnie toksyczne treści. No ale to co widziałem jest dla mnie faktem i bardziej zastanawiam się nad tym jak zdemoralizowano pokolenie głębokiego PRL-u, żeby za przeproszeniem srać do własnego gniazda. Mentalność wychowanków socjalizmu zawsze była rozleniwiana - bo przecież "dzieci będą się martwić". A czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. I to widać nie tylko na przykładzie jezior, bo i inne kwestie w tej mentalności poturbowały nie tylko naturę, ale życie ludzkie w ogóle.
    Obyśmy wszyscy wzięli z tego przykład, wyciągnęli wnioski, zakasali rękawy i zmienili nawyki. Tu nie chodzi tylko o naturę, ale jakiś przyzwoity kręgosłup moralny.
    Inną rzeczą którą pamiętam jest to, że będąc chmieleńskim dzieciakiem, byłem lekko zdziwiony tym, że choć w Kartuzach tyle jezior, to mieszkańcy z ich dziećmi zasuwali do Chmielna nawet z buta, żeby się wakacjować (gdybyście mieli czyste jeziora, to bym nie poznał kolegi z dzieciństwa - pozdrawiam Krystiana z Zamkowej!). Życzę wszystkim mieszkańcom Kartuz aby ich dzieci i wnuki gościły mieszkańców i z Chmielna, i z Ostrzyc, i z Grzybna, i reszty bliskich okolic!
    Serce rośnie czytając takie artykuły!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2020-07-10 16:56:31

    Niech szpital da połowę pieniędzy. Ze szpitala ścieki, brudy idą do jeziora.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    CoNieCoNaTemat - niezalogowany 2020-07-10 21:17:47

    Jestem ciekaw tylko kto poniesie odpowiedzialność za wydane bezsensownie pieniądze? Wydobywanie osadów denny- zgoda ma to znaczący wpływ na redukcję związków tak zwanych biogennych (głownie fosfor i azot) mające wpływ na eutrofizację jeziora innymi słowy na zarastanie (ogólnie rzecz biorąc zbiornik zamiera). Dorzucanie do niej PAX- czy PIX-ów (czyli metoda chemiczna) rozwiązuje sprawę na chwilę, o czym zapewne Pani Profesor zapomniała poinformować Pana Burmistrza. Kto poniesie odpowiedzialność za 3-5 lat kiedy zbiornik powróci do stanu jaki mamy teraz? Pani Profesor czy Pan Burmistrz? Może warto żeby urząd gminy zanim podejmie taką decyzję żeby skonsultować się z innymi uczelniami gdzie Profesorowie nie są sponsorowani ? (Są bardzo ładne badania naukowe z uniwersytetu w Toruniu które pokazują że PAX-y uwalniają substancję po pewnym czasie). Nie wspominając już o negatywnym wpływie tej chemi na sniecie ryb i tarlo. Może warto żeby umowa pomiędzy UWM a Urzędem Gminy ujrzała światło dzienne żeby pokazać kryterium "sukcesu" projektu. Ale główne i najważniejsze pytanie brzmi czy Urząd Gminy zlikwidował wszystkie dopływy substancji zanieczyszczających ? Może od tego powinna zacząć gazeta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości