W sobotę policjanci z Przodkowa pracowali na miejscu pożaru pojazdu, do którego doszło w Czeczewie. Dużym zaskoczeniem okazał się jednak nie stan pojazdu, a samego kierowcy, który jak się okazało w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu. Teraz grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Przed godziną 16:00 oficer dyżurny kartuskiej komendy otrzymał informację o tym, że w miejscowości Czeczewo doszło do pożaru samochodu.
- Na szczęście kierujący zdążył opuścić pojazd. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, okazało się, że samochód spłonął doszczętnie. Według ustaleń policjantów w trakcie jazdy doszło do jego samozapłonu. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił jednak nie tyle sam pojazd, a jego kierowca. Czujni funkcjonariusze przebadali mężczyznę na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Alkomat wskazał, że w organizmie miał on ponad 2 promile alkoholu. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy - informuje st. sierż. Aleksandra Philipp, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Reklama
- Teraz poza stratami materialnymi, poniesie również odpowiedzialność karną. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat więzienia - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze