Amatorzy sportów zimowych wreszcie mogą się cieszyć śniegiem na Kaszubach. Niestety wciąż nie mają możliwości szusowania na stokach, więc narty zamienili na sanki i inne sprzęty. Odwiedzają w weekendy okoliczne stoki i tłumnie z nich korzystają. W Koszałkowie pierwszy raz pojawili się 6 stycznia. Doniesienia na temat tłumów sprowadziły na miejsce policję. Sprawa trafiła do sanepidu, jednak okazuje się, że ten nie ma podstaw do wszczęcia postępowania. Regularne kontrole stoków prowadzone przez policję trwają.
Przypomnijmy, że miłośnicy białego szaleństwa po raz pierwszy natarli na Koszałkowo w Święto Trzech Króli. Licznie oblegli górki na liczącym 20 hektarów terenie ośrodka. Zgodnie z rozporządzeniem rządu od 28 grudnia do 31 stycznia stoki narciarskie pozostają zamknięte i obowiązuje zakaz korzystania z nich.
Informacja o tłumach trafiła na policję. Przybyły na miejsce patrol sporządził dokumentację. Stok jako taki nie działał, armatki śnieżne były wyłączone. Otwarta była jedynie restauracja i zgodnie z przepisami serwowała dania na wynos. Policjanci powiadomili powiatową stację sanitarno-epidemiologiczną. Sanepid nie znalazł jednak podstaw do wszczęcia postępowania.
Tymczasem zima w pełni, a wszelkie górki w okolicy są oblegane przez całe rodziny. Policjanci regularnie kontrolują stoki w Koszałkowie, Kotlince, Amalce i Kosowie. Dotąd nie dopatrzono się naruszenia obowiązujących obostrzeń.
- W trosce o wspólne bezpieczeństwo funkcjonariusze apelują do wszystkich osób o respektowanie obowiązujących przepisów sanitarnych z odpowiednim zachowaniem się w miejscach publicznych. W szczególności przestrzeganie obowiązku zasłaniania ust i nosa oraz zachowanie odpowiedniej odległości od drugiej osoby. Warto przypomnieć, że uczciwe przestrzeganie obowiązujących obostrzeń pozwoli nam na wcześniejszy powrót do życia bez dotychczasowego reżimu sanitarnego spowodowanego koronawirusem SARS-CoV-2 - informuje Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Siejcie dalej tą swoją propagandę terroryzowania śmiercią. Ludzie nie są głupi i sami widzą, że nie ma się czego bać. Zwłaszcza po tak długim czasie.
Pani uczy Sanepid i Policje prawa! Nie mieli argumentow. Pozamiatala Musicie to zobaczyc https://www.youtube.com/watch?v=PGJ4DabzHcQ
Siejcie dalej tą swoją propagandę terroryzowania śmiercią. Ludzie nie są głupi i sami widzą, że nie ma się czego bać. Zwłaszcza po tak długim czasie.
Pani uczy Sanepid i Policje prawa! Nie mieli argumentow. Pozamiatala Musicie to zobaczyc https://www.youtube.com/watch?v=PGJ4DabzHcQ